Ola Marianowska w programie Po pierwsze Pacjent

Czy lekarz może być influencerem? Ola Marianowska odpowiada. Odcinek 111

29.08.2025
00:40:45

Lekarze coraz częściej wychodzą do pacjentów poza gabinetem – wprost do social mediów

Lekarze w social mediach: nowa era edukacji zdrowotnej i seksualnej w Polsce

Jeszcze kilkanaście lat temu obecność lekarza w mediach społecznościowych budziła zdziwienie, a czasem wręcz sprzeciw. Dziś staje się to nie tylko normą, ale wręcz koniecznością. Internet stał się pierwszym miejscem, w którym pacjent szuka informacji o zdrowiu – i właśnie tam powinien znaleźć rzetelne źródła.

O tym, jak wygląda praca lekarza w sieci, jak reagują na to inni medycy i dlaczego edukacja zdrowotna online jest tak ważna, opowiedziała w podcaście „Po pierwsze Pacjent” Ola Marianowska – młoda lekarka i edukatorka medyczna, która bez wahania łączy białe rękawiczki z obecnością na Instagramie czy w podcastach.

Media społecznościowe jako „nowa poczekalnia” pacjenta

Jeszcze przed pierwszą wizytą większość pacjentów sprawdza lekarza w internecie. Szuka opinii, filmów, wywiadów, a coraz częściej – jego profili w social mediach. To tam można zobaczyć, jak specjalista mówi o zdrowiu, jak reaguje na pytania i czy potrafi w prosty sposób wyjaśnić skomplikowane tematy.

Dla lekarzy jest to ogromna szansa – mogą nie tylko promować swoją działalność, ale przede wszystkim edukować. W dobie zalewu fake newsów i „cudownych metod” głos medyka w internecie to przeciwwaga dla szarlatanerii. Ola Marianowska podkreśla, że wejście do sieci to dla lekarzy realny sposób na dotarcie tam, gdzie są pacjenci – czyli na Instagram, YouTube czy TikTok.

Zmiana podejścia w środowisku medycznym

Jeszcze kilka lat temu widok lekarza mówiącego o seksie czy zdrowiu intymnym na Instagramie mógł wzbudzać skrzywione miny profesorów. Marianowska przyznaje, że sama obawiała się reakcji starszych kolegów po fachu. Ku jej zaskoczeniu – spotkała się niemal wyłącznie z pozytywnymi opiniami.

To duża zmiana. Kiedyś lekarze w internecie byli traktowani z rezerwą, dziś coraz częściej starsze pokolenie rozumie, że to narzędzie do edukacji, a nie autopromocji. Zmienia się też świadomość – obecność online to już nie fanaberia, ale obowiązek wynikający z misji zawodu.

Edukacja zdrowotna i seksualna w internecie

Brak rzetelnej edukacji seksualnej w szkołach to temat, który powraca jak bumerang. Ola Marianowska przyznaje, że w jej szkole o antykoncepcji, chorobach przenoszonych drogą płciową czy higienie miesiączki praktycznie się nie mówiło.

Dziś te braki w wiedzy nadrabiają… social media. Profile prowadzone przez lekarzy i edukatorów zdrowotnych stają się miejscem, gdzie młodzi ludzie mogą znaleźć odpowiedzi na pytania, których nie zadają w domu czy w szkole. Dotyczy to zarówno zdrowia intymnego, jak i tematów takich jak szczepienia, profilaktyka chorób czy zdrowy styl życia.

Hejt i wyzwania pracy lekarza-influencera

Bycie lekarzem w internecie to także wyzwania. Treści medyczne są często wyjmowane z kontekstu, co potrafi wywołać lawinę hejtu. Przykład? Rolka o ćwiczeniach podczas miesiączki, która – mimo dobrych intencji – została odebrana przez część internautów jako brak zrozumienia dla kobiet z bolesnymi miesiączkami.

Marianowska podkreśla, że social media to nie gabinet lekarski – tu nie ma możliwości pełnej diagnozy ani rozmowy jeden na jeden. Dlatego każdą wypowiedź trzeba ważyć podwójnie, a mimo to przygotować się na krytykę.

Młodzi lekarze – pasja, misja i… realia pracy

Marianowska zaznacza, że kieruje się pasją, a social media traktuje jako misję. Chce mówić o zdrowiu w sposób zrozumiały i przystępny, a jednocześnie budować zaufanie do lekarzy w sieci.

Łączenie pracy w szpitalu z działalnością online wymaga jednak dobrej organizacji. Staż, dyżury i obowiązki dokumentacyjne to jedno, a tworzenie treści, nagrywanie podcastów i odpowiadanie na komentarze – drugie.

Social media jako przyszłość medycyny

Eksperci są zgodni: przyszłość medycyny to także obecność w mediach społecznościowych. Krótkie wideo, podcasty i posty edukacyjne pozwalają dotrzeć do tysięcy osób w czasie, gdy gabinet przyjmie kilkunastu pacjentów dziennie.

Marianowska i inni lekarze-influencerzy udowadniają, że da się mówić o zdrowiu profesjonalnie, a jednocześnie przystępnie. Kluczem jest autentyczność, rzetelność i gotowość do rozmowy – nawet na tematy, które wciąż są w Polsce tabu.

Dlaczego to dopiero początek rewolucji?

Lekarz w social mediach to dziś nie wyjątek, lecz rosnący trend. Dobrze poprowadzony profil może być przedłużeniem misji lekarskiej – edukowania, wspierania i budowania świadomości zdrowotnej.

Ola Marianowska pokazuje, że młodzi medycy potrafią połączyć pracę w szpitalu z działalnością online, a ich obecność w internecie ma realny wpływ na zdrowie społeczeństwa. W świecie, w którym pacjent szuka informacji przede wszystkim w sieci, rzetelny głos lekarza jest potrzebny bardziej niż kiedykolwiek.

Transkrypcja

Monika Rachtan
Jesteśmy takim Czarnogrodem, że?

Ola Marianowska
Tak. Tak, zdecydowanie. Miałaś WDŻ?

Monika Rachtan
No miałam.

Ola Marianowska
I jak to wyglądało? Czy to było fajne? Czy to było dobrze przeprowadzane? Czy ty chciałaś chodzić na te zajęcia? Czy to cię fajnie edukowało?

Monika Rachtan
A miałaś czasem tak, że mówiłaś: mam to w dupie, rzucam tą medycynę.

Ola Marianowska
Tak.

Monika Rachtan
Wróćmy jeszcze do waszego podcastu "Nikola i Ola". Po co Wy go w ogóle zrobiłyście?

Ola Marianowska
Żeby edukować. Było ciężko. Było ciężko. No to było takie... Tam się non stop uczyło. Tam nie było czasu na jakąkolwiek przerwę.

Monika Rachtan
Uważasz, że ten system kształcenia lekarzy w Polsce jest trochę skostniały i powinien być...

Ola Marianowska
Odnowiony? Zdecydowanie. Czy jestem influencerką? Można tak powiedzieć, ale bardziej mi się chyba podoba słowo edukatorka. O, wchodzisz na temat ciężki.

Monika Rachtan
Cześć, Monika Rachtan. Witam Was bardzo serdecznie w kolejnym programie "Po pierwsze Pacjent". W wielu odcinkach tego programu zastanawialiśmy się, co zrobić, żeby wypędzić z Internetu szarlatanów. Jednym z rozwiązań jest zaprosić lekarzy do Internetu i poprosić ich o przygotowywanie wartościowego contentu. I właśnie dziś na kanapie mam dla Was gościa, a jest nim Ola Marianowska. Cześć!

