Skąd się bierze agresja na drodze? To emocje decydują jakim jesteś kierowcą. Odcinek 95

19.03.2025
00:37:04

Czy jazda samochodem może być formą terapii? W najnowszym odcinku „Po Pierwsze Pacjent” Monika Rachtan rozmawia z Anią Lucińską, aktorką, prezenterką i pasjonatką motoryzacji, o tym, jak prowadzenie auta wpływa na nasze emocje i codzienny stres, oraz czy agresja na drodze jest odbiciem napięć, które gromadzimy na co dzień?

Emocje za kierownicą

Prowadzenie auta to dla wielu codzienność – dojazdy do pracy, zakupy, weekendowe wypady. Jednak rzadko zastanawiamy się, jak ta czynność wpływa na nasze samopoczucie. Dla jednych to źródło stresu i napięcia, dla innych natomiast forma medytacji i ucieczki od codziennych problemów. Istotne okazuje się nie tylko to, jak jeździmy, ale też w jakich warunkach i z jakim nastawieniem. Stanie w korku w drodze do pracy łatwo wywołuje frustrację, a każdy manewr innych kierowców może irytować. Jednak gdy jazda jest płynna, a w tle gra ulubiona muzyka czy podcast, to ten czas może stać się chwilą wytchnienia w zabieganym dniu.

Jak podkreśla gość odcinka, samochód może stać się przestrzenią na regenerację i wyciszenie. Wystarczy zmienić perspektywę, nie traktować jazdy wyłącznie jako obowiązku, a jako moment dla siebie. Słuchanie ulubionej muzyki, podcastów czy audiobooków może pomóc w rozładowaniu napięcia i lepszym nastawieniu na resztę dnia. Co więcej, świadoma, spokojna jazda nie tylko poprawia komfort podróży, ale też pozwala uniknąć niepotrzebnych sytuacji stresowych. W końcu, jeśli zaczynamy dzień od frustracji na drodze, przenosimy ją potem do pracy czy domu, co wpływa na nasze ogólne samopoczucie.

Problem agresji za kółkiem

Agresja na drodze to zjawisko, które dotyka zarówno kierowców, jak i pieszych. Wystarczy chwila, nieprzemyślany manewr, czy nawet zbyt wolna jazda, by wywołać gniew innych uczestników ruchu. Często objawia się to nie tylko w formie frustracji, ale również w agresywnych gestach, niebezpiecznych manewrach czy nawet bezpośrednich konfrontacjach między kierowcami. Eksperci zwracają uwagę, że duża część tej agresji wynika z chronicznego stresu, presji czasu oraz braku cierpliwości.

Ciekawym zjawiskiem jest fakt, że agresja drogowa częściej dotyczy mężczyzn, którzy silniej reagują na sytuacje konfliktowe. Z kolei kobiety, choć rzadziej wykazują agresywne zachowania, często odczuwają większy lęk przed oceną swoich umiejętności, co może skutkować niepewnością za kierownicą. Niezależnie od płci, ważne jest, aby nauczyć się zarządzać emocjami na drodze, odpowiednie nastawienie, muzyka czy świadome unikanie nerwowych sytuacji mogą pomóc uczynić jazdę mniej stresującą i bezpieczniejszą dla wszystkich.

Jazda jako sposób na przełamywanie barier i budowanie pewności siebie

Prowadzenie samochodu to nie tylko sposób na przemieszczanie się, ale także forma budowania pewności siebie i przełamywania własnych ograniczeń. Jak podkreśla gość odcinka, wiele kobiet na początku swojej przygody z motoryzacją zmaga się z lękiem, zarówno przed egzaminem na prawo jazdy, jak i pierwszymi samodzielnymi podróżami. Strach przed popełnieniem błędu, oceną innych kierowców czy sytuacjami na drodze sprawia, że niektóre osoby odkładają decyzję o rozpoczęciu jazdy na później lub wręcz całkowicie z niej rezygnują. Tymczasem im więcej praktyki, tym większa swoboda, a każda pokonana obawa wzmacnia wiarę we własne możliwości.

