Lekarze coraz częściej wychodzą do pacjentów poza gabinetem – wprost do social mediów
Jeszcze kilkanaście lat temu obecność lekarza w mediach społecznościowych budziła zdziwienie, a czasem wręcz sprzeciw. Dziś staje się to nie tylko normą, ale wręcz koniecznością. Internet stał się pierwszym miejscem, w którym pacjent szuka informacji o zdrowiu – i właśnie tam powinien znaleźć rzetelne źródła.
O tym, jak wygląda praca lekarza w sieci, jak reagują na to inni medycy i dlaczego edukacja zdrowotna online jest tak ważna, opowiedziała w podcaście „Po pierwsze Pacjent” Ola Marianowska – młoda lekarka i edukatorka medyczna, która bez wahania łączy białe rękawiczki z obecnością na Instagramie czy w podcastach.
Jeszcze przed pierwszą wizytą większość pacjentów sprawdza lekarza w internecie. Szuka opinii, filmów, wywiadów, a coraz częściej – jego profili w social mediach. To tam można zobaczyć, jak specjalista mówi o zdrowiu, jak reaguje na pytania i czy potrafi w prosty sposób wyjaśnić skomplikowane tematy.
Dla lekarzy jest to ogromna szansa – mogą nie tylko promować swoją działalność, ale przede wszystkim edukować. W dobie zalewu fake newsów i „cudownych metod” głos medyka w internecie to przeciwwaga dla szarlatanerii. Ola Marianowska podkreśla, że wejście do sieci to dla lekarzy realny sposób na dotarcie tam, gdzie są pacjenci – czyli na Instagram, YouTube czy TikTok.
Jeszcze kilka lat temu widok lekarza mówiącego o seksie czy zdrowiu intymnym na Instagramie mógł wzbudzać skrzywione miny profesorów. Marianowska przyznaje, że sama obawiała się reakcji starszych kolegów po fachu. Ku jej zaskoczeniu – spotkała się niemal wyłącznie z pozytywnymi opiniami.
To duża zmiana. Kiedyś lekarze w internecie byli traktowani z rezerwą, dziś coraz częściej starsze pokolenie rozumie, że to narzędzie do edukacji, a nie autopromocji. Zmienia się też świadomość – obecność online to już nie fanaberia, ale obowiązek wynikający z misji zawodu.
Brak rzetelnej edukacji seksualnej w szkołach to temat, który powraca jak bumerang. Ola Marianowska przyznaje, że w jej szkole o antykoncepcji, chorobach przenoszonych drogą płciową czy higienie miesiączki praktycznie się nie mówiło.
Dziś te braki w wiedzy nadrabiają… social media. Profile prowadzone przez lekarzy i edukatorów zdrowotnych stają się miejscem, gdzie młodzi ludzie mogą znaleźć odpowiedzi na pytania, których nie zadają w domu czy w szkole. Dotyczy to zarówno zdrowia intymnego, jak i tematów takich jak szczepienia, profilaktyka chorób czy zdrowy styl życia.
Bycie lekarzem w internecie to także wyzwania. Treści medyczne są często wyjmowane z kontekstu, co potrafi wywołać lawinę hejtu. Przykład? Rolka o ćwiczeniach podczas miesiączki, która – mimo dobrych intencji – została odebrana przez część internautów jako brak zrozumienia dla kobiet z bolesnymi miesiączkami.
Marianowska podkreśla, że social media to nie gabinet lekarski – tu nie ma możliwości pełnej diagnozy ani rozmowy jeden na jeden. Dlatego każdą wypowiedź trzeba ważyć podwójnie, a mimo to przygotować się na krytykę.
Marianowska zaznacza, że kieruje się pasją, a social media traktuje jako misję. Chce mówić o zdrowiu w sposób zrozumiały i przystępny, a jednocześnie budować zaufanie do lekarzy w sieci.
Łączenie pracy w szpitalu z działalnością online wymaga jednak dobrej organizacji. Staż, dyżury i obowiązki dokumentacyjne to jedno, a tworzenie treści, nagrywanie podcastów i odpowiadanie na komentarze – drugie.
Eksperci są zgodni: przyszłość medycyny to także obecność w mediach społecznościowych. Krótkie wideo, podcasty i posty edukacyjne pozwalają dotrzeć do tysięcy osób w czasie, gdy gabinet przyjmie kilkunastu pacjentów dziennie.
Marianowska i inni lekarze-influencerzy udowadniają, że da się mówić o zdrowiu profesjonalnie, a jednocześnie przystępnie. Kluczem jest autentyczność, rzetelność i gotowość do rozmowy – nawet na tematy, które wciąż są w Polsce tabu.
Lekarz w social mediach to dziś nie wyjątek, lecz rosnący trend. Dobrze poprowadzony profil może być przedłużeniem misji lekarskiej – edukowania, wspierania i budowania świadomości zdrowotnej.
Ola Marianowska pokazuje, że młodzi medycy potrafią połączyć pracę w szpitalu z działalnością online, a ich obecność w internecie ma realny wpływ na zdrowie społeczeństwa. W świecie, w którym pacjent szuka informacji przede wszystkim w sieci, rzetelny głos lekarza jest potrzebny bardziej niż kiedykolwiek.
Wyobraź sobie, że każde Twoje wyjście z dzieckiem do szkoły zaczyna się od przejścia przez zasłonę spalin. Że obiad w szkolnej stołówce to raczej test tolerancji na cukier i sól niż lekcja zdrowego żywienia. Że „świeże powietrze” stało się pojęciem z książek przyrodniczych, a nie codziennym doświadczeniem.
Papieros nie krzyczy. Nie zatacza się jak alkohol. Nie sieje spustoszenia w nagłych wybuchach agresji. A jednak - to właśnie on po cichu zabija ponad 70 tysięcy Polaków rocznie. Nikotyna, choć legalna i opakowana w modne saszetki czy stylowe e-papierosy, jest jednym z najsilniejszych znanych nauce narkotyków. I choć od dekad wiemy, jak śmiertelnie groźna bywa, Polska wciąż nie potrafi skutecznie z nią walczyć.
Czy wiesz, że tysiące kobiet w Polsce przez lata nie mają pojęcia, że… wciąż są dziewicami? A inne rezygnują z seksu nie dlatego, że nie chcą, lecz dlatego, że każda próba kończy się bólem, lękiem, rozczarowaniem. W najnowszym odcinku podcastu Po pierwsze Pacjent, Monika Rachtan rozmawia z profesorem Krzysztofem Nowosielskim – ginekologiem, seksuologiem i onkologiem.
Czy zabieg, który ratuje życie, może jednocześnie odebrać poczucie męskości? W najnowszym odcinku „Po pierwsze Pacjent” Monika Rachtan rozmawia z urofizjoterapeutką Kamilą Grabek o powikłaniach po prostatektomii.