Ola Marianowska
Cześć wszystkim!

Monika Rachtan
Która jest influencerką czy lekarką?

Ola Marianowska
Lekarką, jestem lekarką już. Jeszcze nie z pełnym prawem wykonywania zawodu, ale już jestem na końcówce, żeby dostać pełne prawo wykonywania zawodu. Czy jestem influencerką? Można tak powiedzieć, ale bardziej mi się podoba chyba słowo edukatorka.

Monika Rachtan
Ja też tak wolę.

Ola Marianowska
Prawda?

Monika Rachtan
Jak ktoś mówi: influencerka medyczna, to ja mówię: nie, sorry, tutaj nie ma miejsca na jakieś takie rzeczy. Tylko bardziej właśnie edukatorka medyczna. A powiedz mi, jak spotykasz na korytarzu starszych lekarzy, profesorów, bo poruszasz się pewnie po szpitalu i wpadnie im jakaś rolka, którą przygotowałaś. No i często jest o seksie. Więc jak oni reagują na ciebie? Tak, patrzą z pod okulara i mówią: O, to ta, co w internecie o seksie mówi.

Ola Marianowska
Powiem ci, że zupełnie nie. Ja się tego trochę bałam, ale naprawdę profesorowie, ja mówię tu o profesorach, bo to jest już najwyższa ranga w szpitalu. Oni wszyscy to totalnie popierają, że mówię o ważnych rzeczach, o naturalnych rzeczach. Nie jesteśmy wulgarne w tym podcaście i zawsze się spotykam z pozytywnym feedbackiem od profesorów. Jak dotychczas jeszcze nie miałam jakiejś nieprzyjemnej sytuacji z tym związanej.

Monika Rachtan
Ale w ogóle dla mnie to jest taka trochę nowość, że masz takie reakcje, bo ja pracowałam wiele lat w wydawnictwie medycznym, poważnym, sztywnym, gdzie o medycynie mówiło się w garniturze z krawatem podsuniętym pod brodę praktycznie. I pamiętam, kiedy chciałam kiedyś zaprosić Mamę Ginekolog na scenę, na debatę, gdzie zasiadali profesorowie różnych dziedzin, właśnie tacy prezesi towarzystw naukowych i tak dalej. To oni powiedzieli ja z nią nie usiądę. I ja się zapytałam dlaczego? Mówię przecież jest super popularna, ma dużo odbiorców, ludzie chcą ją oglądać. I usłyszałam, że: bo pajacuje w Internecie. I popatrz, jak się zmieniło.

Ola Marianowska
No czasy się totalnie zmieniły. Zobacz, ile teraz jest lekarzy w Internecie.

Monika Rachtan
I wiesz, ja jeszcze mam jedno takie skojarzenie z pewnym medykiem. Może tak, żeby już totalnie tutaj ukryć tożsamość, gdzie miałam bardzo poważną rozmowę właśnie na temat tego, że pani Moniko, co pani będzie w tych mediach społecznościowych komunikować na jakimś YouTube'ie, nas pani będzie zapraszać, żebyśmy opowiadali o medycynie? To nie jest miejsce i codziennie teraz, jak wchodzę na fejsa, to twarz tego medyka wyświetla mi się na rolce z napisami, który mówi: Zapraszamy Państwa wszystkich do podjęcia debaty o edukacji zdrowotnej, dlatego że to jest takie ważne. I sobie myślę, że wiesz co? Że jak zaczynaliśmy, no to to podejście do tego właśnie, że trzeba komunikować o zdrowiu, o tematach, o jakich Wy komunikujecie, ale też o POChP, czy astmie oskrzelowej, że to jest ludziom potrzebne i że my nie wygramy tej edukacji zdrowotnej, jeżeli tylko wprowadzimy jakiś przedmiot w szkole, edukacja zdrowotna. Tylko że musimy wyjść do ludzi tam, gdzie de facto...

Ola Marianowska
Oni są.

Monika Rachtan
A nie szukać ich gdzieś na...

Ola Marianowska
...na jakichś platformach, gdzie ich nie ma. Tak, ja się totalnie z tym zgadzam. No wiesz, czasy się zmieniły. Kiedy Nikola zaczynała - Nikola, mama ginekolog, lepiej znana w Internecie - no to ona była jedną z pierwszych.

Monika Rachtan
Chyba pierwsza.

Ola Marianowska
Nie była pierwsza, bo ona cały czas podkreśla, że ona nie była pierwsza. Ale może ona rzeczywiście była pierwszą lekarką, która tak zaczęła być też lifestyle'owa w Internecie, nie tylko edukacyjna, ale ona o tej edukacji nigdy nie zapominała. Jej bazą całą jest edukacja. Ja pamiętam, jak przyszłam do pracy, to wszystko jakiś produkt, jak tworzyłyśmy produkt, kalendarz dla Mamy Ginekolog News, żeby sprzedawać kalendarze. To, no jakby aspekt, to było pierwsze, o co nas pytała. Ja oczywiście też chciałam, żeby to był kalendarz edukacyjny, który tam będzie miał jakąś taką notatkę, będzie miał notatki o badaniach profilaktycznych, ale to były jej pierwsze pytania: jaki będzie aspekt edukacyjny w tym, Więc ona z tego się wywodzi. No i dlatego to wtedy było dziwne. Wiesz, wtedy jeszcze nikt nie rozumiał, jaka to jest siła. Wtedy nie każdy był w Internecie, nie każdy posiadał Instagrama. Teraz to większość osób już posiada ten Instagram, tak?

Monika Rachtan
No to raczej bez tego się nie da funkcjonować.

Ola Marianowska
Bez tego już się nie da funkcjonować. Tam są informacje. Tam najszybciej się dowiesz o tym, co się dzieje na świecie, o jakichś właśnie debatach, które się odbywają. Nowinki medyczne. No więc czasy się zmieniają. Czy trzeba tak być? No wiesz co, no ja rozumiem też tamte osoby, które wtedy tak trochę hejtowały, no bo jeszcze tego nie rozumiały.

Monika Rachtan
Dokładnie się z tym zgadzam.

Ola Marianowska
Musiał minąć ten czas.

Monika Rachtan
Też sami nie byli w tych mediach społecznościowych.

Ola Marianowska
Dokładnie. I nie zobaczyli tej siły, tego, bo to jest też taka bolączka Mamy Ginekolog i Nicoli, że tak naprawdę osoba, która nie ma dostępu do konta Mamy Ginekolog, czy Mamy Ginekolog News, czy jej firmy. Oni nie wiedzą, jaki ona ma impakt. Bo lekarz to wiadomo ile ma pacjentów, jak pacjenci o nim mówią, jak są zadowoleni i tak dalej, i tak dalej. A tutaj tak naprawdę nikt nie widzi, ile kobiet pisze do nas na tych kontach, ile kobiet dziękuje, ilu kobietom się pomogło odpisaniem na wiadomość przynajmniej. Tak dziewczyna się spyta: gdzie pójść, jak mam endometriozę?

Monika Rachtan
To są takie pytania, na które w naszej bańce medycznej, to my oczywiście mamy na to kilka odpowiedzi. Natomiast dla zwykłej Kasi z Suwałk to może być coś, co ją trapi i jeszcze nie ma z kim o tym pogadać, bo ma na przykład kiepskiego ginekologa, który jest gburem i...

Ola Marianowska
Nie wie jeszcze o endometriozie, nie wie o endometriozie w ogóle.

Monika Rachtan
W ogóle chcesz mi powiedzieć, że lekarz ginekolog może nie wiedzieć wszystkiego?

Ola Marianowska
No może przesadziłam, ale nie zna najnowszych metod diagnostycznych leczenia endometriozy.