Jazda samochodem uczy też podejmowania szybkich decyzji, kontrolowania emocji i radzenia sobie w nieprzewidzianych sytuacjach. To umiejętności, które przekładają się nie tylko na drogę, ale także na życie codzienne, odważniejsze podejmowanie wyzwań zawodowych, większą asertywność czy lepsze radzenie sobie ze stresem. Jak zaznacza gość odcinka, wiele kobiet dopiero po latach odkrywa, że za kierownicą mogą czuć się pewnie i niezależnie.

Program „Po pierwsze Pacjent” jest dostępny na wielu platformach, w tym na Spotify oraz Apple Podcasts.

Transkrypcja

Monika Rachtan
Zapraszam Cię do wysłuchania programu Po Pierwsze Pacjent. Cześć, Monika. Witam Was bardzo serdecznie w kolejnym odcinku programu Po Pierwsze Pacjent. W moim programie rozmawiamy o różnych formach terapii, a dziś zastanowimy się, czy prowadzenie auta może okazać się formą radzenia sobie z problemami. A o tym dziś będę rozmawiać z Anią Lucińską. Cześć, witam Cię bardzo serdecznie.

Anna Lucińska
Dzień dobry.

Monika Rachtan
Ania jest prezenterką i aktorką, ale też ogromną miłośniczką motoryzacji.

Anna Lucińska
Pasjonatką motoryzacji, nawet bym powiedziała ogromną. Wzięło się to od mojego taty już w dzieciństwie, bo mój tata z pasji to jego hobby. Naprawa samochodów w ogóle samochody to po pierwsze, a naprawa to drugie. Więc ja jako taka mała dziewczynka tam biegałam z tymi kluczami w garażu, podawałam do kanału, tato chodził tam, stukał, stukał, pukał, więc ja po prostu te smary benzyny i tak dalej już mam we krwi. Po prostu kocham motoryzację i też prowadzę kanał od już prawie pięciu lat. Zaraz będzie motoryzacyjne, gdzie testuje samochody i kobieta.

Monika Rachtan
No właśnie, czy my kobiety jesteśmy dyskryminowane w tym, no jakby się mogło wydawać, męskim świecie motoryzacji?

Anna Lucińska
No więc tak myślę, że w ogóle motoryzacji są takie utarte schematy, które na szczęście się zmieniają. Tak jak wspomniałaś, że jest to świat jakby trochę wiązany mocno, znaczy trochę bardzo mocno związany z mężczyznami, ale to się zmienia, no bo wchodzą takie kobiety jak na przykład ja albo inne, które chcą zmienić trochę ten świat. Nie na siłę, absolutnie, bo to nie jest tak, że ja teraz będę się z mężczyznami tutaj siłować, że ja tu kobieta musi grać pierwsze skrzypce. W motoryzacji absolutnie nie, bo uważam, że to jest też działka facetów. Jak najbardziej tak. A my kobiety możemy to ładnie uzupełniać albo być takim ładnym dodatkiem.

Monika Rachtan
Takie iskierki, prawda?

Anna Lucińska
Tak. Co więcej, wiem, że chyba mało osób może z tego sobie zdawać sprawę, ale kobiety w motoryzacji były tak naprawdę od zawsze. Na przykład taka pani, która się nazywała Berta Benz.

Monika Rachtan
Co robiła Berta?

Anna Lucińska
Żona Karla Berta, czyli tego pana, który wynalazł samochód w 1886 roku i ona jako pierwsza w ogóle pierwsza osoba na świecie, przejechała się tym samochodem w 1888 roku.

