99% Polaków ma problemy z dziąsłami – ale większość z nas o tym nie wie. Krwawienie przy szczotkowaniu, obrzęk, cofające się dziąsła czy ruszające się zęby to objawy, które bagatelizujemy.
Widzisz krew podczas szczotkowania zębów? Myślisz, że to nic takiego? Zły ruch. Właśnie tak zaczyna się historia, której finałem może być nie tylko utrata zębów, ale też zawał serca, cukrzyca albo problemy z pamięcią. W najnowszym odcinku podcastu „Po pierwsze Pacjent” Monika Rachtan rozmawia z lek. stom. Natalią Stefanik – o chorobach dziąseł, które w Polsce dotyczą niemal każdego, ale wciąż traktujemy je jak kosmetyczny defekt.
Krwawienie dziąseł to nie „efekt zbyt twardej szczoteczki”. To sygnał alarmowy, że w jamie ustnej toczy się przewlekły stan zapalny. Zapalenie dziąseł, paradontoza – te pojęcia brzmią znajomo, ale czy naprawdę je rozumiemy? Natalia Stefanik tłumaczy: zdrowe dziąsła NIE krwawią. Jeśli u Ciebie to norma – nie ignoruj tego. To tak, jakbyś codziennie miał krwotok z palca i mówił „spoko, przejdzie”.
Paradontoza jest jak haker – działa po cichu. Przez lata możesz nie czuć bólu, a w tym czasie bakterie robią swoje: niszczą dziąsła, kość, a zęby tracą stabilizację. I nagle zauważasz, że któryś się rusza. Szukasz pasty „na paradontozę”. Za późno. Teraz trzeba walczyć, by go uratować. Leczenie chirurgiczne, czyszczenie poddziąsłowe, regeneracja kości – to nie są zabiegi estetyczne. To często walka o funkcjonalność całej jamy ustnej.
Wiesz, że stan zapalny w ustach może pogarszać przebieg cukrzycy? Że może mieć związek z zawałami serca, udarami, a nawet rozwojem choroby Alzheimera? To nie są teorie – to medyczne fakty. Bakterie z jamy ustnej nie zatrzymują się na linii dziąseł. One podróżują krwią do mózgu, serca, nerek. Dlatego Natalia Stefanik mówi jasno: leczenie przyzębia to nie fanaberia. To część profilaktyki całego organizmu.
Ludzie pytają: „Czy naprawdę muszę chodzić do higienistki co pół roku?”. Tak, jeśli chcesz zachować zęby. Higienizacja usuwa osady, bakterie, złogi, których nie widzisz, ale które każdego dnia pracują na Twoją szkodę. Szczoteczka – nawet najlepsza – nie sięga wszędzie. Nitka, irygator, kontrole u stomatologa – to nie fanaberie z Instagrama, tylko fundament zdrowia jamy ustnej.
Strach przed dentystą to częsty powód, dla którego odwlekamy leczenie. Ale współczesna periodontologia ma zupełnie inne oblicze. Leczenie może być delikatne, bezbolesne, skuteczne. Natalia Stefanik tłumaczy, że dziś potrafimy nie tylko zatrzymać chorobę, ale też poprawić ogólne samopoczucie pacjenta. Często słyszy od pacjentów: „Śpię lepiej”, „Mam więcej energii”, „Cukier mi się unormował”. Zmiana zaczyna się od dziąseł.
To pułapka. Większość osób z chorobami przyzębia nie czuje bólu. Dlatego tak ważna jest edukacja i profilaktyka. Im wcześniej wykryjemy problem, tym mniejsze ryzyko poważnych konsekwencji. Podcast „Po pierwsze Pacjent” powstał po to, by mówić o takich tematach – bez tabu, bez ściemy, wprost.
Odcinek z Natalią Stefanik to nie tylko rozmowa o zębach. To rozmowa o jakości życia, o tym, jak małe zaniedbania prowadzą do wielkich problemów. I o tym, że naprawdę możemy to zatrzymać.
Monika Rachtan
Cześć, Monika Rachtan, witam Was bardzo serdecznie w kolejnym odcinku programu "Po pierwsze Pacjent". Kiedy przyjrzymy się badaniom, okazuje się, że tylko 1% naszego społeczeństwa nie ma problemów z dziąsłami. A dlaczego te problemy mogą być bardzo poważne i dlaczego przekładają się na zdrowie całego naszego organizmu? Będę rozmawiać dziś z moim gościem, a jest nim Natalia Stefaniak. Cześć, witam Cię bardzo serdecznie.
Dr n. med. Natalia Stefanik
Witam.
Monika Rachtan
Natalia, jesteś lekarzem stomatologiem, doktorem nauk medycznych, ale na co dzień zajmujesz się periodontologią. Co to za specjalizacja? Kto to jest periodontolog?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Widzisz, pewnie zaskoczę niejedną osobę mówiąc, że stomatologia to nie tylko zęby. Periodontologia to ta część stomatologii, która będzie zajmowała się tkankami, które otaczają ząb i które pozwalają na jego zakotwiczenie w obrębie jamy ustnej. Czyli najprościej mówiąc mówimy tutaj o dziąsłach i o kości. Poza tym periodontolodzy dodatkowo zajmują się błoną śluzową, ale dzisiaj z racji, że skupiamy się bardziej na dziąsłach, to będziemy mówili stricte o tym przyzębiu, czyli fundamencie, który powoduje, że te zęby w obrębie jamy ustnej mamy.
Monika Rachtan
Czyli jeżeli rejestruję się do stomatologa, a mam problemy z dziąsłami, to powinnam dopytać, czy on właśnie tą dziedziną się zajmuje? Czy dla ludzi, którzy idą do stomatologa logiczne jest to, że będziemy leczyć zęby, tak? Najczęściej będziemy po prostu zaklejać dziury w zębach. A jeżeli przychodzi się do takiego specjalisty, jakim Ty jesteś, to on de facto naszych zębów nie dotyka, tylko zajmuję się dziąsłami?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Wiesz co, to też nie jest tak do końca. Tak jak wcześniej wspomniałaś, badania profesor Górskiej mówią o tym, że tylko 1% Polaków nie ma problemu z dziąsłami. Zobacz, jaka to jest po prostu skala problemu. Te badania też pokazują i ujawniły, że 20-30% z tych wszystkich osób badanych ma przewlekłe ciężkie zapalenie przyzębia, które wymaga opieki specjalisty. Natomiast specjalistów w Polsce na dzień dzisiejszy jest około 600 na całą Polskę. Nas jest po prostu stosunkowo mało. Natomiast ja na przykład specjalistą nie jestem, ale zajmuję się periodontologią i nie uważam, żeby dentysta, który nie ma specjalizacji, nie mógł zajmować się podstawową jednostką, jeżeli chodzi o choroby przyzębia, czyli np.: zapaleniem dziąseł. Uważam, że te cięższe przypadki, kiedy już rzeczywiście mamy bardziej zaawansowane postaci zapalenia przyzębia, wtedy powinni ci pacjenci być kierowani do specjalisty. Natomiast pierwsze objawy, czyli krwawienie z dziąseł, obrzęk dziąseł, bolesność ze strony dziąseł, jakby uczucie, że zęby zaczynają się ruszać. To jest jakby pierwszy moment, może nie już pierwszy moment, bo ruszające zęby to już nie jest pierwszy moment, ale to jest jakby ten okres, kiedy już musimy z dentystą zacząć rozmawiać i dentyści, którzy są lekarzami, dentystami, jak najbardziej mogą się tym zająć. Jeżeli sobie z tym nie poradzą, robią diagnostykę, wysyłają do lekarza specjalisty.
Monika Rachtan
A powiedz mi, jak taka diagnostyka powinna, jak ona może wyglądać? Jakie badania, jakie procedury może zlecić stomatolog, żeby być pewnym, że ma do czynienia z chorobą przyzębia?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Takim podstawowym można powiedzieć, badaniem klinicznym, jeżeli chodzi o diagnozowanie zapalenia dziąseł, bo zacznijmy od zapalenia dziąseł, jest na przykład sondowanie, czyli używamy sondy periodontologicznej, którą w momencie, kiedy wsadzamy pomiędzy zęby brodawkę międzyzębową i jeżeli po tym sondowaniu widzimy, że mamy...
Monika Rachtan
Każdy stomatolog ma taką sondę?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Myślę, że powinien mieć. A czy ma, ciężko mi powiedzieć, czy rzeczywiście ją ma. W toku naszych studiów periodontologia jest nieodłączną częścią, nie mamy tylko stomatologii zachowawczej, chirurgii czy ortodoncji. Periodontologia jest nieodłącznym elementem stomatologii, więc jakby objaw krwawienia już będzie świadczył o tym, że mamy do czynienia z zapaleniem dziąseł. Jeżeli będziemy tą sondą wchodzili głębiej, najczęściej mówi się powyżej trzech milimetrów, to znaczy, że już będziemy mieli zanik na przykład przyczep łącznotkankowego i tkanki kostnej. Czyli już wchodzimy troszeczkę głębiej, no to już wiemy, że zaczynamy mieć problem z przyzębiem, ale nie tylko z samych dziąseł, ale np.: z tkanką kostną. W tym momencie powinniśmy takiego pacjenta kierować na zdjęcie, czy to pantomograficzne, czy zrobić sekwencję zdjęć przylegających, czy kierować go na tomografię. Każdy pacjent jest mocno indywidualną jednostką, w związku z tym nie traktujesz każdego stricte dokładnie tak samo. I wtedy na podstawie tego i badania klinicznego, i badania dodatkowego, czyli radiologicznego, możemy po prostu stwierdzić, czy pacjent choruje na zapalenie dziąseł, czy na zapalenie przyzębia.