Monika Rachtan
Jeszcze powiedziałaś, że Mama Ginekolog pokazywała się lifestyle'owo w Internecie. Czy lekarze robią zakupy w sklepie?

Ola Marianowska
Hmm. No. Chociaż może niektórzy robią online w sklepie.

Monika Rachtan
Czy lekarze na przykład mają awarię prądu w domu?

Ola Marianowska
Mają.

Monika Rachtan
Macie piwnice?

Ola Marianowska
Mamy. Zalewają czasem.

Monika Rachtan
Macie zwierzęta?

Ola Marianowska
Tak.

Monika Rachtan
A wasze dzieci chorują?

Ola Marianowska
Ja nie mam dzieci. Nie chorują.

Monika Rachtan
Wiesz, w ogóle mi się wydaje, że Nikola pokazała światu, że mimo tego, że jesteś ginekologiem, w trakcie specjalizacji, no ale jakby kształcisz się na medyka, że ty masz stracić ciążę. W ogóle... Nie, zobacz jak, w ogóle, jak w ogóle można być ginekologiem? I tak nie dopilnować, że tracisz ciążę. Ja w ogóle, jak? Wydaje mi się, że takie było myślenie ludzi kiedyś. A ona pokazała tą ludzką twarz. Ja z nią byłam w Internecie, kiedy ona karmiła swoje dzieci piersią, w szpitalach. Pokazywała przechowywanie pokarmu i tak dalej. Ja to wszystko pamiętam, ja to oglądałam. Wtedy byłam jeszcze młodą dziewczyną. Nie pamiętam, czy byłam mamą, czy nie. Chyba jeszcze nie. Ale pamiętam, jak to oglądałam i to było dla mnie takie: Jezu, lekarz też karmi piersią. Im się wydaje, że w naszym społeczeństwie, jak się Ciebie zapytałam, czy lekarze mają piwnice, to że po prostu gdzieś tam ten lekarz dla człowieka dalej jest... No tak jak nie wiem, dziennikarka z telewizji, tak lekarz jest lekarzem z przychodni.

Ola Marianowska
No tak, tak, tak. I nie ma jakby życia poza tym. Tak? O to ci chodzi?

Monika Rachtan
O to mi chodzi, że właśnie jakby nie traktują na przykład, ludzie nie traktują... Jesteś młodą lekarką. Zaczynasz dopiero swoją pracę. Wpadasz w ten wir oddziału, tego wszystkiego, co tam się dzieje. Jak się w ogóle z tym czujesz?

Ola Marianowska
Jak ja się czuję? Ale masz na myśli jako ja, jako młoda lekarka? No to mi się podoba ta praca. To jest praca jak praca. Przychodzisz, widzisz pacjentów, badasz pacjentów, potem masz dokumentację do odklikania, do przeklikania wszystkich tych formularzy, ryzyka zakażenia, jakieś indywidualne plany pacjenta. To jest dużo siedzenia przy komputerze. Bardzo, ale ja lubię rozmawiać z pacjentami, lubię poznawać ich historie, lubię im pomagać, analizować z nimi wyniki. Wiesz, ja dopiero to liznęłam.

Monika Rachtan
Dopiero zaczynasz?

Ola Marianowska
Ja dopiero zaczynam. Tak, to jest to, na co czekałam. Więc ja jestem bardzo tym podekscytowana na razie. Wiesz, ja nie wiem. Ja jeszcze jestem przed wyborem specjalizacji, przed dostaniem się na specjalizację. Na razie to jest taki czasem to jest taki siódmy rok studiów, z większym, z większą troszeczkę odpowiedzialnością, ale i tak po wszystkim, co ja zrobię, musi się podpisać lekarz nade mną. Więc to nie jest tak, że ja decyduję o dajemy ten lek i od razu dajemy ten lek, tylko okej, ja przychodzę i mówię, że chciałabym dać ten lek. Tak Olu, dobrze, dobrze, dajemy ten lek, razem z Tobą się zgadzam z tym, więc ja jestem na razie na stażu, ale mi się bardzo podoba. Ja lubię z ludźmi też pracować.

Monika Rachtan
A o jakiej myślisz specjalizacji?

Ola Marianowska
A to zobaczymy. To jest najczęściej zadawane mi pytanie. No dobra.

Monika Rachtan
A powiedz mi, czym się kierujesz myśląc o specjalizacji?

Ola Marianowska
Ja jako ja? Wiesz co, ja idąc na studia nie miałam żadnych oczekiwań na co chcę pójść, na co nie chcę pójść. Byłam bardzo otwarta. Na samym początku, już prawie swojej kariery odrzuciłam choroby wewnętrzne, bo jakoś po prostu to nie jest mój konik. No nie. Trzeba być dobrym internistą, a ja bym chyba nie była dobrym internistą, tak nie ukrywam.

Monika Rachtan
Tutaj na kanapie siedział pan profesor Mamcarz, który założył Polskie Towarzystwo Medycyny Holistycznej. Jest właśnie internistą. I jak on lawirował między tymi wszystkimi schorzeniami. Jak mi opowiadał, to ja sobie myślę Boże, jakim trzeba być matematykiem normalnie w głowie, żeby ogarniać internę.

Ola Marianowska
Tak, tak, tak. To jest bardzo, bardzo trudny przedmiot. Chociaż koniec końców zdałam go bardzo dobrze na studiach, bo miałam takie wiesz, że tak się go bałam, że się go tak nauczyłam, że zdałam na piątkę na ustnym.

Monika Rachtan
Czyli wiesz, może jednak byś była dobrym internistą? Tak byś się bała tych pacjentów?

Ola Marianowska
Może. Może. No może. Czym ja się kieruję? No na pewno ja bardzo lubię zabiegówkę. Lubię blok operacyjny, lubię te energię, lubię manualnie pracować, więc na pewno chciałam specjalizację zabiegową. No i co ja mogę powiedzieć? Ja lubię też zdrowie kobiet. Lubię z kobietami rozmawiać o ich zdrowiu.

Monika Rachtan
Czyli chyba po prostu nam nie chcesz powiedzieć, że pójdziesz na ginekologię i położnictwo?

Ola Marianowska
No zobaczymy. No nie mogę tak powiedzieć. To jest tak jakby... No zobaczymy, zobaczymy. Moja decyzja mnie czeka tak naprawdę za pół roku.

Monika Rachtan
Wiesz, często myślimy, że lekarzem się zostaje dla pieniędzy. My. Nie lekarze, że lekarzem się zostaje dla pieniędzy i że młodzi ludzie dzisiaj, kiedy jest taka otwartość na to, żeby pójść na studia medyczne, a raczej tak duża możliwość, że ludzie kończą medycynę i szukają specjalizacji, która przyniesie im najwięcej hajsu, po prostu. Czy podzielasz moje zdanie? Czy jest to ważny aspekt? Czy aspekt finansowy jest ważny dla młodego lekarza? Przy wyborze specjalizacji?

Ola Marianowska
Znaczy, pytasz bardzo ogólnie. Jeżeli chodzi o mnie, ja w ogóle... znaczy, to tak może brzmi, ale ja naprawdę ja się nie kieruję pieniędzmi. Dla mnie to w ogóle nie był aspekt, który ja brałam pod uwagę kiedykolwiek. Wiadomo jest, że jako lekarz zarabiasz dobrze, ale to jest też kosztem Twojej pracy, tak?

Monika Rachtan
Ja bym powiedziała, że kosztem Twojego życia.