Monika Rachtan
Czyli po prostu byłyśmy równo z mężczyznami. Absolutnie nie można nas dyskryminować. Jak prowadzisz taki kanał na YouTubie, gdzie testujesz samochody, to w momencie, gdy masz ten pierwszy kontakt z osobami, które powierzają Ci to auto, to czujesz, że wiesz, że jednak dają kobiecie, że te wszystkie kanały prowadzą faceci, a tutaj no jednak dają pod opiekę auto kobiecie. Masz czasem tak, że na przykład coś Ci zaczynają tłumaczyć? Albo wiesz, że masz takie poczucie, że jednak facetowi to by dali. Wsiadaj i jedź, a kobiecie no to tak trochę starają się pomóc.

Anna Lucińska
Może na początku tak było jak zaczynałam odbierać tzw. auta testowe, czyli testówki. W żargonie motoryzacyjnym może tak było na samym początku, ale teraz już nie. Teraz jest tak, że dostaję kluczyki, dostaję na maila po prostu zbiór taki w PDF ie, gdzie są wszystkie najważniejsze funkcje tego auta i parametry zapisane. Ale mam taką historię z pierwszym autem, który odebrałam do testów, a pierwszym samochodem, które nagrywałam to było Lamborghini. Więc wysoka półka, wysoka półka i miałam takie coś. Okej, więc wsiadam do samochodu i odpaliłam i siedziałam za kierownicą, to powiem, że miałam trochę stracha. No bo po pierwsze to nie mój samochód, po drugie w ogóle jak to wszystko wyjdzie, czy będzie fajnie czy nie. Ile ten samochód kosztuje? Co się stanie jak coś nie wiem. Felga gdzieś tam zarysuje, bo trzeba uważać. Auta testowe autami testowymi, ale trzeba też się szanować i uważać, bo można być pociągnięty do odpowiedzialności.

Monika Rachtan
Powiedziałaś o tym stresie czy w ogóle? Bo praca prezenterki, praca youtuberki, praca też aktorki to jest w ogóle cały czas narażanie się na takie sytuacje. Jesteś osobą publiczną, musisz powiedzieć jakąś kwestię, musisz się czegoś nauczyć. Masz jeszcze w ogóle? Także stresuje cię ta praca? Osoby na świeczniku?

Anna Lucińska
Absolutnie tak. Ja się zawsze stresuję przed wystąpieniami publicznymi i zawsze To znaczy uważam, że to jest naturalne. I chyba nie znam osoby, która nie ma. Się nie denerwuję i jak rozmawiam z aktorami, którzy są starsi, na przykład z Andrzejem Grabowskim, który teraz gra z nami w serialu i mówię Andrzeju, po prostu weź mi powiedz, co tu zrobić, żeby się tak nie denerwować, bo bywają dni, gdzie normalnie wchodzę na plan, gramy i po prostu kamera, akcja i w ogóle jest luz. A czasami jest tak, że to zależy, nigdy nie wiadomo jaki to kiedy to będzie, jaki to będzie dzień, bo nie ma reguły, absolutnie. I nagle odpala się kamera, czerwone światełko i jest jakaś taka blokada w środku. Straszne to jest. Nie potrafię sobie z tym poradzić.

Monika Rachtan
Nie chciałam pytać już jak sobie radzić.

Anna Lucińska
Są oczywiście metody takie, gdzie na przykład mam wystąpienia publiczne albo prowadzę konferencje, gdzie też się stresuję, ale uważam, że ten stres jest pozytywny, bo on nakręca motywujący. No bo jakbym miała, że tak powiem, brzydko, wywalone albo by mi nie zależało, no to jednak się człowiek mniej przygotowuje, jest mniej zaangażowany, a to jednak sprawia, że chce się dobrze wypaść i być profesjonalnym. Więc są pewne techniki oddechowe, że po prostu musimy gdzieś sobie stanąć z boku, w ciszy i spokoju. Po prostu kilka takich głębszych oddechów to na mnie zawsze najlepiej działa.

Monika Rachtan
A co pan Andrzej Ci odpowiedział? On też się stresuje, czy nie?