Monika Rachtan
A czy takie badania, taka diagnostyka jest finansowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia? Czy jeżeli pojawiają się takie problemy, to nie mamy czego szukać w gabinecie dentysty na NFZ, tylko musimy kierować się na prywatną wizytę?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Wiesz co, jakby właśnie nie. Periodontologia i Narodowy Fundusz Zdrowia jakby całkiem nieźle ze sobą działają, Więc nie mogłabym, nie chciałabym powiedzieć tak, że tylko jakby ten obszar prywatny będzie jakby odpowiedni, jeżeli chodzi o leczenie chorób przyzębia. W poradni specjalistycznej na przykład, jeżeli masz do czynienia z lekarzem specjalistą periodontologiem, to raz na 3 lata przysługuje pacjentowi zrobienie zdjęcia pantomograficznego, czyli całości jamy ustnej. Jeżeli chodzi o zęby, tkankę kostną. Raz w roku może udać się na zabieg higienizacyjny, czyli chodzi o skaling. Natomiast są też później już procedury, które należą do tak zwanego niechirurgicznego sposobu leczenia chorób przyzębia, które też są refundowane przez nasz fundusz.
Monika Rachtan
Powiedziałaś o krwawieniu z dziąseł. Powiedziałaś o ruszających się zębach. Jakie jeszcze objawy powinny nas zaniepokoić i sprawić, że zaświeci się światełko, że trzeba wybrać się do stomatologa? Oczywiście chodzi mi o te objawy dotyczące dziąseł, bo kiedy boli nas ząb, to szybko biegniemy do stomatologa, a kiedy widzimy krwawienie, to dla wielu to nie jest jakiś sygnał alarmujący, że trzeba udać się do lekarza.
Dr n. med. Natalia Stefanik
Dla mnie przykre jest to, że w dzisiejszych czasach dbamy bardzo nasz wygląd zewnętrzny, troszeczkę gorzej o wewnętrznie. Nie mówię tutaj o naszym charakterze, sercu, umyśle, tylko mówię stricte o jamie ustnej. Takimi objawami, na które na pewno musimy zwracać uwagę, to jest właśnie formułujące się nowe, świeże złogi kamienia nazębnego. Większość z nas myślę, że jest w stanie zdiagnozować, czy ten kamień jest, czy nie. Osady nazębne. One nie będą zaliczane do problemu periodontologicznego, ale bardziej do estetycznego. Ale też już widzi, że coś w tej jamie ustnej się dzieje. Być może powinieneś udać się na wizytę higienizacyjną. Krwawienie, czyli jeden z głównych objawów stanu zapalnego. Nieodłączna część przy nitkowaniu, przy szczotkowaniu. Samoistne krwawienie to są takie jakby... To jest objaw, który jest must have, musisz iść do stomatologa, musisz pokazać. Obrzęk jest jednym z kolejnych objawów świadczącym o tym, że ten stan zapalny się toczy. Ból tak samo. Więc to są takie podstawy. Natomiast musimy tutaj też rozgraniczyć pacjentów, którzy palą i którzy nie palą, dlatego że ci, co nie palą oni będą mieli typowe objawy właśnie stanu zapalnego, czyli krwawienie, ból, obrzęk. To, o czym Ci już mówiłam. Natomiast jeżeli będziemy mieli do czynienia z palaczami, którzy palą dużo od wielu lat, to tych objawów stanu zapalnego nie będziemy do końca widzieć. W sensie my jako lekarze będziemy widzieć. Oni jako pacjenci nie będą tego widzieć.
Monika Rachtan
Jak to możliwe? Chcesz mi powiedzieć, że jeżeli pacjent pali, to na przykład nie będzie miał krwawiących dziąseł?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Wynika to z tego, że między innymi nikotyna, która jest zawarta w dymie tytoniowym, doprowadza do upośledzenia mikrokrążenia. To znaczy najprościej mówiąc naczynia krwionośne są ściśnięte i po prostu nie mamy typowego objawu stanu zapalnego. Natomiast ta choroba się toczy, tylko uznawana jest za tak zwaną hidden disease. To jest ukryta choroba.
Monika Rachtan
Czyli to jest jeszcze bardziej szczególnie niebezpieczne, bo pacjent nie widzi objawów. A powiedz mi, u palaczy czy choroby przyzębia są z uwagi na czynnik ryzyka jak zakładam, jak one częściej występują?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Palenie papierosów, tak samo jak i stres, są takimi głównymi i najbardziej niebezpiecznymi czynnikami ryzyka, które możemy modyfikować. To są tzw. determinanty, czyli to jest to, na co mamy wpływ. Na wiek, na płeć, na naszą rasę, na obciążenie genetyczne, na to wpływu nie mamy. Natomiast na te czynniki mamy i palenie papierosów kilku, kilkunastokrotnie zwiększa ryzyko rozwoju zapalenia przyzębia, jak i utrudnia leczenie tej choroby.
Monika Rachtan
A jakie czynniki jeszcze byś wymieniła, które sprzyjają chorobie przyzębia?
Dr n. med. Natalia Stefanik
To co Ci mówiłam o tych czynnikach, których nie możemy modyfikować, to częściej są narażeni na to mężczyźni, jeżeli chodzi o choroby przyzębia. Częściej osoby starsze. Natomiast to się w dzisiejszych czasach troszeczkę zmienia. Uważam, że jednak ten czynnik modyfikowalny, czyli palenie papierosów i ten przewlekły stres, w którym żyjemy, powoduje, że coraz więcej młodych osób ma problemy z zapaleniem przyzębia. Kwestia rasy, obciążenie genetyczne. To jest też jakby nasze pytanie, które zadajemy czy mama czy tata chorowali na zapalenie przyzębia tzw. paradontozę. Nam nie wypada tak mówić. Natomiast jakby w naszym społeczeństwie dalej jakby ta nazwa funkcjonuje. Pacjenci po prostu tak to rozumieją i tak to kojarzą. Czy dziadek, czy babcia wcześniej stracili zęby, mieli protezy. Pacjenci troszeczkę to lubią, bo lubią jakby zwalić, to nie ich wina do końca, tylko to wina genetyka. To przez mamę, przez tatę, przez babcię. Z czynników, które modyfikować możemy, to są też choroby ogólnoustrojowe, w tym cukrzyca. Nieuregulowana cukrzyca będzie bardzo negatywnie wpływała na zapalenie przyzębia i zapalenie przyzębia, które jest niekontrolowane, nieuregulowane, nieleczone będzie bardzo negatywnie wpływało na cukrzycę.
Dr n. med. Natalia Stefanik
W tych czynnikach patrzymy też na poziom witaminy D3. Patrzymy na to, czy pacjent ma jakieś choroby autoimmunologiczne, czy ma problemy z układem odpornościowym, czy wszystko się po prostu łączy.
Monika Rachtan
Czyli kluczowym elementem dobrego leczenia pacjenta jest de facto wywiad, prawda?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Dokładnie tak.
Monika Rachtan
Jak to wygląda w ogóle? Bo ja nie kojarzę. Myślę, że wiele osób nie kojarzy w ogóle momentu wywiadu ze stomatologiem. Jednak przychodzisz, siadasz na fotel czy się kładziesz, otwierasz buzię i w sumie nie gadacie ze sobą. A taka praktyka, że pacjent zanim usiądzie na fotelu, to siada na krześle i rozmawiacie. Pytasz o te wszystkie czynniki ryzyka, czy to jest standard i czy powinniśmy tego wymagać od naszego lekarza?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Wiesz co dla mnie jest standardem, ale wynika to obstawiam z tego, że po prostu po studiach zostałam na Śląskim Uniwersytecie Medycznym i poniekąd zostałam wykładowcą. Moją częścią mojej pracy i edukacji studentów jest właśnie nauczenie ich, dlaczego ten wywiad jest taki ważny. Periodontologia, tak jak już mówiłam, to nie tylko zdrowe dziąsła, tylko to cała jama ustna, łącznie z błoną śluzową. Więc ja troszeczkę tak lubię powiedzieć, że periodontolodzy są internistami stomatologii, dlatego że oni muszą popatrzeć głębiej, muszą się więcej o pacjencie dowiedzieć. Więc w momencie, kiedy ten pacjent już wchodzi do nas do gabinetu, wchodzi do naszej poradni, my już na niego patrzymy, w jaki sposób on się porusza, jak on się zachowuje, jak on mówi, jakie ma oczy, jaką ma skórę. Patrzymy na to, czy on odważnie będzie mówił o tym, że pali papierosy. Nie pali, ale jak nam nie powie, że pali, my jesteśmy w stanie to zweryfikować.