Ola Marianowska
Życia nawet, dokładnie, że ty musisz pracować, musisz być w tym miejscu, rozmawiać z tymi pacjentami. To są naprawdę czasem... Dziennie przyjmujesz z 30 pacjentów. Potrafi tak być, więc ok, no ci lekarze dobrze zarabiają, no ale no...

Monika Rachtan
Kto komu broni iść na medycynę?

Ola Marianowska
Dokładnie, to po pierwsze przejść przez te studia, a po drugie no wiesz, wszędzie możesz dobrze zarabiać, prawnicy dobrze zarabiają, influencerzy dobrze zarabiają bez studiów. Każdy może dobrze zarabiać. Znaczy, no dobrze, ale chodzi mi o to, że nie tylko lekarz z tych zawodów dobrze zarabia. Wiesz o co mi chodzi?

Monika Rachtan
Wiem o co ci chodzi. I dzisiaj też znowu miałam taką rozmowę ile zarabia informatyk w szpitalu? A jak ma ogromną odpowiedzialność I że w sumie to jacyś ludzie tacy chyba charytatywnie tam idą do pracy, bo w sumie mogliby być super informatykami, a wybierają szpital.

Ola Marianowska
Mało zarabiają. Oni nigdy nie odbierają.

Monika Rachtan
No nie.

Ola Marianowska
Oni nigdy nie odbierają telefonów.

Monika Rachtan
A słuchaj, a co ci mówią, jak ci się zepsuje drukarka?

Ola Marianowska
A nie wiem, mi się drukarka nie psuje. Akurat to nie ja wtedy dzwonię, ale ja hasła zapominam.

Monika Rachtan
Natomiast ja mam takie doświadczenie, że kiedy się zepsuje drukarka, to informatycy mówią, żeby wyjąć z prądu i podłączyć raz jeszcze. I że to właśnie ja się w szpitalu, pracując w przychodni spotkałam się z tym, bo na studiach pracowałam w przychodni w Dolnośląskim Ośrodku Medycyny Pracy w dziale pijanych kierowców i tam się wypaliłam, i uznałam, że absolwenci zdrowia publicznego niestety w Polsce nie mają dobrze. I poszłam w to, co robię, bo też uznałam, że sorry, ale tak się nie da. I tam się mało zarabia i tam się nie da dobrze zarabiać w tym ośrodku medycyny pracy. A powiedz mi te studia, kiedy idziesz na medycynę, miałaś jakieś wyobrażenie, jak one będą wyglądać? Przygotowujesz się na to, że będzie strasznie ciężko, że tracisz nagle życie, przyjaciół?

Ola Marianowska
Tak, tak się przygotowywałam na pierwszy rok, że będzie bardzo ciężko.

Monika Rachtan
I tak było?

Ola Marianowska
Było ciężko. To było takie... Tam non stop uczyłam. Tam nie było czasu na jakąkolwiek przerwę. Wychodziło się z jednej wejściówki, bo na anatomii były wejściówki, dwa razy w tygodniu, w poniedziałek i piątek. W międzyczasie jeszcze z histologii wejściówka, w międzyczasie jeszcze jakieś takie przedmioty, takie mniej ważne, że tak powiem, ale też ważne... Biofizyka.

Monika Rachtan
Okej. Czego tam się uczysz na biofizyce?

Ola Marianowska
Już nawet nie pamiętam. Na pierwszym roku to było. Ale wiesz, są też takie przedmioty, które tak są dorzucone, że tak powiem, a nie mają za wiele wspólnego z tym, co będziesz w przyszłości robić jako lekarz. Więc tam była non-stop nauka. Ja się starałam zachować ten balans między tym wszystkim. Po każdym kolokwium były najlepsze imprezy. Medycy to się najlepiej bawią, potrafią bawić, żeby nie było. Więc my to potrafimy. Ale, ale no jak była nauka to była nauka i byliśmy wyjęci, była spinka i nie było opcji wyjścia na kawkę taką o.

Monika Rachtan
A miałaś czasem tak, że mówiłaś: mam to w dupie, rzucam tą medycynę?

Ola Marianowska
Tak.

Monika Rachtan
I co potem sprawiało, że jednak przychodziłaś na to kolokwium?

Ola Marianowska
No nie no, no w końcu masz tak, wiesz, ty jesteś w towarzystwie ludzi dookoła, którzy Cię uczą, którzy się uczą. Tak więc wiesz, mówisz to cały czas: dobra, walę to, w ogóle kończę. A potem zwalniasz się z koleżanką, która mówi: no dobra, zrobiłam ten rozdział, dawaj Ola, rób. No wiesz, jakby jesteś w towarzystwie dookoła ciebie i wszyscy się uczą, wszyscy zapieprzają za przeproszeniem. No i nie chcesz, nie chcesz przystopować, po prostu. Masz motywację i jak już sobie jakiś tam cel wyznaczyłaś, no to dążysz do niego i zdajesz sobie sprawę, że to trzeba przez to przejść. Ja też. No wiesz, no racjonalizowałam sobie to tak, że nie jestem pierwsza, która przez to przechodzi.

Monika Rachtan
A jak patrzysz na to, że dziś można dostać się na medycynę, zdając tylko maturę z polskiego, matmy i angielskiego, bo są takie niby szkółki, w których niezbyt wiele trzeba się wykazać, to uważasz, że człowiek z takim wykształceniem po maturze jest w stanie ogarnąć studia medyczne?

Ola Marianowska
No wiesz, życie zweryfikuje. Ja nie wiem, jak studia medyczne wyglądają na prywatnych uczelniach. Nie wiem jak pierwszy rok tam wygląda. Z tego co się orientuję, on jest trochę bardziej lajtowy. Tylko tyle wiem, ale nie wiem dokładnie. Nie znam nikogo z tych uczelni. Wiesz, my mamy taki system jeszcze. Mój dziadek się uczył, tak jak ja się uczyłam anatomii i był taki natłok materiału. Może oni mają mniej tego materiału, może mają troszeczkę... No może mają mniej po prostu. Mniej materiału, mniej wejściówek, mniej kolokwiów, łatwiejsze te pytania, takie bardziej praktyczne. Wiesz, u nas była, te studia były mało praktyczne na początku. Tak naprawdę szósty rok, ostatni, był już taki najbardziej praktyczny. Pytania były bardziej ludzkie. A wiesz na początku, co cię pytają z anatomii o takie rzeczy, których Ty już nie używasz. Ja nawet nie pamiętam, bo to były takie pytania, wiesz... Bochenek, każdy, kto studiuje medycynę, wie, co to jest Bochenek. Wiesz, pytają tam z jakiejś tam najmniejszej adnotacji przy gwiazdce, co jest napisane.

Monika Rachtan
Czyli uważasz, że ten system jednak kształcenia lekarzy w Polsce jest trochę skostniały i powinien być odnowiony?

Ola Marianowska
Zdecydowanie.

Monika Rachtan
A Wy, jako środowisko... Kiedy byłaś studentką, Wy próbowaliście, w jaki sposób rozmawiać o tym z decydentami, z Ministerstwem Zdrowia, z kimś, kto mógłby w ogóle coś zrobić, czy totalnie po prostu książka i jazda?

Ola Marianowska
Wiesz co? Książka i jazda. Ja to jakoś tam zaakceptowałam. Nie miałam też w ogóle do tego głowy na tych pierwszych trzech latach w ogóle. Tak jakby wiesz, ja to ja to po prostu zaakceptowałam. Nie, nie starałam się z tym walczyć, bo wiem, że ciężko będzie to zwalczyć, tak naprawdę. Był w pewnym momencie też pomysł taki, jak pandemia wybuchła, żeby były egzaminy typu open book, czyli że masz pytania, ale masz też dostęp do podręcznika, że wiesz, ale i przez to jest też mniej czasu na egzamin, bo też sprawdzają, czy czytałeś kiedyś ten podręcznik, żeby wiedzieć na przykład, gdzie szukać odpowiedzi, tak? Więc takie były pomysły, no ale to nie wiem, dużo czasu chyba jest potrzeba, żeby się zmienił, zmienił ten system.