Anna Lucińska
On powiedział tak dziecko, gdybyś tyle lat nagrywała pewien serial, Nie chcę tu wspominać, jak i takich, które wszyscy znamy. Oni kręcili chyba 20 albo 22 sezony i powiedział, że to już wchodzi w tak w nawyk, w krew, że po prostu się zapomina o tych kamerach. I to jest bardzo fajne, bo jest się wtedy najbardziej naturalnym. Jak przestaje ci zależeć o jeszcze tak jak przestaje Ci zależeć jak jak wyglądasz, jak grasz, jak przestajesz, jak.

Anna Lucińska
Przestajesz na to zwracać uwagę, tak.

Monika Rachtan
Właśnie Czujesz w ogóle tą różnicę między pracą z aktorami? Andrzej Grabowski To jest jednak legenda i tutaj. Wow, zazdroszczę Ci bardzo. A z drugiej strony, kiedy stajesz na scenie i na przykład prowadzisz jakąś konferencję, powiedzmy o rzeczach, o których nie masz pojęcia, bo ja tak czasem mam, że prowadzę konferencję o czymś, czego w ogóle nie ogarniam. I ja się wtedy bardzo stresuję. Gdzie jest trudniej? Na scenie właśnie prezenterki, konferansjerki czy jako aktorka z takimi znanymi postaciami?

Anna Lucińska
To jest trudne pytanie, ale też bardzo dobre pytanie, bo nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Ale tak teraz szybko próbuję sobie na to pytanie odpowiedzieć i szczerze mówiąc bardziej stresuje mnie granie, bo muszę grać, bo muszę być kimś innym, bo muszę się wcielić w rolę. A prowadząc konferencje albo jakieś wydarzenie ja mogę być sobą, czyli mogę zażartować. Oczywiście w zależności od sytuacji, ale mogę być sobą. I też ja uwielbiam te interakcje międzyludzkie, więc na tym można bazować inaczej niż grając. Bo w grze ma się tekst, którego się trzeba trzymać mniej lub bardziej w zależności od produkcji, ale jednak trzeba być w tej roli. A tu na scenie po prostu mogę robić co chcę i to mi bardziej ułatwia I w tym się bardziej czuję naturalnie.

Monika Rachtan
A czy miałaś kiedyś tak, że ten stres związany z pracą, z pracą aktorki, prezenterki, youtuberki, testerki, że czułaś, że jednak on za bardzo Ci wchodzi, że wiesz, że Twoje zdrowie psychiczne?

Anna Lucińska
Tak, wielokrotnie. No, jest coś takiego. Po prostu od samego początku, kiedy zdecydowałam się na tą drogę aktorską, wszystko się zaczęło od castingów tak naprawdę to castingi wcale nie należą do najmilszych.

Monika Rachtan
Sytuacji.

Anna Lucińska
Sytuacji. Sytuacji. Zadań. Bardziej chyba zadań, bo jest się ocenianym cały czas przez grono ludzi, która obserwuje i patrzy jak zrobiłaś. A jak to zagrałaś? A czy dobrze, czy źle? I nawet możesz super zagrać, ale nie pasujesz do danej wizji reżysera. I Ty tego nie wiesz, bo nikt nie przychodzi do Ciebie z feedbackiem i nikt Ci nie powie, że super zagrałeś, ale jednak się zdecydujemy na inną panią. I to jest tak, że się cały czas jednak z tym stresem, z tą oceną gdzieś tam się spotykamy, zmierzamy. No i to nie jest łatwe, a szczególnie jak ktoś jest młodszy. I tak na początku. Ja miałam też jak zaczęłam chodzić na castingi mając 17 lat, to gdzieś tam to poczucie własnej wartości jeszcze nie jest zbudowane do końca. Dopiero szczerze dopiero myślę, że teraz mam 39. Dobra, tego nie było. Nie wiem kiedy to minęło. Naprawdę nie wiem. To jak miałam 35 lat to dopiero gdzieś tam to moje poczucie własnej wartości się tak zbudowało i naprawdę jest, jest dobre.