Monika Rachtan
Nawet jeżeli nie pali klasycznych papierosów?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Wiesz co, ciężej jest rzeczywiście z e-papierosami. Natomiast to już jest taki standard w dzisiejszych czasach naszych wywiadów, kiedy pacjent musi już przed wizytą zaznaczyć, czy on pali papierosy, czy e-papierosy. Dlatego, że badania już zaczynają potwierdzać małymi krokami to, że rzeczywiście e-papierosy mają wpływ realny, negatywny na przyzębie i na błonę śluzową. Więc to już jest cząstka naszej codzienności.
Monika Rachtan
Zapoznałam się też z takimi danymi, że choroba przyzębia, że właśnie ta płytka, która znajduje się na zębach, znajdowana jest także w innych miejscach naszego organizmu. Na przykład pacjenci z chorobą nowotworową. W niektórych guzach znajdują się śladowe ilości płytki. Powiedz mi, czy to jest faktycznie tak, że ta choroba przyzębia może wpływać na zdrowie całego organizmu? I jakie schorzenia, które nie kojarzymy raczej z jamą ustną, może powodować? Czy jakim schorzeniom może towarzyszyć?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Zapalenie przyzębia traktujemy trochę jak takich cichych zabójców. Może to źle brzmi, natomiast powinniśmy sobie o tym po prostu otwarcie powiedzieć. Jama ustna jest początkiem wszystkiego. Nie wiem, dlaczego uważamy jako Polacy, że to są tylko te zęby. To jest nieodłączna część naszego organizmu i nie jesteśmy tego w stanie odłączyć. To, co się dzieje w jamie ustnej będzie miało wpływ na nasz organizm ogólnoustrojowo. I to, co dzieje się w naszym organizmie, będzie bardzo często ujawniało się w obrębie jamy ustnej. Badania potwierdzają to, że periopatogeny, czyli te bakterie, które są odpowiedzialne za rozwój zapalenia przyzębia, to co powiedziałaś były znajdowane w blaszce miażdżycowej, w łożyskach kobiet ciężarnych, w płynie mózgowo-rdzeniowym chorych na Alzheimera, reumatoidalne zapalenie stawów, cukrzycy. Dlatego to jest jakby globalny problem. Zobacz, my mówimy o cukrzykach, mówimy o RZS, mówimy o Alzheimerze. Natomiast nikt nie mówi o tym, że to, co się dzieje w jamie ustnej, może mieć wpływ właśnie na tą chorobę ogólnoustrojową.
Monika Rachtan
Natalia, ja bym chciała, żebyśmy powiedziały to wyraźnie, bo nasi widzowie nie zawsze są w stanie zrozumieć język medyczny albo zrozumieć coś między wierszami, kiedy lekarze opowiadają o schorzeniach. Czyli mogę rozumieć w ten sposób, że jeżeli nie zadbam o zdrowie całej jamy ustnej, łącznie z dziąsłami, błoną śluzową, to jeżeli w wieku 40 lat zachoruje na cukrzycę, to w wieku 50 lat moja cukrzyca może być bardziej zaawansowana z uwagi na to, że po prostu nie mam zrobionego porządku w buzi?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Tak, dokładnie tak, dokładnie jakby to co mówisz. Można to bardzo uprościć, Natomiast taka jest prawda.
Monika Rachtan
Czy na przykład jeżeli przez wiele lat zmagam się z chorobą przyzębia i nie ogarniam tego problemu, po prostu tego nie ruszam, to może się okazać, że w wieku 60 lat dotknie mnie choroba neurodegeneracyjna i zacznę tracić pamięć, za chwile nie poznam swoich bliskich? Czy to też może mieć wpływ?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Pamiętaj o tym, że czynników, które doprowadzają do każdej z tych chorób jest wiele. Nie możemy powiedzieć, że tylko i wyłącznie to, że właśnie masz zapalenie przeze mnie do tego doprowadziło. Natomiast jest to czynnik ryzyka i jest to czynnik, który sprzyja temu, że te choroby będą się pojawiały. I taka jest prawda i potwierdzają to badania.
Monika Rachtan
Czyli lepiej po prostu ogarnąć swoje dziąsła i mieć pewność, że chociaż z tą jedną rzeczą, na którą mamy totalnie wpływ, bo możemy po prostu pójść do lekarza i to zrobić, jedną rzecz załatwić i już wtedy jeden czynnik mamy po prostu z głowy.
Dr n. med. Natalia Stefanik
Pamiętaj o tym, że to jest kwestia regularności. To nie jest tylko tak, że pójdziemy raz i spoko. Bardzo często spotykam pacjentów, którzy przychodzą do mnie właśnie z problemem ze strony przyzębia i oni chcieli w 2 tygodnie to wyleczyć. Trzeba jasno powiedzieć choroby przyzębia nie da się wyleczyć. Z nią się żyje do końca życia, tak jak na przykład z cukrzycą. I o tym pacjenci powinni wiedzieć i uświadomić sobie. To nie jest tak, że 2 tygodnie usuniemy kamień, przeprowadzimy jakieś zabiegi, czy to nie chirurgiczny, czy chirurgiczny i będzie spoko.
Monika Rachtan
Już się więcej nie zobaczymy.
Dr n. med. Natalia Stefanik
Dokładnie. Bardzo często pacjenci tak myślą, więc to jest i praca naszych higienistek czy higienistów, i praca nas lekarzy, żeby pacjentów edukować, motywować, przeprowadzać instruktaże, bo nasza praca jest w gabinecie i my to ogarniemy najlepiej jak potrafimy. Natomiast duża praca jest później pacjenta w domu.
Monika Rachtan
O tym za chwilę porozmawiamy. I o tym właśnie, że to, co się dzieje w gabinecie, to jest jedna kwestia, ale de facto myślę, że 60 procent powodzenia całej operacji to jest to, jak my przestrzegamy zaleceń w domu. Ale powiedzmy, Polacy się boją stomatologa. Wiesz, jakby ja jeszcze sobie myślę, że teraz są te nowoczesne znieczulenia i kiedy on tam boruje i robi te wszystkie rzeczy, no to dadzą zastrzyk i jakoś to będzie. Ale zastanawiam się, jak wyglądają procedury wykonywane przez ciebie, na czym one polegają, bo dla wielu osób w ogóle dopiero dzisiaj się dowiedzieli, że jest taki specjalista, który zajmuje się zdrowiem dziąseł. A teraz co on mi zrobi w tym gabinecie? I najważniejsze: czy to będzie bolało?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Jakby co śmieszne, jakby wszyscy, wszyscy z was będziecie wiedzieć od czego zaczyna periodontologia. Periodontologia zaczyna od wizyty higienizacyjnej, bo my musimy mieć pacjenta czystego. Ja zawsze tłumaczę studentom to, że perio jest jakby podwaliną wszystkiego. Nie jesteśmy w stanie zrobić hollywoodzkich licówek, bondingu, nie jesteśmy w stanie przeprowadzić leczenia ortodontycznego, zaproponować pacjentowi implantu protetyki w momencie, kiedy on ma chore przyzębie. Krwawią mu dziąsła, boli go, zanika mu kość. To jest awykonalne. Niektórzy tak, wiesz jak to bywa, może tak jest, ale tak nie powinno być. Pacjenci, którzy na przykład są kierowani do sanacji jamy ustnej, mają mieć usunięte bardzo dużo zębów. Też powinni najpierw mieć przeprowadzony zabieg higienizacyjny, bo my tym zabiegiem usuwamy biofilm, usuwamy złogi kamienia nad pod dziąsłowego i pozbywamy się przynajmniej po części tych bakterii, które są dla naszego organizmu złe. My nie chcemy doprowadzać do bakterii, która i tak powstanie. Natomiast przeprowadzając kolejne zabiegi musimy doprowadzić stan jamy ustnej do takiego momentu, że będziemy mogli przeprowadzić ciąg dalszy zabiegów stomatologicznych.
Monika Rachtan
Jak wygląda taka wizyta? Ona odbywa się u specjalisty u periodontologa? Czy może higienistka zajmuje się takim pacjentem? Co się dzieje na takiej wizycie? Kiedy myślimy o higienizacji, kiedy tak naprawdę musimy doczyścić tego pacjenta? Ja sobie to tak wyobrażam, bo też myślę o tym, że jeżeli jest tyle tej płytki, to de facto nawet nie jesteś w stanie zdiagnozować jako specjalista, co Ty będziesz dalej robić, bo jeszcze tych zębów nie widzisz, jeżeli one są tak bardzo zanieczyszczone. Więc jak ta pierwsza wizyta wygląda?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Fajnie, że o tym wspomniałaś. Dlatego też zaczynamy od wizyty higienizacyjnej, żeby na przykład stwierdzić, czy pacjent ma próchnicę, czy nie, czy ma jakieś ubytki niepróchnicowego pochodzenia, czy może są jakieś nieszczelności. Od tego się zaczyna osad, próchnica, czasami wyglądają bardzo podobnie, w związku z czym super, że o tym mówisz. To jest clou wszystkiego. Od tego zaczynamy. To jest taki basic. Jak wygląda moja wizyta higienizacyjna? Polega na tym, że przede wszystkim przeprowadzam bardzo dobry wywiad z pacjentem. To jest to, co mówiłyśmy już, jakby to jest jakby clou wszystkiego, łącznie z tym, że pytam go, kiedy była ostatnia wizyta higienizacyjna, jakich przyrządów używał...