Monika Rachtan
A jak rozmawiasz ze swoimi znajomymi, którzy są na obecnie na takim samym etapie ścieżki zawodowej jak Ty, to czy oni widzą swoją przyszłość jako medycy w Polsce, czy mówią o tym, że jednak nie widzą się w tym systemie i planują jakiś wyjazd?

Ola Marianowska
Bardzo różnie. Bardzo różnie. Niektórzy to na studiach już wszyscy mówili, że oni wyjeżdżają, że oni chcą tylko skończyć studia i wyjeżdżają na staż do Niemiec najczęściej. Albo Szwecja, Norwegia takie miejsca. Ale wiesz co, tak szczerze? Tak szczerze, bo to było takie gadanie. Ale jak teraz widzę te wszystkie osoby, to na razie wszyscy są, znaczy nie wszyscy oczywiście, nie wszyscy, ale większość jest w Polsce. Większość została w Polsce.

Monika Rachtan
A czy zdecydowałaś się na tą pracę edukatorki zdrowotnej? Bo widzisz, ja na przykład mam takie komentarze, że mnie kupiła Big Pharma i że ja dlatego robię ten program, żeby z Big Pharmą pracować i że...

Ola Marianowska
Bill Gates sprał mózg.

Monika Rachtan
Tak. A już jak powiemy coś o szczepieniach, no to już w ogóle jest dramat.

Ola Marianowska
Koniec. Szczepcie się na HPV i szczepcie dzieci swoje na HPV.

Monika Rachtan
Boże, jak ten program oglądają w Słupsku, to chyba Cię właśnie wynoszą na widłach. Mam taką historię. Był tu u mnie ginekolog pan doktor Kamil Cichy, którego zresztą pozdrawiam i ponawiam zaproszenie do tegoż wspaniałego programu, bo się nie możemy zadzwonić. I właśnie powiedział, że poszedł na spotkanie Gospodyń Wiejskich, u siebie, tam nad morzem. No i powiedział przyszedł taki rozanielony, bo to było po tym, jak szczepionkę refundowali na HPV, mówi: szczepcie dzieci, szczepcie synów, a one go po prostu wiesz, na tych stolnicach tam chciały wynieść, że... No właśnie, a jak ty w ogóle oceniasz taką wiedzę Polaków o seksie? O chorobach? Jesteśmy takim Czarnogrodem, że...?

Ola Marianowska
Tak, zdecydowanie. My się późno dowiadujemy o wielu rzeczach. Ja wiesz, my tworzymy razem podcast Nicola i Ola. Bardzo zachęcam do słuchania. Gdzie Nicola jest ze szkoły amerykańskiej, a ja jestem z takiej polskiej szkoły typowej. Chodziłam do Reytana. Pozdrawiam bardzo Reytana. I wiesz i nas nie uczyli w ogóle o antykoncepcji, w ogóle prezerwatywach, o chorobach wenerycznych, choroby przenoszone drogą płciową? W ogóle zapomnij. Ja pamiętam tylko, że było zdjęcie takiego przekrojonego, taki poprzeczny penis. I to było wszystko.

Monika Rachtan
Ja też pamiętam.

Ola Marianowska
Taki wielki na wielką stronę.

Monika Rachtan
No i nie było nic więcej. A ja pamiętam jeszcze taki czarno biały film, bo ja miałam taki przedmiot. WDŻ, też miałaś, nie?

Ola Marianowska
Nie miałam, słuchaj, nie miałam wychowania do życia w rodzinie. Nie wiem dlaczego. Wychowanie do życia w rodzinie? Nie. Nie wiem dlaczego ja tego nie miałam. Jakoś mnie to ominęło. Ja byłam też w szkole katolickiej, w ogóle w gimnazjum i w podstawówce. No ja byłam w szkole katolickiej, więc to też trochę chyba inaczej to wyglądało.

Monika Rachtan
Ale teraz, jak patrzysz na perspektywę tego, jaką edukację ci tam dawano, to masz wrażenie, że o pewnych rzeczach właśnie nie mówiono, że nie wiem, że że miesiączka była tematem tabu?

Ola Marianowska
Miesiączka była tematem tabu.

Monika Rachtan
Czy dziewczyny chodzące do szkoły katolickiej mają miesiączkę?

Ola Marianowska
Mają. Słuchajcie mają i mają wybuchy płaczu, czasem w łazience spowodowane hormonami. Tak się zdarza.

Monika Rachtan
Bo właśnie kiedy mówimy o tej edukacji zdrowotnej, to tak jak ty powiedziałaś, zobacz, teraz jest takie wielkie boom na tą edukację zdrowotną. Ja w każdym odcinku tego programu mówię, że dlaczego nasz rząd postanowił posłuchać się pana wicepremiera i nie robić edukacji zdrowotnej obowiązkowej. I teraz już się pojawiają takie głosy: a no to może mogli tą seksualizację z niej wyjąć, Ale co tam było w tej seksualizacji takiego strasznego? Że co, że napisali penis?

Ola Marianowska
No widzisz, tylko wiesz, tylko... No miałaś WDŻ?

Monika Rachtan
No miałam.

Ola Marianowska
I jak to wyglądało? Czy to było fajne? Czy to było dobrze przeprowadzone? Czy ty chciałaś chodzić na te zajęcia? Czy to cię fajnie edukowało?

Monika Rachtan
Znaczy no, oczywiście, że nie. Jakby to się nie zderza z moją wiedzą obecną, z taką wiedzą, którą powinnam mieć jako powiedzmy czternastolatka, to ja tej wiedzy nie miałam.

Ola Marianowska
No właśnie, a wiesz, a tobie co by wrzucili jakieś zajęcia z edukacji? Ale nie byłyby one może przygotowane tak dobrze, żeby rzeczywiście to pokolenie chciało tego słuchać.

Monika Rachtan
Ale czy nie myślisz, że cokolwiek powiedzenie im cokolwiek, na przykład, że jest tabletka dzień po, albo że jest właśnie coś takiego jak antykoncepcja i że to nie jest coś, co jest grzechem?

Ola Marianowska
Znaczy ja uważam, że tak powinno być.

Monika Rachtan
No ale tam to było w tym, w tym w tej edukacji zdrowotnej, która miała być wprowadzona w tym roku, ta część właśnie poświęcona seksualności. To były normalne rzeczy. Tam nie było instrukcji, jak włożyć penisa do pochwy.

Ola Marianowska
No co ci mogę powiedzieć? To może daje nam większe pole manewru, żeby w social mediach o tym trąbić i edukować dzieci przez Internet? Wiesz, osoby młodsze mogą dostawać wiedzę od Influencerów, no ale są też, wiesz, konta edukujące, więc ja też staram się dotrzeć tymi naszymi treściami do młodszego pokolenia, właśnie do dziewczynek zaczynających miesiączkować. Do dziewczynek, które dopiero zaczynają czuć, że coś się zmienia z ich ciałem, że zaczynają się pocić, że zapach potu się zmienia, że mają wahania nastroju, są bardziej płaczliwe. To wszystko jest wiesz, że trądzik się pojawia. To wszystko jest normalne. Ale dopóki nie usłyszysz z zewnątrz tego, bo wiesz, twoja mama to ci może mówić, że coś jest normalne. Mi mama też mówiła cały czas, że coś jest normalne. Tutaj się tym nie przejmuj i tak dalej, i tak dalej. Ale i tak Ty się stresujesz. Bo nie widzisz, bo nie wiesz, że Twoje koleżanki przechodzą przez podobne rzeczy. Bo jeszcze aż tak się nie rozmawia w tak młodym wieku.