Monika Rachtan
Czy w tym świecie mediów, aktorek, prezenterek taka niepewność właśnie to taki ten taki stres, to obniżone poczucie własnej wartości obserwujesz często u swoich koleżanek?

Anna Lucińska
Tak, tak, tylko to też jest trochę tak, że my to kryjemy, nie chcemy tego pokazać. Mi często też na przykład jest mówione, że ty jesteś taka pewna siebie i w ogóle. Teraz tak, ale kiedyś przykrywałam to jakby tą pewnością siebie, trochę grałam, a w środku byłam taka nie do końca pewna siebie.

Monika Rachtan
A czy ta motoryzacja to jednak Cię tak wiesz? Daje Ci, że jesteś taką fajną babką?

Anna Lucińska
Wiesz jak fajnie jest, jak podchodzi do Ciebie jakiś facet. Gdzieś tam ostatnio na lotnisku miałam i mówi Jezu, oglądam cię, lotniska są super, w ogóle te samochody, ale masz fury. Jakiś tam inny kolega, który naprawdę taki. Wysokie stanowisko gdzieś tam w firmie. Taki poważny pan mówi Jezu, jak ty o tych samochodach opowiadasz, jakimi furami jeździ. Dziewczyno, w ogóle wow! Dziękuję bardzo. No jest coś takiego. No jest to ego. Gdzieś tam poszło sobie w górę trochę, aczkolwiek już po tych prawie czterech latach też mam takie spostrzeżenie, że finalnie to są tylko samochody, które mają cztery koła, kierownicę i mają cię dowieźć z punktu A do punktu B.

Monika Rachtan
Ale zobacz, że chyba faktycznie ta motoryzacja, kiedy tą pasję z dzieciństwa postanowiłaś przekuć na sukces zawodowy, no jednak dała Ci tą pewność siebie. Bo tak jak powiedziałaś, dopiero kiedy skończyłaś 35 lat to ta pewność się pojawiła i chyba wiesz, ja myślę, że każda z nas w ogóle ma coś takiego, co może znaleźć w sobie i co pozwoli jej tak pięknie rozkwitnąć. Tylko ważne jest, żeby szukać i żeby znaleźć jak najwcześniej, żeby taką silną babką się stać, stanąć mocno na nogi.

Anna Lucińska
No ja mam takie, ja mam taką maksymę, która ostatnio bardzo mocno mi dźwięczy w głowie, to, która była wyryta na świątyni Apollina w Delfach. Poznaj samego siebie. I od tego wszystko się zaczyna. W momencie, kiedy zajrzymy, nie patrzymy na zewnątrz i dostawać poklaski od innych, tylko spojrzymy do środka i zobaczymy, jakie jesteśmy my kobiety czy mężczyźni, no to wtedy się wszystko zmienia, bo wtedy zaczynamy zauważać swoje plusy, mocne strony, mniej mocne też, ale poznajemy siebie i to jest najważniejsze, bo to nam daje po prostu o wiele więcej pewności siebie, niż jeżeli usłyszymy od kogoś jakieś pochwały z zewnątrz.

Monika Rachtan
Zapytam Cię jeszcze o pracę youtuberki, bo wiele osób myśli, że to jest taka praca usłana różami, a tak nie jest. I Ty to wiesz. Ja to wiem, że to nie jest tylko dostawanie supersamochodu, kluczyków i tak dalej, że to jest ogrom pracy. Jak to było w ogóle u ciebie na początku, bo tak miałaś pomysł, byłaś rozpoznawalna. Wiedziałaś, że będziesz robić program o czymś fajnym, coś co Cię interesuje. No ale jednak czy to się uda? Czy te kliknięcia będą? Czy te lajki będą? Jak to było u mnie?