Monika Rachtan
Często słyszysz, że nigdy?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Że nigdy nie, ale często słyszę, że kilka lat temu i to dla mnie jest przerażające. To jest taki standard. I to jest przykre, dlatego że niejednokrotnie ci pacjenci bywają w gabinecie stomatologicznym, a nie mają przeprowadzanych tych wizyt higienizacyjnych, nie mają i nie mają skierowania, żeby coś takiego wykonać. A zalecenia są takie, że zdrowy pacjent, który ma zdrowe dziąsła, zdrowy przyzębie powinien być na higienizację raz na pół roku, nie raz w roku, raz na pół roku. To jest forma profilaktyki. My w tym momencie pacjenta możemy higienizować, czyli zadbamy o ten fundament. Plus w tym w tym momencie robimy, check out, sprawdzamy, czy wszystko w obrębie tej jamy ustnej jest w porządku i tego pacjenci się powinni nauczyć. My w sumie jako lekarze też.
Monika Rachtan
No właśnie, bo to też nie jest tak, że zawsze to jest wina pacjenta. Ja myślę, że Polacy nie wiedzą w ogóle, jak powinni dbać o zdrowie jamy ustnej. Myślę, że Polacy nie wiedzą, jak należy szczotkować zęby. Uważam, że w szufladach w Łazienkach u większości Polaków nie ma nici dentystycznej. Nie ma też profesjonalnych produktów do higieny jamy ustnej, bo po prostu nikt nam przez lata nie mówił o tym, jak to jest bardzo ważne. Ale ja cały czas dążę do tego, żebyś powiedziała, jak ta wizyta wygląda i czy to boli, Bo tak jak mówię, strach przed stomatologiem jeszcze jeżeli ktoś nie był kilka lat, powiedzmy u tego lekarza, bo doskonale wie, że takie sytuacje się zdarzają, no to strach czasami jest tak paraliżujący, że to właśnie przez niego pacjenci nie idą, bo raz - wstydzą się powiedzieć, że nie byli już 5 lat, a dwa - że się boją, że po prostu będzie bolało.
Dr n. med. Natalia Stefanik
W moich gabinetach praktykujemy protokół firmy EMS GBT, czyli Guided Biofilm Therapy. Posługujemy się tym, że biofilm bakteryjny zostaje wybarwiony i to jest coś super, dlatego, że biofilm nawet kamień... Pacjenci do końca tego nie widzą. My jako lekarze, higieniści, higienistki to widzimy, natomiast pacjent tego nie widzi, bo on jest w kolorze zęba i to, że mu tam coś zalega przy dziąśle to do końca nie interesuje. Sprawa ma się zupełnie inaczej kiedy ten biofilm wybarwiasz, a wybarwiamy go na przykład na różowo, fioletowo. Świeża płytka będzie różowa, starsza płytka będzie fioletowa i pokazujemy pacjentowi w lusterku jak te zęby, jak ta jama ustna wygląda. I wtedy jest ten pierwszy szok. Okazuje się, że te zęby nie są czyste. Okazuje się, że ten pacjent rzeczywiście wymaga profesjonalnej wizyty higienizacyjnej, żeby pokazać mu też, jak wyglądają te zęby, czysta jama ustna. W takim przypadku, po tym, jak już właśnie ten pacjent ma wybarwiony ten biofilm, możemy przejść do na przykład motywacji, instruktażu higieny jamy ustnej. Ja przeważnie, jak przychodzę już do wizyty higienizacyjnej, ten instruktaż i tę motywację przeprowadzam po wizycie higienizacyjnej, a zaczyna się ona albo od air polishingu, to jest tak zwane piaskowanie. Kiedyś tego do końca nie było, bo nie było też piasków rozpuszczalnych. Na dzień dzisiejszy na rynku mamy piaski, które są rozpuszczalne i to uważam, że zmieniło całą periodontologię, dlatego, że nie wiem, czy miałaś kiedyś wykonywany zabieg piaskowania. Natomiast lekarze kiedyś tego nie znosili i pacjenci też tego nie znosili, bo ten piasek był wszędzie. To było nieprzyjemne, to było niedobre. To też podrażniało dziąsła, błonę śluzową i naprawdę nie było lubiane. Natomiast na dzień dzisiejszy mamy na przykład z EMSu erytrytol. Jest to cukier, który jest rozpuszczalny, więc jakby śmiesznie, bo w stomatologii używamy cukru, ale jest to coś, co pozwala nam piaskowanie naddziąsłowe, poddziąsłowe, w obrębie implantów, w obrębie protetyki, uzupełnień kompozytowych. Nawet jak mamy jakieś wczesne zmiany próchnicowe, też tą okolicę możemy wypiaskować. Mleczaki, błona śluzowa. Generalnie możemy zrobić praktycznie wszystko tym airpolishingiem i to jest super jakby po tym zabiegu nie musimy używać, kiedyś to się używało gumki, szczoteczki, pasty polerskiej. Na dzień dzisiejszy właśnie to kończy nam też wizytę higienizacyjną. Czy to jest nieprzyjemne? Najczęściej nieprzyjemne zimno. Kwestia jest po prostu zimnej wody, podmuchu powietrza. Natomiast nowoczesne urządzenia, którymi operujemy, mają podgrzaną wodę, więc to też jest kolejny game changer. Nie dość, że mamy ten erytrytol, mamy jeszcze podgrzaną wodę i to jakby troszeczkę zmieniło te wizyty higienizacyjne. Jest ta część oczywiście mniej przyjemna, czyli skaling ultradźwiękowy najczęściej, który rzeczywiście jest tą częścią bardziej nieprzyjemną. My ściągamy z tych zębów ten kożuszek, ten płaszczyk, który je otaczał, no i mi się robi zimno. Są nadwrażliwe i to jakby no to troszkę boli. Natomiast muszą wszyscy pamiętać, że zawsze możemy pacjenta znieczulić. Znieczulimy przed rozpoczęciem, jakby zabieg przeprowadzany jest w wysokim komforcie. Jak pacjent przychodzi i życzy sobie znieczulenia, bo będziemy wiercić w zębie, to jakby my się na to zgadzamy. To dlaczego mamy się nie zgadzać do na przykład znieczulenia pacjenta w momencie, kiedy przeprowadzamy tą wizytę higienizacyjną?
Monika Rachtan
Więc tutaj też kwestia rozmowy...
Dr n. med. Natalia Stefanik
Dokładnie tak.
Monika Rachtan
Porozmawianie o tym, że mamy po prostu obawy i że prosimy o znieczulenie. No dobrze, ale teraz my cały czas rozmawiamy przy tej pierwszej wizycie raczej o pacjencie, który albo chodzi regularnie do stomatologa i dba o tą higienę, albo o pacjencie, który nie był dwa lata, ale przyszedł, zrobił i wszystko jest w porządku, trzeba tam zakleić dwa zęby, ale generalnie jest wszystko okej. A co z pacjentami, u których stwierdza się chorobę przyzębia? Jak dalej wygląda to postępowanie?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Nie jestem w stanie Ci powiedzieć jakby stricte, po prostu jaki jest sposób postępowania. Zawsze zaczynam od tej części niechirurgicznej, czyli jakby to, co Ci właśnie przedstawiłam właśnie skaling nad poddziąsłowe piaskowanie, to jest taki początek, od którego zaczniemy. W momencie, kiedy wiesz, masz olbrzymie złogi kamienia nad, poddziąsłowego nikt nie będzie przeprowadzał zabiegu chirurgicznego, bo my musimy tego pacjenta mieć najpierw wyczyszczonego. My tego pacjenta musimy nauczyć odpowiednich zabiegów higienicznych w domu, musimy mu dać odpowiednie produkty, zalecić odpowiednie przyrządy. I to są właśnie te początki, jeżeli chodzi o leczenie zapalenia przyzębia. Zaczynamy od niechirurgii. Dopiero w momencie, jeżeli to niechirurgiczne leczenie nie przyniesie oczekiwanego skutku, w tym momencie pacjent będzie dalej jakby klasyfikowany do ciągu dalszego, czyli na przykład do zabiegów chirurgicznych. Tu już jest szeroki wachlarz tego, co będziemy postępować. Część zębów może być kwalifikowana do ekstrakcji, czyli do usunięcia. Część pacjentów wymaga leczenia ortodontycznego, dlatego, że węzeł urazowy w momencie, kiedy masz wadę zgryzu, też są bardzo niebezpieczne dla przyzębia szczególnie w momencie, kiedy mamy istniejącą chorobę przyzębia. Część pacjentów będzie wymagała dodatkowo leczenia protetycznego. Jest to bardzo kompleksowy, złożony proces. Tu też należy wszystkim uświadomić, że to nie jest tylko jedna rzecz. Na to wpływa bardzo dużo różnych czynników i ogólnoustrojowych, i miejscowych. Właśnie te miejscowe... Dlatego my chcemy kierować pacjentów też do innych lekarzy. Ten się będzie zajmował endodoncją, czyli leczeniem kanałowym, ten protetyką, ten implantologią, ten będzie świetnym chirurgiem. Tu może uda nam się zrobić jakąś regenerację kostną.