Monika Rachtan
No tak, to jest bardziej...

Ola Marianowska
W pewnym momencie zaczynasz tak chyba się bardziej otwierać.

Monika Rachtan
Wydaje mi się, że gdzieś w liceum dopiero tak. I to tak pod koniec. Może wtedy, kiedy...

Ola Marianowska
A pamiętajmy, że w gimnazjum to dziewczyny są jeszcze niemiłe. Znaczy w gimnazjum i w podstawówce dziewczyny potrafią być po prostu dla siebie niemiłe, jak widzą Twoje jakieś słabości, albo właśnie nie wiem, że Ci się trądzik pojawi. Za wszystko potrafią być niemiłe, że się pocisz bardziej niż inne.

Monika Rachtan
Wiesz, takie wyśmiewanie w ogóle dziewczyn. Dziewczyna dziewczynie wilkiem, mam wrażenie, że nawet chłopaki się tak nie śmieją jak dziewczyny. I że na przykład jeżeli jest pierwsza dziewczyna w klasie, która dostanie okres i one się dowiedzą, a one jeszcze nie mają, to z zazdrości po prostu.

Ola Marianowska
Będą niemiłe dla niej.

Monika Rachtan
Ale będą wiesz, chodzić i mówić: o.

Ola Marianowska
Tak. Tak, tak, tak. Ale u nas to jeszcze było takie, ja nie wiem, może to się teraz zmieniło, że u nas to jeszcze było tak, że z nas się.... Ja nie chciałam, żeby moi koledzy wiedzieli, że ja mam na przykład miesiączkę. Ja nie chciałam się tym... A dziewczyny właśnie szły i na przykład mówiły: a ona ma miesiączkę teraz, czy coś takiego. A wiesz, a ty się jeszcze po pierwsze stresujesz, że przeciekniesz. No bo nie ukrywajmy. Każdy się stresuje.

Monika Rachtan
Ja nosiłam swetry.

Ola Marianowska
Zawsze. Sweter to jest po prostu klasyka rocka. Zawsze po prostu sweter. Sprawdzanie, czy się na pewno nie przeciekło. Faceci za tobą chodzą jeszcze, no nie ja naprawdę nie. To nie były łatwe tematy i rzeczywiście tak teraz, jak o tym myślę w szkole katolickiej, to był totalnie, totalnie, totalnie temat tabu. Tylko tam do pielęgniarki mogłaś pójść, żeby dostać podpaskę.

Monika Rachtan
A ćwiczyłaś na wf-ie jak miałaś okres?

Ola Marianowska
O wchodzisz na temat ciężki. Ja ćwiczyłam, ale ćwiczyłam lżej. Ja wykorzystywałam trochę tę kartę. Z perspektywy czasu ja wiem, że to tak nie powinno być. I to wcale nie jest dobre. I nie musi tak być, że nie możesz ćwiczyć na wf-ie, albo że musisz ćwiczyć lżej na wf-ie. Ale ja czasem wykorzystywałam tę kartę. Na pewno ją wykorzystywałam, jeżeli chodzi o basen, bo miałam basen w szkole katolickiej.

Monika Rachtan
Naprawdę pozwalali wam się tak rozbierać w szkole katolickiej?

Ola Marianowska
Słuchaj, no. Ale nie, chyba nie mogłam mieć dwuczęściowego kostiumu. Musiałam mieć jednoczęściowy Czepek oczywiście, ale to wiesz, ze względów sanitarnych.

Monika Rachtan
Ale kiedy zapytałam cię o to wychowanie fizyczne, właśnie o wf i miesiączkę, to wydaje mi się, że znowu zobacz, jest jakieś takie tabu. Bo ja pamiętam ze swojego doświadczenia, że w ogóle w gimnazjum, bo ja chodziłam do takiego utworu, którego już teraz nie ma, czyli właśnie gimnazjum, bo nas było więcej dziewczyn w klasie, więc połowa dziewczyn ćwiczyła z chłopakami. Czyli był jeden zespół dziewczyn, a drugi był mieszany. Ja byłam w tym mieszanym. I mieliśmy wuefistę, który był takim typowym wuefistą z gwizdkiem siedzącym z piłką pod nogą i jedyne co on nam mówił, to mówił: możecie iść grać w kosza. I to było wszystko. I pamiętam te zbiórki, jak stawaliśmy na początku lekcji i mówiliśmy: ktoś nie ćwiczył, i było: czemu nie ćwiczysz? Masz zwolnienie? No nie. I powiedzenie przy tych chłopakach mam okres w tej mieszanej grupie to dramat był. A właśnie, jakby zrobić takie ludzkie podejście, jakie Ty miałaś. Ćwiczę sobie lżej, nie?

Ola Marianowska
Znaczy ja teraz tak brzmię też tak fajnie, ale u mnie ja nie chciałam ćwiczyć. Tylko wiesz, ja miałam dwóch ginekologów w domu, którzy wiesz, też mi mówili. Mi oni zawsze mówili: Ola, można ćwiczyć w miesiączkę. To nie jest tak, że nie możesz. Też było tak, że oni chcieli, żebym ja chodziła na basen, ale ja się broniłam. Ja nie chciałam tamponów. Ja jakoś tak, wiesz. Długo mi zajęło, żeby się przekonać do tamponów. No ale jakby nie mówimy już o mnie. Basen mi odpuścili, ale rzeczywiście na wf chodziłam, ale zawsze chodziłam i mówiłam jestem niedysponowana, ale to do pani. Ja miałam panią. Miałam ten akurat przywilej. No bo to jest przywilej, że możesz pójść... No bo wiadomo, do wuefisty też się krępujesz. Dziewczynki się krępują. Nie powinno tak być. Ale wydaje mi się, że to się nie zmieni. Bo dla dziewczynki, dla której to jest nowe...

Monika Rachtan
To nie jest to normalne.

Ola Marianowska
To nie jest to jeszcze do końca normalne. Więc ja rozumiem, że łatwiej jest dziewczynce pójść do kobiety. Wychowawczyni... Nie wychowawczyni, tylko nauczycielki i jej po prostu powiedzieć, a nie jakiemuś facetowi. Więc to rozumiem. Ale w ogóle ciekawe, że mnie o to spytałaś, bo nie wiem czy wiesz, ale ja zrobiłam taką rolkę edukacyjną o tym, że podczas miesiączki można ćwiczyć.

Monika Rachtan
Mhm.

Ola Marianowska
No i tam się wylał taki hejt.

Monika Rachtan
A co ci pisali?

Ola Marianowska
No, że wiesz, to była rolka, która była trochę wyjęta z kontekstu i za to może mam trochę sobie za złe. Stąd w ogóle mój podcast, że wiesz, rolki to jest półtorej minuty. Przecież ty przez półtorej minuty nie opowiesz wszystkiego o miesiączce, ćwiczeniach podczas miesiączki, bo są bolesne miesiączki. Są bolesne miesiączki, które są bolesnymi miesiączkami bez choroby uchwytnej. A są bolesne miesiączki, które mają uchwytną chorobę, które rzeczywiście czasem bolesne miesiączki wyciągają cię z codziennego funkcjonowania w szpitalu. Tylko wiesz, tylko ja to wiem, ja to rozumiem i ja o tym zawsze mówiłam. Ja o endometriozie to stworzyłam już tyle rolek, że po prostu nie zliczymy. I o bolesnych miesiączkach też. A ta rolka, no to wiesz, było półtorej minuty stricte o tym, że podczas miesiączki możesz ćwiczyć i nie zrobiłam żadnego disclaimer na końcu, w trakcie, na początku whatever, że tylko jeżeli masz miesiączki takie normalne.