Anna Lucińska
To w ogóle się wzięło trochę przez przypadek, bo zaczęłam kanał w momencie, kiedy była pandemia i to trochę wyszło tak, że ja kocham podróżować i to jest w ogóle moja jedna z największych pasji. Ja cały czas gdzieś podróżuję, to jest moja. W ogóle bez podróżowania bym naprawdę uschła i to jest moje naładowanie baterii. I było po prostu tak, że chciałam gdzieś wyjechać. No ale pandemia, wszystko pozamykane i tak dalej, więc samolotami nie można było latać, więc stwierdziłam, że gdzieś pojadę samochodem, więc stwierdziłam, że może odezwę się do jakiejś marki motoryzacyjnej, która będzie chciała wejść we współpracę i dać mi samochód za jakiś tam filmik. I to było prawie 5 lat temu. Gdzie Instagram jeszcze, bo zaczynałam na Instagramie nie był aż tak rozwinięty jak jest teraz. I dostałam ten samochód, nakręciłam jakiś tam filmik. No i odezwała się do mnie kolejna marka motoryzacyjna. A może Pani Aniu chciałaby Pani od nas samochód na test? Mówię kurcze, to jest takie proste.

Monika Rachtan
Wow!

Anna Lucińska
I tak to się zaczęło, czyli totalnie przez przypadek. Ja zaczęłam też to robić z pasji, ale też dla zabawy.

Monika Rachtan
Bo to fajna zabawa.

Anna Lucińska
Trochę mi się nudziło.

Anna Lucińska
No bo pandemia, wszystkie plany wstrzymane, no to mówię kurczę, no to nakręcimy ten samochód, zróbmy z tego coś fajnego. Na początku robiłam takie scenki aktorskie, no bo było bardzo dużo czasu, więc na tych nagraniach można było się naprawdę wyżyć w dobrym tego słowa znaczeniu i po prostu się pobawić tym. I to było robione też na śmiesznie, z takim dystansem. I to mi się wydaje, że po prostu gdzieś tam przekuł ten sukces, bo ludzie to zaczęli zauważać. I właśnie ja nie robiłam tego dla lajków i dla klików, tylko ja robiłam to dla siebie. Na zasadzie takiej też przemycałam. Zawsze przemycam jakieś takie historyczne wątki albo tak, żeby ten człowiek się też czegoś nauczył oglądając ten odcinek, żeby to nie jest tylko to jest fajny samochód, taki i taki, i takie parametry, tylko żeby jednak coś z tego wyniósł więcej. I przez to wydaje mi się, że to się zaczęło tak.

Monika Rachtan
Naturalnie, naturalnie.

Anna Lucińska
Kręcić, bo wydaje mi się, że jak się coś robi pod publikę, to to wcześniej czy później wyjdzie. Jak się nie jest naturalnym, tylko się robi coś. No może nie serca do końca tylko dla lajków i klików. A teraz jesteśmy zresztą pod takim psychologicznym punktem widzenia. Jest coś takiego, że ludzie wykrywają, wykrywają, wyczuwają. Jeżeli ktoś kłamie, bo może to być pięknie opakowane uśmiechy, piękne zdjęcia. Ale jak człowiek słyszy tą osobę, która jest na ekranie i coś mu nie pasuje, no to będzie wiedział, że to jest sztuczne.

Monika Rachtan
Weszła byś jeszcze raz w te buty youtuberki i jeszcze raz zaczęłabyś nagrywać program, gdybyś miała zdecydować teraz?

Anna Lucińska
Oczywiście, że tak. Nie no.

Anna Lucińska
Absolutnie. To jest mega zabawa, bo nie dość, że dostajesz super fury i jeżdżę mega samochodami to jeszcze podróżuje, więc połączyłam te dwie pasje w jedną, bo teraz marki motoryzacyjne wysyłają mnie gdzieś w różne zakątki świata na premiery nowych, nowych modeli. No i to jest mega fajne, bo po pierwsze jestem nie to, że tak się tu chwalę, ale jedną chyba z pierwszych dziewczyn, która w polskiej motoryzacji oprócz Martyny Wojciechowskiej, która absolutnie była pionierką. Więc tu chylę czoła. Natomiast no tak ogólnie teraz w ostatnich latach nie było takich dziewczyn, gdzie marki wysyłały jako jedyną osobę reprezentacyjną z Polski.