Monika Rachtan
Czyli to jest takie bardzo złożone, kompleksowe leczenie, które też nie zamyka się do jednego gabinetu. Na to też trzeba się przygotować. I też wydaje mi się, że warto o tym mówić, że ta nowoczesna stomatologia dziś się bardzo podzieliła na konkretne specjalizacje. Czyli w przypadku zmian takich, z którymi lekarz stomatolog leczący zachowawczo może sobie poradzić, no to oczywiście stara się to robić w swoim gabinecie, ale są sytuacje, kiedy trzeba pacjenta odesłać do innego specjalisty i pracować zespołowo. I to też wcale nie jest jakiś wymysł tego lekarza, że on nie chce, nie potrafi, nie może, czy chce pacjenta naciągnąć na więcej wizyt. Tylko tak dziś działa nowoczesna stomatologia.
Dr n. med. Natalia Stefanik
Dokładnie. Nikogo nie dziwi jak cię boli oko nie idziesz do ginekologa. Sprawa jest prosta i myślę, że to zamyka cały temat. Oczywiście kończymy studia, jesteśmy lekarzami, dentystami, którzy mamy w sumie szeroko otwarte drzwi. Możemy robić w teorii wszystko, co byśmy chcieli. Natomiast ja dalej uważam, że człowiek, który robi wszystko, jakby nie do końca we wszystkim będzie taki dobry i czasami jakby właśnie po to mamy tych specjalistów, którzy skupiają się na tym jednym konkretnym obszarze stomatologii i oni będą w tym najlepsi. Oni najlepiej pomogą pacjentowi. Więc ta współpraca, jakby ta komunikacja, odpowiednia reakcja w odpowiednim czasie nas lekarzy i pacjentów, którzy posłuchają nas, bo my nie chcemy źle, my chcemy dobrze.
Monika Rachtan
Wspominałaś o tym, ja też o tym mówiłam, że w gabinecie to jest jakiś tam procent załatwienia sprawy, chociaż tej sprawy związanej z chorobą przyzębia, tak jak już wspominałaś, nie da się załatwić ani na jednej wizycie, ani jednym myciem zębów, ani myciem ich przez 2 tygodnie. Tylko trzeba wprowadzić mobilizację, odpowiednie produkty i odpowiednie sprzęty do swojej łazienki, żeby dbać o tą profilaktykę. Bo nawet jeżeli te zęby są już czyste po wizycie, to na tym się sprawa nie kończy. I teraz powiedz mi, czy szczoteczka jakiej używam ma znaczenie, czy jest ważna jeżeli chodzi o płytkę nazębną?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Wiesz co, ja zawsze się śmiałam, że jak pacjenci pytali jaka szczoteczka, to zawsze im mówiłam byle taka używana i trochę może to śmieszne, ale trochę tak jest. Dlatego, że szczoteczka musi być odpowiednio dobrana, musi być odpowiednia technika, musi być stosowana w ogóle, żeby rzeczywiście to działało. Natomiast na dzień dzisiejszy przynajmniej ja tak uważam, że szczoteczki elektryczne, które podzieliły się na szczoteczki oscylacyjne, rotacyjne, pacjenci to będą kojarzyć jako te z okrągłą główką, soniczne, które są bardzo modne i magnetyczne, które są poniekąd troszeczkę nowością. To one będą wiodły prym, jeżeli chodzi o taką codzienną higienę. W mojej opinii te magnetyczne, które są połączeniem oscylacyjno-rotacyjnych i sonicznych. Badania pokazują, że one są na tę chwilę najlepsze.
Monika Rachtan
Okej, a czy ten marketing i ta reklama związana właśnie z tymi produktami? Bo no ja nie oglądam telewizji, ale jak włączam, to zazwyczaj jakieś produkty medyczne się przewijają. No i wiesz, Polacy często ulegają modom. Właśnie kupują szczoteczkę z okrągłą główką, potem nagle soniczną zmieniają, a tak de facto myją zęby raz dziennie albo co drugi dzień. A tak de facto, jeżeli mają szczoteczkę manualną i właśnie mają tą prawidłową technikę, wiedzą w jaki sposób szczotkować zęby i szczoteczka kosztuje 15 złotych, 20 złotych, to czy można też prawidłowo dbać o higienę jamy ustnej myjąc zęby szczoteczką za 15-20 złotych, a nie za...
Dr n. med. Natalia Stefanik
Uważam, że tak jakby kwestia jest właśnie techniki, chęci i tego, co pacjent jest w stanie po prostu zrobić. Szczoteczki elektryczne po prostu bardzo, bardzo to ułatwiły. Jeżeli chodzi o jakby możliwość walki z biofilmem na poziomie właśnie samego pacjenta. Nie do końca kocham szczoteczki soniczne, bo uważam, że to właśnie stało się bardzo modne, jakby nadmiernie modne i wszyscy chcieli nagle mieć różową, czarną, świecącą, złotą, nie wiadomo jaką jeszcze.
Monika Rachtan
Ładnie wyglądają w łazience.
Dr n. med. Natalia Stefanik
Dokładnie tak. I to do końca mnie nie przekonało. A jestem lekarzem, który zanim coś poleci, przetestuje na sobie i po prostu to nie skradło mojego serca. I pacjenci, którzy używają tych szczoteczek sonicznych, przeważnie nie mają jakiejś fantastycznej higieny. I moja rola w tym i mojej higienistki, żeby ich nauczyć, to raz. Ale inna sprawa jest taka, że ja widzę, że oni dbają odpowiednio o tę higienę, to ja im nie zmieniam szczoteczki. Ja tego nie narzucam, że oni muszą koniecznie mieć tą elektryczną, magnetyczną, bo ja sobie tego życzę. Nie. Jeżeli pacjent sobie radzi z tym, co ma, to jest cool, to jest super.
Monika Rachtan
A jeżeli chodzi o inne sprzęty, które powinny znajdować się w łazience, no na przykład teraz modne są irygatory, to w ogóle ma sens?
Dr n. med. Natalia Stefanik
W periodontologii irygator to jest też taki must have, jeżeli chodzi o pacjentów periodontologicznych, pacjentów ortodontycznych, pacjentów implantologicznych, pacjentów nawet protetycznych. Jakby to jasno musimy sobie powiedzieć to jest super produkt. Super urządzenie, które powinno w większości naszych domostw zawitać. W łazience i być użytkowane.
Monika Rachtan
A jaki jeszcze sprzęt, produkt wymieniłabyś oprócz pasty do zębów? Bo zaraz do tego przejdziemy. Ale jeszcze właśnie chodzi mi o takie nowinki techniczno-technologiczne.
Dr n. med. Natalia Stefanik
Mało się mówi na przykład o szczoteczkach międzyzębowych, które też w momencie, kiedy mamy pacjentów z chorobami przyzębia, z paradontozą i dochodzi do redukcji przyzębia, czyli najprościej mówiąc po prostu dziąsła opadają, powstają takie czarne trójkąty pomiędzy zębami. Pacjentów to denerwuje, oni nie wiedzą jak to umyć, jak to doczyścić, Tam się ciągle coś osadza. To właśnie te szczoteczki międzyzębowe pomagają nam w walce z tym bio filmem pomiędzy zębami. Dodatkowo pomagają nam w przypadku właśnie aparatów ortodontycznych bądź implantów protetyki. Mamy szczoteczki jednopęczkowe, mamy nici, które będą też różnymi rodzajami. Będą klasyczne nici albo będą super floksy, które mają takie można powiedzieć ciciki w środku i można ładnie pod mostem się przepleść i doczyścić te okolice pod przęsłem. Tego jest dużo. Natomiast pacjenci też nie powinni sami... Bo on sobie tak przeczytał, kolega tak powiedział, koleżanka uważa, babcia, mama, nie wiadomo kto jeszcze. Po to my jesteśmy, po to zostaliśmy wyedukowani tak, a nie inaczej. Po co są nasze higienistki, które stały się i stali się, bo to też mężczyźni stali się nieodłączną częścią periodontologii, żeby pacjentom te odpowiednie produkty dobrać.
Dr n. med. Natalia Stefanik
I to jest jakby podsumowanie tego. Pozwólcie nam, jakby znamy się na tym. Nie róbcie czegoś na siłę, tylko jakby dajcie nam się wypowiedzieć.
Monika Rachtan
Powiedziałaś, że ważna jest motywacja i technika, więc zaczniemy od motywacji. Jak często należy szczotkować zęby?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Minimum dwa razy dziennie, rano i wieczorem. To jest taki standard, jakby to w ogóle nie powinno być zachwiane. Kiedyś usłyszałam fajne zdanie, że rano jest dla urody, a wieczorem dla zdrowia. I to jest jakby można powiedzieć podsumowanie wszystkiego.
Monika Rachtan
A powiedz mi, czy jeżeli ktoś jest przewrażliwiony na punkcie swoich zębów i na przykład myje je po każdym posiłku, to czy nadmierna higiena może być szkodliwa?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Tak, jakby to jest tak jak z wszystkim. Wiesz co za dużo to niezdrowo. Zła technika szczotkowania, zbyt częste szczotkowanie, zbyt mocne szczotkowanie może doprowadzać do i ubytków niepróchnicowego pochodzenia w obrębie zębów, jak i na przykład do powstawania typowych klasycznych recesji dziąsłowych. Bo my tak cioramy tymi szczoteczkami po dziąsłach, że one zaczynają się nam cofać. I to jest jakby jeden z czynników ryzyka rozwoju kolejnego schorzenia, kolejnej choroby w obrębie zęba, czyli na przykład recesji dziąsłowych.