Monika Rachtan
Fizjologiczne.

Ola Marianowska
Fizjologiczne, nie bolesne aż tak.

Monika Rachtan
To słuchaj, to ja rozwinę to i powiem, że jeżeli ktoś ma niedosyt informacji jeżeli chodzi o bolesne miesiączki, to u mnie była Kamila Grabek, urofizjoterapeutka, która opowiadała o tym, co można, kiedy można, jak można. Więc jeżeli Ola Was uraziła swoim contentem, to ja go rozwinęłam. Zabrzmiało.

Ola Marianowska
Ale nie no to jest prawda. Przecież fizjoterapia pomaga na bolesne miesiączki, ruch pomaga na bolesne miesiączki. Co to jest? Jak cię boli, to się spinasz, spinasz i jeszcze się kulisz. Bardziej chowasz w tym swoim bólu. Spina ci to mięśnie jeszcze bardziej, jesteś spięta, jeszcze bardziej cię boli i to i tak nakręca. Wiesz, koło bólu.

Monika Rachtan
A Ty teraz jesteś bardzo aktywna fizycznie i masz tak, że kiedy masz miesiączkę nie czujesz się najlepiej? Nie wiem, czy się czujesz najlepiej. Ginekolodzy mają tylko przyjemne. Przepraszam, jeszcze ginekolog.

Ola Marianowska
Ale lekarze mają tylko przyjemne miesiączki.

Monika Rachtan
...Córki ginekologów.

Ola Marianowska
To tak nie jest, że lekarze mają przyjemne miesiączki. Czy wpływa na mnie miesiączka? Jeżeli chodzi o moją aktywność? Hmm... Nie, nie. Ja często mam w ogóle najlepsze wyniki drugiego dnia miesiączki, co jest w ogóle ciekawe i to jest potwierdzone. I ja rozmawiałam z tym z biegaczkami i one wszystkie tak mają. Wiesz, one tam między sobą zawsze rozmawiały na te tematy i one tak mają, że drugiego dnia miesiączki mają najlepsze wyniki, robią swoje, personal best i wiesz, swoje rekordy biją. Nie, nie, nie, nie. Ja bardzo się nauczyłam w pewnym momencie swojego ciała. Cały czas się uczę, bo też nie jestem ekspertem jeszcze od niego, ale ja bardziej sobie zdałam sprawę, że wiesz, ja słucham swojego organizmu, ja czuję, że ja jestem zmęczona. Nawet w pierwszej fazie cyklu, gdzie powinnam się czuć cały czas świetnie. Ale wiesz, miałam cięższy czas, czy tam egzaminy, czy dużo podcastów, czy dużo się działo, dużo pracy, no to ja wtedy odpuszczę. A jeżeli na przykład miałam przed miesiączką i ten czas miesiączkowy taki bardziej, że tak powiem, luźny i mam więcej energii, żeby pójść zrobić trening, to pójdę i pójdę i zrobię trening.

Monika Rachtan
Wróćmy jeszcze do waszego podcastu, Nicola i Ola. Po co wy go w ogóle zrobiłyście?

Ola Marianowska
Żeby edukować. Żeby wyjść z Instagrama, gdzie jest tak... Ciężko było wybić się z tą wiedzą. Bo tam się to aż tak... Nie chcę powiedzieć nie klikało. Klikało się oczywiście, ale tak jak przykład tych bolesnych miesiączek, tak wyrwane z kontekstu półtorej minuty. No nie powiesz wszystkiego w półtorej minuty. My chciałyśmy jednak mieć platformę, gdzie jesteśmy w stanie głębiej porozmawiać na jakieś tematy.

Monika Rachtan
A czy ludzie wam czasem zarzucają w komentarzach, że to, co o czym mówicie jest wiesz, niesmaczne? Nie powinno się poruszać takich tematów w Internecie?

Ola Marianowska
O nie.

Monika Rachtan
Nie?

Ola Marianowska
Jest w ogóle na odwrót, że my jesteśmy za grzeczne, że my jesteśmy takie za mało jeszcze wiemy na przykład o seksualności w ogóle i tak nam mówią często, co dla mnie było szokiem, bo ja tak się bałam na samym początku, że my tak dosyć jesteśmy odważne i mówimy o takich odważnych rzeczach, a w ogóle nie. Ludzie to przyjęli tak pozytywnie, naprawdę. I cały czas mamy bardzo pozytywny feedback. Dużo osób nam się otwiera w wiadomościach, pisze do nas swoje historie, no i tak się fajnie rozwija. Ja bardzo to lubię, Ja lubię to, że to otwiera konwersację, otwiera konwersację w związkach. Międzypokoleniowe. Wiesz, nagle temat seksu nie jest krępujący. Przy stole możesz o tym porozmawiać z mamą, z tatą? No jakby to mi się podoba w tym podcaście.

Monika Rachtan
A w realu? Masz tak, że spotykasz swoich widzów?

Ola Marianowska
Czasem tak. Byłyśmy w Rzymie i w ogóle w Rzymie spotkałyśmy, a czasami są tygodnie, że nie spotkam nikogo. Tak mam często tak w ogóle z pacjentami. To jest ciekawe. Mam często z pacjentami, że na przykład mówią: o, rozpoznaję pani głos. Albo że: o, uwielbiam pani podcast. Tak na końcu już nawetą. Nie mówią tego w trakcie mojego badania, rozmowy, leczenia i tak dalej, i tak dalej. Tylko na samym końcu, jak już dam ten wypis, to mówią: o, a ja kojarzę panią z podcastu, bardzo dziękuję, bardzo fajny podcast.

Monika Rachtan
A skąd w ogóle czerpiecie pomysły na kolejne tematy?

Ola Marianowska
A to my między sobą, między sobą. Nam się czasem tak rodzi i ktoś coś napisze na grupie. Mamy taką grupę, bo mamy jeszcze Anię, która nam pomaga prowadzić social media i pomaga tak trochę bardziej behind the scenes. Więc mamy grupę i czasem po prostu powstanie pomysł. Często odpowiadamy też na wiadomości i komentarze dziewczyn i nie tylko dziewczyn, obserwatorów i słuchaczy, bo widzimy, że jakiś temat ich zainteresował. Na przykład tak było teraz. Będziemy miały, wszyscy wyczekują tego odcinka, ja zresztą też, bo jest świetny. Już go nagrałyśmy z księdzem.

Monika Rachtan
Z księdzem?

Ola Marianowska
Przyszedł do nas, bo wiesz, zaczęli nam zarzucać, że my traktujemy seks jako obowiązek małżeński. Gdzie tak w ogóle, jakby my tego tak jakby, w ogóle nie. To nie jest obowiązek małżeński, to ma być przyjemność, ale też część małżeństwa, no nie ukrywajmy.

Monika Rachtan
Ale przed małżeństwem też wolno?

Ola Marianowska
Pomidor. Hahahahahaha. Znaczy, no wiesz przesłuchajcie podcast. Do decyzji. Dokładnie to wszystko. Wszystko jest normą. Ja z punktu widzenia seksuologii wszystko jest normą, co jest ok dla waszej dwójki, tak? Dlatego my też chciałyśmy zaprosić księdza, ponieważ mimo że ja jestem osobą wierzącą, to ja tak nie do końca wiedziałam, jak Kościół do tego podchodzi, że gdzie już jest ten grzech? W którym momencie? Czy grzechem jest całowanie z języczkiem, czy grzechem jest, nie wiem, petting? Czy grzechem jest już taki seks penetracyjny?