Monika Rachtan
Okej, a teraz jeżeli chodzi o technikę. No właśnie, jak myć zęby prawidłowo?
Dr n. med. Natalia Stefanik
No i tu znowu jest szeroki temat. Inaczej będzie myło dziecko, inaczej pacjent, który właśnie ma choroby przyzębia, a troszeczkę inaczej ten, który ma recesje, inaczej ten, który ma protetykę. Po to też właśnie pacjenci przychodzą na wizyty higienizacyjne, żeby o tej technice mówić. Zupełnie inaczej będziemy użytkowali szczoteczki elektryczne, inaczej będziesz używała tą magnetyczną, inaczej soniczną, a inaczej będziesz użytkowała na przykład manualną. I tych technik jest bardzo dużo. Kwestia ustawienia pod odpowiednim kątem przy dziąśle czy wywijania, czy pulsowania, czy szorowania. Tego jest dużo i powinno być to mocno indywidualnie dobrane do pacjenta.
Monika Rachtan
I też omówione w gabinecie lekarskim. Czy jeżeli przyjdę ze swoją szczoteczką do gabinetu i już sprawdzimy czy jest okej, to możemy też usiąść i zobaczyć, czy myje prawidłowo?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Powinniście. To nie jest standard, że moi młodzi przede wszystkim pacjenci, dlatego, że nie zajmuję się tylko periodontologią, a dużą częścią mojej codziennej pracy są właśnie dzieci. Jest to, że właśnie one przychodzą. Ja je wybarwiam i jakby zapraszam do łazienki, idziemy myć zęby i oni przy mnie myją te zęby, żebym mogła zobaczyć, jak oni sobie z tym z tym radzą. Nie tak, że ja myję zęby, bo to jakby zero edukacji.
Monika Rachtan
To nie jest edukujące.
Dr n. med. Natalia Stefanik
Jakby to to nie, nie, nie, oni mają sobie wtedy sami umyć te zęby.
Monika Rachtan
Okej, wróćmy do naszych łazienek i do produktów, które stosujemy. Na pewno te produkty, myślę tu o paście do zębów, o płynach do płukania zębów. Są różne i zależne od sytuacji, w jakiej jesteśmy. Jeżeli mamy pacjenta z chorobą przyzębia... Albo nie, zacznijmy od tego pacjenta, który przyszedł się wyczyścić. Przyszedł, zabieg został wykonany. Nie ma jakichś podstaw do stwierdzenia choroby przyzębia. Co my w domu powinniśmy stosować, żeby jak najdłużej podtrzymać ten efekt czystych zębów? Żeby te pół roku do kolejnej higienizacji po prostu przetrwać w miarę czystymi zębami?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Wiesz jak to jest. Każdy z nas się różni. Jeden będzie miał problem z nadwrażliwością, inny właśnie z krwawiącym dziąsłami, jeszcze inny będzie miał tendencję do erozji na przykład, a jeszcze inny będzie miał bardzo wrażliwą śluzówkę i po prostu miętowa pasta będzie na tyle podrażniała, że nie będzie chciał jej stosować. Więc pasty dobieramy indywidualnie. Powinny być pastami, które są produktami nie takimi mass market, że wszystkie wrzucone do jednego wora i po prostu się firmy przekrzykują między sobą. Natomiast powinny to być na przykład produkty apteczne, specjalistyczne, ukierunkowane na dany problem i po rozmowie właśnie z dentystą bądź higienistką, higienistą. Powinno to być po prostu dobrane odpowiednio. Jest moda na przykład na czarny pas. No nie, przepraszam, ale nie. Jest moda na pasty wybielające, które będą w drugą stronę działały, bo one będą miały tyle środków ściernych, że one aż one aż będą tą powierzchnię szkliwa troszeczkę rysowały, więc tendencja do osadzania osadzania się osadu będzie jeszcze większa. Zamykamy jakby zamyka się koło z jednego problemu przechodzimy w drugi problem. Tak, to powinno być po prostu oparte o rozmowę, o to, na czym nam zależy i na co zależy naszym lekarzom, higienistom, higienistkom.
Monika Rachtan
A powiedz mi, czy farmaceuta, bo powiedziałaś, że produkty apteczne. Czy jeżeli nie uda nam się porozmawiać na ten temat z naszym lekarzem stomatologiem, czy farmaceuta to też jest taka dobra osoba, z którą można poruszyć ten temat, która też może nam pomóc dobrać profesjonalne produkty?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Powinna być, a życie jest jakie jest, ale tak jakby farmaceuci są też taką częścią, która powinna nam, jeżeli chodzi o to zdrowie jamy ustnej, troszeczkę pomóc.
Monika Rachtan
No dobrze, a jeżeli mamy pacjenta, u którego faktycznie stwierdzasz poważniejsze problemy, jeżeli widzisz tą chorobę przyzębia, jeżeli wiesz, że pacjent będzie kwalifikowany do dalszego leczenia, czy to chirurgicznego, czy protetycznego, to czy te produkty będą się w jakiś sposób różnić? Czy ta higiena w domu wówczas powinna być nastawiona na jakieś inne cele?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Dokładnie tak. Jeżeli będziesz miała pacjenta, który ma na przykład bardzo silne krwawienie z dziąseł po higienizacji, oczywiście ty wyciągasz tą drzazgę, czyli ten kamień, który jest nad dziąsło i który właśnie jakby podtrzymywał nam stan zapalny, No to w tym momencie my musimy pacjentowi pomóc, żeby poza tym wyciągnięciem po prostu tego, co było złe, też jakby szybko te dziąsła tu przy zębie zagoić. I kwestia już później substancji czynnych w różnych czy to pastach, czy płukankach, czy w żelach, które nam będą w tym pomagały. Takim złotym standardem w stomatologii była, jest i prawdopodobnie zawsze będzie chlorheksydyna. Natomiast też z uwagi na to, że mamy różne produkty na rynku z chlorheksydyną, my jako specjaliści też powinniśmy odpowiednio pacjentów poprowadzić, bo są produkty, które będą miały wyższe stężenie chlorheksydyny i one powinny na przykład być stosowane max. do dwóch tygodni i później się przechodzi na produkty, które mają niższe stężenie i one mogą być stosowane nawet do pół roku do codziennej higieny jamy ustnej. Natomiast po to my jesteśmy. Musimy pacjentowi to powiedzieć, bo później pojawiają się pacjenci w gabinecie, którzy mówią, że oni tym pierwszym produktem, tym takim wysoko stężonym, który powinien być stosowany max dwa tygodnie, oni cały rok tym płuczą.
Monika Rachtan
Jakie mogą być konsekwencje?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Wiesz co, często to są właśnie bardzo silne przebarwienia zębów, zaburzenia smaku, podrażnienie, wysuszenie śluzówki to są najczęściej występujące.
Monika Rachtan
A czy, bo ja się skupiłam trochę na paście do zębów, ale tych produktów jest dużo więcej. Tak jak rozmawiałyśmy o tych sprzętach, które są w naszych łazienkach, tak teraz chciałabym zapytać o produkty, bo właśnie no 20 lat temu nikt nie mówił nam, że zęby należy płukać jakimś płynem. Była pasta do zębów i to była podstawa, i szczoteczka, i tylko te dwa produkty były brane pod uwagę. A teraz są jakieś różne żele, są właśnie płyny do płukania. Czy to wszystko ma sens? Czy jeżeli pacjent faktycznie jest w jakiś sposób mocno narażony na rozwój tej choroby przyzębia, to czy tych produktów w łazience pojawia się więcej?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Pojawia się więcej, natomiast uważam, że takie stopniowe wprowadzanie pewnych produktów czy urządzeń pacjentom powinno być przeprowadzane z głową i powoli, bo w momencie, kiedy pacjent przychodzi do ciebie po kilku latach, nie był u stomatologa, nie miał tej wizyty higienizacyjnej, jeszcze się Ciebie boi, a ty mu nagle wprowadzisz irygator, szczoteczkę, nić, szczoteczkę międzyzębową, taki żel, taką płukankę, to on w tym momencie wychodzi. I myślisz, że on to będzie stosował? No nie do końca. Dlatego uważam, że jakby stopniowo powinniśmy pewne rzeczy pacjentom wprowadzać. Jeżeli mamy pacjenta typowo takiego periodontologicznego, który rzeczywiście do nas przychodzi z poważnym problemem przyzębia, no to takim naszym klasycznym postępowaniem po wizycie higienizacyjnej jest wprowadzenie płynu do płukania o wysokim stężeniu chlorheksydyny i zastosowanie żeli. Myjesz zęby, płuczę jamę ustną, stosujesz żel, po kolei wszystko ma to sens logiczny. Żele też są różne. Jedną będą miały składniki, które będą działały przeciwzapalnie i będą działały regenerująco. Jeszcze inne będą działały przeciwko płytkowo, a jeszcze inne odkażająco. Też musimy dobrać wszystko, co jest odpowiednie dla danego pacjenta.