Monika Rachtan
Powiem Ci, że też nie wiem.

Ola Marianowska
No widzisz? To przesłuchaj nasz podcast.

Monika Rachtan
Więc ja się akurat tym nie przejmuję za bardzo, ale no jakby... No to ciekawe jest.

Ola Marianowska
Naprawdę fajna rozmowa wyniknęła z tego, która też pokazała, że ten kościół, który my tak znamy czasem z mediów, który jest tak nagłaśniany, to nie jest prawdziwy Kościół, że Kościół też ma tę swoją tam ludzkość w sobie.

Monika Rachtan
Ola, a na koniec zapytam gdybyś miała wybrać: tu i teraz. Przychodzi wyrocznia i mówi: będziesz edukatorką medyczną, zdrowotną czy zostajesz lekarzem? Musisz wybrać. Nie możesz być na dwóch etatach. Musisz wybrać jeden. Który wybierasz?

Ola Marianowska
Ojejku, to żeś mi zadała pytania.

Monika Rachtan
Czekam na odpowiedź.

Ola Marianowska
Muszę?

Monika Rachtan
Musisz. Musisz wybrać. Wyrocznia jest.

Ola Marianowska
Znaczy ja ci powiem tak: na ten moment przez to, że mam większe doświadczenie i nie boję się tego powiedzieć, bo mam rzeczywiście większe doświadczenie jako edukatorka medyczna, powiedziałabym, że edukatorka medyczna, ale też zdaję sobie sprawę z tego, jak ja mało wiem. Naprawdę ja się nie boję tego powiedzieć. To był mój największy problem w ogóle, żeby się przełamać, żeby pójść do Internetu, że wiesz, że ja nagle mam edukować, gdzie ja nie mam jeszcze tego doświadczenia. Ja mam wiesz, ja mam porównanie Nicoli, moich rodziców, którzy wiesz, na każdą rzecz, którą ja im zapodam jakiś temat, oni wyciągają historię z rękawa.

Monika Rachtan
Encyklopedia.

Ola Marianowska
I nawet nie tylko ekspercką wiedzę, bo ekspercką wiedzę to tam może ja mam, przeczytałam i pamiętam jeszcze z podręczników, ale oni, wiesz, oni mieli tych pacjentów. Oni już mieli te rozmowy, mieli różne case'y, różne przypadki i oni już więcej widzieli. Więc pod tym względem ja bardzo chcę zostać lekarzem, żeby żeby po prostu już wyjść do ludzi i z nimi rozmawiać. Ale na ten moment mam tak naprawdę więcej takiego know how, jak działają algorytmy w Internecie, jak działają instagramy i tak dalej. I to lubię. I tu widzę większy, i tu widzę, że mam większy impakt na ludzi. I tu widzę, wiesz, mam relacje z tymi ludźmi przez to, że ja nie mam swoich pacjentów jeszcze tak do końca, że to są moi pacjenci, to tu na ten moment czuję się większą edukatorką medyczną, a jako lekarz czekam na to, wiesz, to doświadczenie i na to, na te rozmowy w gabinecie już one on one, bo to jest tak naprawdę to, czym jest medycyna. Koniec końców.

Monika Rachtan
Powiem ci, że chciałabym, żeby każdy lekarz miał taki entuzjazm edukatora, jaki widzę w Tobie. Zadałam Ci to pytanie i chciałam trochę, żebyś wybrała właśnie tą edukatorkę, bo to można połączyć i świetnie. Wszystkim Wam życzymy lekarzy, którzy łączą rolę edukatora i lekarza.

Ola Marianowska
Bo lekarz jest też edukatorem.

Monika Rachtan
No właśnie.

Ola Marianowska
Lekarz powinien być edukatorem. On leczy, ale też edukuje.

Monika Rachtan
No właśnie i o to mi chodziło, żeby do tego dojść na końcu. Że wszystkim Wam, drodzy widzowie, życzymy, żeby wasi lekarze was edukowali, bo dzięki temu właśnie tam powinniście szukać tej rzetelnej wiedzy, a przez to trochę, że lekarze tego nie robią, to Ola musi robić to w Internecie. Ale Ola dobrze, że to robisz. Bardzo Ci za to dziękuję. Moim i Waszym gościem była Ola Marianowska. Dzięki za rozmowę.

Ola Marianowska
Dziękuję pięknie.

Monika Rachtan
A to był program "Po pierwsze. Pacjent". Ja nazywam się Monika Rachtan i zapraszam Was na moje media społecznościowe. Do zobaczenia.

Poprzednie odcinki

13.08.2025
00:36:20

Rodzice biją na alarm: zanieczyszczone powietrze, niezdrowa żywność, brak ruchu. Odcinek 110

Wyobraź sobie, że każde Twoje wyjście z dzieckiem do szkoły zaczyna się od przejścia przez zasłonę spalin. Że obiad w szkolnej stołówce to raczej test tolerancji na cukier i sól niż lekcja zdrowego żywienia. Że „świeże powietrze” stało się pojęciem z książek przyrodniczych, a nie codziennym doświadczeniem.

30.07.2025
00:36:48

8 milionów palaczy w Polsce. Kto nam wreszcie pomoże rzucić? Odcinek 109

Papieros nie krzyczy. Nie zatacza się jak alkohol. Nie sieje spustoszenia w nagłych wybuchach agresji. A jednak - to właśnie on po cichu zabija ponad 70 tysięcy Polaków rocznie. Nikotyna, choć legalna i opakowana w modne saszetki czy stylowe e-papierosy, jest jednym z najsilniejszych znanych nauce narkotyków. I choć od dekad wiemy, jak śmiertelnie groźna bywa, Polska wciąż nie potrafi skutecznie z nią walczyć.

16.07.2025
00:54:02

Nie każdy seks kończy się orgazmem – i bardzo dobrze. Odcinek 108

Czy wiesz, że tysiące kobiet w Polsce przez lata nie mają pojęcia, że… wciąż są dziewicami? A inne rezygnują z seksu nie dlatego, że nie chcą, lecz dlatego, że każda próba kończy się bólem, lękiem, rozczarowaniem. W najnowszym odcinku podcastu Po pierwsze Pacjent, Monika Rachtan rozmawia z profesorem Krzysztofem Nowosielskim – ginekologiem, seksuologiem i onkologiem.

02.07.2025
00:30:45

Urofizjoterapia, czyli jak odzyskać komfort życia po usunięciu prostaty. Odcinek 107

Czy zabieg, który ratuje życie, może jednocześnie odebrać poczucie męskości?  W najnowszym odcinku „Po pierwsze Pacjent” Monika Rachtan rozmawia z urofizjoterapeutką Kamilą Grabek o powikłaniach po prostatektomii.

18.06.2025
00:41:17

Polskie Towarzystwo Medycyny Holistycznej – nowy kierunek w opiece zdrowotnej. Odcinek 106

Co to znaczy leczyć pacjenta holistycznie – i czy system zdrowia w Polsce jest na to gotowy?

12.06.2025
00:42:57

Nastolatki online – presja, samotność i milczenie dorosłych. Odcinek 105

Jak wygląda życie młodych ludzi w świecie zdominowanym przez media społecznościowe? Dlaczego dzieci zmagające się z samotnością, przemocą i brakiem zrozumienia często nie otrzymują żadnej pomocy?

00:00:00