Monika Rachtan
Oczywiście więc ta rozmowa jednak, to podsumowanie sobie na koniec wizyty produktów i procedur, które należy stosować w domu, pomogą nam dotrwać do kolejnej wizyty z w miarę czystymi zębami. Jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. No bo tak, jeżeli mamy już tą szczoteczkę elektryczną, mamy tam te specjalne główki czy soniczną, no to tu jeszcze tak myślę, że pacjenci wiedzą, że trzeba wymienić końcówkę, no bo kupują szczoteczkę i tam dostają 5 końcówek. No to chyba po to dali 5, że czasem trzeba wymienić. Ale jak używamy szczoteczki klasycznej, manualnej, no to czasem są w zestawach dwie, ale zazwyczaj kupujemy jedną. I teraz pytanie jak często, w jakich sytuacjach częściej tą szczoteczkę należy wymieniać.
Dr n. med. Natalia Stefanik
Najbardziej podstawowa odpowiedź na to pytanie to jest dwa, trzy miesiące. Co dwa, trzy miesiące powinniśmy wymieniać szczoteczki do zębów. Chodzi mi o końcówki, jeżeli mamy szczoteczki elektryczne bądź manualne, troszeczkę zmienia się sytuacja, kiedy na przykład właśnie pacjenci myją zbyt mocno i złą techniką zęby, szczoteczki zaczynają robić takie palemki, jakby te palemki są niebezpieczne dla dziąsła, mogą uszkadzać, podrażniać. Więc taka szczoteczka jest od razu do wyrzucenia. Dzieci często z takimi też przychodzą, co też jest od razu do wyrzucenia, bo jeszcze dziecko się w tym momencie zraża do mycia zębów. Po prostu jest to nieprzyjemne i to boli. Więc to jest najbardziej standardowa odpowiedź. 2-3 miesiące wymieniamy na nowe, bądź w momencie, kiedy widzimy, że coś takiego się z tymi szczoteczkami dzieje. Ale jeżeli coś takiego się dzieje, to znaczy, że też coś źle robimy, więc w tym momencie powinniśmy naszemu lekarzowi po prostu tę szczoteczkę pokazać i zapytać się, gdzie popełniliśmy błąd. Pytasz też pewnie o choroby wirusowe, na przykład choroby bakteryjne.
Monika Rachtan
No właśnie o to, kiedy tą szczoteczkę należy wyrzucić tak konsekwentnie i po prostu sięgnąć po nową. Bo cały czas mówimy o tym zdrowiu całego organizmu. O tych bakteriach, o tym, o tej płytce. I często nie zdajemy sobie sprawy, że na przykład zapalenie gardła, jakaś angina, że to są wszystko sytuacje, po których nasza szczoteczka ląduje w koszu, po prostu powinna lądować w koszu.
Dr n. med. Natalia Stefanik
Powinna. Ja bym ostatecznie powiedziała, że powinniśmy w tym czasie po prostu tę szczoteczkę wymienić na nową. Oczywiście jakby są, część z nas będzie odkarzała we wrzątku jakieś... Mam Ci powiedzieć jako lekarz czy jako człowiek? No jakby. Wolę, żeby w ogóle była ta szczoteczka używana. Natomiast mamy tendencję do tego, że szczoteczka powinna być wymieniona na nową.
Monika Rachtan
Jasne. A powiedz mi, my rozmawiamy już niestety po wakacjach, ale wiele osób podróżuje przez cały rok i ta szczoteczka też jest takim ważnym elementem naszej walizki. Jak ją przewozić bezpiecznie? Czy w ogóle taka szczoteczka, która przeleżała cały dzień w kosmetyczce? Czy ona się nadaje bez żadnej ochrony? Czy ona się nadaje do dalszego używania?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Wiesz co, przede wszystkim chciałabym, żeby pacjenci tych szczoteczek, które są wilgotne, nie ładowali. Te wszystkie takie super pojemniczki, które tą wilgoć i to wszystko po prostu zatrzymają. Jak najbardziej uważam, że jeśli masz pojemnik, szczoteczka zostanie wysuszona, możesz spokojnie przywozić. Natomiast jeżeli wrzucasz ją ot tak do kosmetyczki, no to umówmy się ona jest skażona wtedy tym wszystkim, co nas otacza. I to nie do końca jest dobry pomysł. Natomiast znowu wracamy do tego tematu. Jama ustna jest siedliskiem bakterii. Olbrzymim siedliskiem bakterii. Dobrych, niedobrych. Dalej wolę, żeby pacjent umył zęby, niż ich nie umył.
Monika Rachtan
No właśnie. A jeżeli jeszcze chodzi o podróżowanie i o zmianę lokacji, to myślę, że tutaj ważne jest też to, żeby chyba przypomnieć pacjentom, że jednak te zalecenia dotyczące produktów, pasty, płukania zębów, że one nie obowiązują tylko w domu, że trzeba także pamiętać o tym, że kiedy jedziemy gdzieś, to nie korzystamy z pierwszej lepszej pasty, która jest oferowana przez hotel, tylko zabieramy swoje produkty z domu, żeby dalej kontynuować. Bo powiedz mi, czy ta regularność i jakby to, że my faktycznie stosujemy się do zaleceń 2 razy dziennie, używamy odpowiedniej pasty, odpowiedniego płynu jest kluczowe?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Jest kluczowe. Tak jak z wszystkim. Może to głupio zabrzmi, ale chodzimy regularnie robić paznokcie. Chodzimy dlatego, że nagle stają się za długie, nieestetyczne. Nie podoba nam się. Jesteśmy regularne, w tym jako kobiety. To dlaczego nie będziemy regularni w myciu zębów? Tylko to może pozwolić na to, żebyśmy rzeczywiście cieszyli się zdrowym przyzębiem i zdrowymi zębami. Nie ma innego sposobu. Pacjenci muszą wiedzieć o tym, że do kilku godzin po myciu zębów zaczyna się formować ta płytka nazębna, która zostaje później na zębach, przy dziąsłach i tak dalej. Ona po prostu mineralizuje, powstaje ten kamień. Więc jeżeli pacjent sobie na przykład wyjedzie, on przez tydzień nie będzie mył zębów i już mamy stan zapalny, prawdopodobnie. Już zaczynają nam się formować pewne nowe, świeże złogi kamienia następnego. No i jakby cała ta nasza wizyta higienizacyjna, cała ta kasa, która została na to wydana, jest trochę bez sensu.
Monika Rachtan
A jeszcze jedno pytanie rzecz, która będzie dla Ciebie oczywiście super oczywista, ale ja muszę o to zapytać, bo jesteśmy tutaj dla pacjentów. Czy jeżeli dostaję zalecenie, że powinnam kupić daną pastę, dany płyn i dany żel, to czy ten żel, ta pasta i ten płyn jest też odpowiednia dla mojego męża? Czy możemy rodzinnie stosować sobie. Byłam u super pani doktor, zrobiła mi super higienizację, moje zęby są super czyste. Przychodzę do domu i mówię słuchaj, kupiłam te świetne produkty, używajmy ich razem, twoje też będą super czyste. Czy to jest dobra myśl i dobre postępowanie?
Dr n. med. Natalia Stefanik
No nie. No chyba, że rzeczywiście jakby i mąż, i żona będą pacjentami, którzy mają zdrowe zęby, zdrowe przyzębie. Natomiast jakby najczęściej jest tak, że tak jak w życiu różnimy się. Jedni mają takie problemy, inni mają takie problemy i jakby wrzucanie: a koleżanka mi powiedziała, że to jest fajne jest nie do końca dobre, bo to, że dla tamtej osoby jest dobre, nie znaczy, że dla Ciebie będzie dobre. I o tym musimy pamiętać.
Monika Rachtan
To powiedz mi jeszcze, czy można w jakiś sposób, korzystając z produktów, które mamy w naszej łazience, dawać sobie takiego poczucia czystych zębów w ciągu dnia? Bo wiesz, niektóre osoby, jak przygotowywałam się do naszej dzisiejszej rozmowy i myślałam o tym uporczywym myciu zębów i osoba, która po każdym posiłku na przykład myją zęby, właśnie piszą o czymś takim, że no dobra, mogę nie umyć zębów, ale po prostu siedzę i dotykam swoich zębów językiem i czuję tamte bakterie. I ja nie mogę z tym żyć. I czy na przykład w takiej sytuacji użycie takiego płynu do płukania zębów? Czy to jest dobre rozwiązanie dla tej osoby? Bo oczywiście przechodzimy ze skrajności w skrajność. Rozmawiamy w tym momencie o osobach, które praktycznie wcale nie myją zębów, a z drugiej strony o osobach, które mają je 5 razy dziennie. Ale tak jak dla tych osób, które nie myją to nie jest problem dla nich w głowie. Tak dla osób, które są takie przewrażliwione na tym punkcie. Na przykład jeżeli stwierdzi się u nich chorobę przyzębia, a oni się stresują, przeczytali w internecie, że można dostać choroby przyzębia może powodować raka i czy może coś zrobić pacjent, żeby sobie dodać tej świeżości, tej czystości w ciągu dnia?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Jak najbardziej. Właśnie płyny do płukania są bardzo mocno rekomendowane, na przykład po jakichś posiłkach. Ja też się nie obrażę, jak pacjent po obiedzie będzie chciał umyć zęby, bo umówmy się, jakby wolę, żeby umył, niż się nie umył. Natomiast no musi być to wszystko zrobione z głową.
Monika Rachtan
A jeżeli jeszcze mówimy o produktach, które stosujemy w domu i o pastach do zębów, no to właśnie mam jeszcze takie pytanie dotyczące tego, jak to wszystko wygląda w czasie i czy w momencie, gdy są jakieś problemy, kiedy chodzę często do tego dentysty, tego periodontologa, no to używam określonych produktów, które wiadomo, że wymagają tego, żebyśmy poszli do apteki. Ale czy kiedyś będę mogła wrócić do tej pasty z Biedronki, Czy to już w ogóle raczej raczej się nie wydarzy?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Widzisz. Trudny temat, no bo po co chcesz do niej wracać, jeżeli te produkty, które Ci zaleciliśmy są dla Ciebie odpowiednie i pomogły nam z problemem? Uwierz, że nie dlatego, że tamte pasty też będą spełniały pewną swoją swoją rolę. Natomiast jeżeli dalej będziemy mieli to krwawienie, dalej będziemy mieli ten stan zapalny, dalej będziemy mieli nadwrażliwość, to nie wracajmy do czegoś, co nam nie pomagało. Tylko zostańmy przy tym, co rzeczywiście było rekomendowane i nam pomogło. Jakby bardziej w tą stronę bym bym patrzyła.
Monika Rachtan
Ja myślę Natalia, że też chciałabym uświadomić naszym widzom, że jednak choroba przyzębia to jest problem przewlekły. Tak jak powiedziałaś, tej choroby nigdy nie da się wyleczyć i nawet jeżeli stosujemy tą higienę w domu, to jest de facto taka profilaktyka. Takie leczenie zachowawcze i ono zawsze będzie tańsze od tego, kiedy na przykład musimy wyrwać dwa, trzy zęby. To jest ogromna szkoda dla naszego organizmu, kiedy taka sytuacja się dzieje, a dodatkowo też jest to bardzo kosztowne. Więc ta profilaktyka chyba zawsze będzie korzystniejsza dla pacjenta.
Dr n. med. Natalia Stefanik
To jest coś, czego nigdy nie rozumiałam, bo to jest bardzo oczywiste. Zawsze profilaktyka jest tańsza, przyjemniejsza, krótsza w okresie trwania. Bo na przykład jak już mamy pacjenta, który rzeczywiście przychodzi do nas na przykład z zapaleniem przyzębia, no to tych wizyt jest potrzebnych dużo, dużo więcej. My już wtedy nie przeprowadzamy zabiegów profilaktycznych, pacjenta już wprowadzamy po prostu w cykl leczniczy i później w cykl podtrzymujący, który jest cyklem, który jest dużo częstszy niż typowa profilaktyka. To jest tak, jak widzisz, na przykład mam dzieci i jakby super jest to, że już mam grono rodziców, którzy są na tyle wyedukowani, że nie dość, że do mnie przyszli z tymi swoimi małymi dzieciakami, jak byli bardzo malutcy, mieli tego pierwszego zęba, już się pojawili u mnie w gabinecie, żeby kształtować prawidłowe nawyki. Żeby dowiedzieć się jaką używać szczoteczkę, jaką pastę do zębów u tego malucha. Już później ze swoimi kolejnymi dziećmi też przychodzą regularnie, też uczą od najmłodszych lat. I bardzo często jest tak, że te dzieci w ogóle nie mają problemu na przykład z próchnicą. I to jest super. To jest coś właśnie, co kocham w stomatologii, kocham w profilaktyce. Dlatego też kocham periodontologię, bo jakby ta część tej profilaktycznej, jakby to jest super, usuniesz ten kamień i pozwolisz temu przyzębiu wrócić do takiego dobrego stanu. To jest niewiele, a jednak wiele.
Monika Rachtan
A czy na koniec moglibyśmy podsumować te takie najważniejsze objawy, które powinny nas skłonić do tego, żebyśmy jednak wybrali się do stomatologa? Żebyśmy sprawdzili zdrowie swoich dziąseł? Bo tak jak powiedziałyśmy, ono jest kluczowe nie tylko dla zdrowia jamy ustnej, ale zdrowa jama ustna, zdrowe dziąsła to też zdrowy organizm. Więc jeszcze raz objawy, które powinny nas zaniepokoić?
Dr n. med. Natalia Stefanik
To na pewno krwawienie, obrzęk dziąseł, jakieś cofanie się dziąseł. To, że te dziąsła się robią większe, bo już jakby to nie tylko obrzęk, ale może dochodzić do przerostów. Uczucie, że coś w tych zębach jest wbite, bo to często jest ten kamień pod dziąsłowy. Oczywiście, że dolegliwości bólowe to jest jakby taka klasyka jeśli chodzi o dziąsła i przyzębie. Natomiast jeżeli mogę jeszcze też powiedzieć, chciałabym powiedzieć o tej profilaktyce onkologicznej. Jeżeli mamy jakąkolwiek zmianę w obrębie jamy ustnej, która jest o charakterze afty, najczęściej pacjenci to tak rozumieją, że to jest taka afta, ale ona się nie goi do dwóch tygodni. To bardzo proszę, żeby pacjent pojawił się u nas w gabinecie, dlatego że tych zmian nowotworowych w obrębie jamy ustnej jest coraz więcej i my musimy pacjentów po prostu częściej widzieć i szybciej widzieć, żebyśmy mogli odpowiednio zareagować.
Monika Rachtan
Czyli chcesz mi powiedzieć, że stomatolog to jest lekarz, który jako pierwszy może zdiagnozować zmiany nowotworowe?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Bardzo często tak.
Monika Rachtan
Jeszcze dopytam: jak wygląda procedura u pacjenta? Kierujecie do ośrodka onkologicznego?
Dr n. med. Natalia Stefanik
W zależności z jakim lekarzem będziesz miała dentystą do czynienia, część skieruje na przykład do periodontologa, część do chirurga, po to, żeby pobrać wycinek. Dlatego, że klinicznie patrząc na pacjenta nie mamy prawa mu powiedzieć: ma pan raka. My musimy potwierdzić to, co widzimy klinicznie, po prostu badaniem. Najczęściej jest to wycinek, który przesyłamy następnie do badania histopatologicznego. Otrzymujemy wynik. Co potencjalnie to może być? Natomiast jeżeli cokolwiek nas, mimo względnie dobrego wyniku dalej nas niepokoi, wtedy możemy kierować dalej do innych specjalistów.
Monika Rachtan
To bardzo istotne, żeby żeby właśnie zwrócić na to uwagę, jednak tą czujność onkologiczną zachować. Ale dziś przede wszystkim będziemy namawiać Was do tego, żebyście zadbali o zdrowie swoich dziąseł, o higienę swoich dziąseł. I żebyście pamiętali o tym, że taka wizyta, na której właśnie ta higiena zostanie utrzymana jest obowiązkowa co 6 miesięcy. Takie regularne spotkanie z lekarzem stomatologiem pozwala nie tylko dbać o higienę jamy ustnej, ale także identyfikować problemy, które mogą pojawić się w naszych zębach i dzięki temu możemy szybciej reagować, lecząc pacjenta zachowawczo. Zawsze byśmy chcieli leczyć zachowawczo, prawda?
Dr n. med. Natalia Stefanik
Bardzo.
Monika Rachtan
Bardzo serdecznie Wam dziękuję za uwagę. Moim, ale przede wszystkim Waszym gościem była doktor nauk medycznych Natalia Stefanik. Bardzo Ci dziękuję za naszą dzisiejszą rozmowę. Was zachęcamy do wizyty u stomatologa, szczególnie jeżeli w ostatnim roku w tym gabinecie się nie pojawialiście. To był program "Po pierwsze Pacjent". Ja nazywam się Monika Rachtan i życzę wam jak zawsze dużo zdrowia.
Jeszcze kilkanaście lat temu obecność lekarza w mediach społecznościowych budziła zdziwienie, a czasem wręcz sprzeciw. Dziś staje się to nie tylko normą, ale wręcz koniecznością.
Wyobraź sobie, że każde Twoje wyjście z dzieckiem do szkoły zaczyna się od przejścia przez zasłonę spalin. Że obiad w szkolnej stołówce to raczej test tolerancji na cukier i sól niż lekcja zdrowego żywienia. Że „świeże powietrze” stało się pojęciem z książek przyrodniczych, a nie codziennym doświadczeniem.
Papieros nie krzyczy. Nie zatacza się jak alkohol. Nie sieje spustoszenia w nagłych wybuchach agresji. A jednak - to właśnie on po cichu zabija ponad 70 tysięcy Polaków rocznie. Nikotyna, choć legalna i opakowana w modne saszetki czy stylowe e-papierosy, jest jednym z najsilniejszych znanych nauce narkotyków. I choć od dekad wiemy, jak śmiertelnie groźna bywa, Polska wciąż nie potrafi skutecznie z nią walczyć.
Czy wiesz, że tysiące kobiet w Polsce przez lata nie mają pojęcia, że… wciąż są dziewicami? A inne rezygnują z seksu nie dlatego, że nie chcą, lecz dlatego, że każda próba kończy się bólem, lękiem, rozczarowaniem. W najnowszym odcinku podcastu Po pierwsze Pacjent, Monika Rachtan rozmawia z profesorem Krzysztofem Nowosielskim – ginekologiem, seksuologiem i onkologiem.
Czy zabieg, który ratuje życie, może jednocześnie odebrać poczucie męskości? W najnowszym odcinku „Po pierwsze Pacjent” Monika Rachtan rozmawia z urofizjoterapeutką Kamilą Grabek o powikłaniach po prostatektomii.