Monika Rachtan
To znowu jesteś w tym męskim świecie, że przyjeżdżasz sami faceci, a ty wchodzisz.

Anna Lucińska
Cała na biało.

Anna Lucińska
Ale powiem więcej, że to jest bardzo miłe jak przyjeżdżam na takie prezentacje i faceci są zachwyceni, mówią Boże, w końcu jakaś kobieta, nie to co sami ci faceci.

Anna Lucińska
Że trochę dodajesz do takiego uroku. Ja mówię bardzo się cieszę.

Monika Rachtan
No tak, no tak, ale właśnie chodzi o to, że my, kobiety powinnyśmy już o tym powiedziałyśmy, że stawiać na siebie i że nawet jeżeli czujemy się w czymś dobre i to jest totalnie przypisane do facetów, to jednak warto spróbować. Jesteś na to najlepszym przykładem. I też pomyślałam sobie o tym, że np. Jak faceci próbują w takich damskich światach pielęgniarze, albo pan, który jest nauczycielem wczesnoszkolnym, no to też jest wielka odwaga, żeby się realizować w takim czymś. Tak samo tutaj. A jak myślisz, czy jeszcze wrócę do tej dyskryminacji w motoryzacji na drodze? Jakie są Twoje obserwacje? Czy faceci jednak uważają kobiety, że kobiety gorzej prowadzą, że kobiety nie potrafią jeździć? Zawsze mam takie taki obrazek w głowie, jak o tym myślę, że siedzi mężczyzna w samochodzie i tam ktoś coś na drodze zrobi nieprawidłowo. Mówię o, pewnie baba jedzie.

Anna Lucińska
Nie wiem, czy to powinnam mówić, ale sama tak mówię.

Anna Lucińska
Sama tak często mówię, bo no jest to Kobiety się boją jeździć samochodami. Ja mam wrażenie, naprawdę się boją. Nie wiem dlaczego. Nie wiem dlaczego tak jest, ale coś w tym jest. Ja nie mówię, że wszystkie, ale jest coś takiego, że kobiety się boją wsiadać za kółko i prowadzić. Nie wiem czym to jest. Czym to może być? Muszę się zapytać koleżanek moich. Wiem, że często osoby, które nie jeżdżą, często właśnie regularnie też się boją jeździć. No ale to wiadomo wtedy, że po prostu z przyzwyczajenia ktoś wsiada za kółko, jedzie z większą pewnością. A w Warszawie to już w ogóle jest tak, że jak ktoś przyjeżdża z mniejszego miasta, wyjeżdża do Warszawy, to jest przerażony. No bo gdzieś ta kultura na drodze w Warszawie czy w dużych miastach jest troszeczkę inna. Wszyscy się gdzieś śpieszą, wyjeżdżają, zajeżdżają.

Monika Rachtan
Znaczy ja uważam, że w ogóle Warszawa to jest masakra, dżungla tutaj, tutaj zawsze mój mąż mówi, że on przyjeżdża do Warszawy, to on jeździ po warszawsku i czasem jedziemy we Wrocławiu. Mówię po warszawsku jeździsz? A no wiesz, jakoś zapomniałam. Zapomniało mi się, ale faktycznie jest tak, że kobiety mają jakiś taki większy strach przed tym samochodem. Mają jeszcze właśnie taką. Spotykają się z tą oceną, że baba jedzie. Ale wiesz co zauważyłam? Też nie wiem czy Ty masz takie odczucia, że kobiety są trochę mniej uprzejme na drodze. To znaczy, że rzadziej dziękują jak ktoś je wpuści, rzadziej. Często też machają w ogóle na innych użytkowników drogi. Też masz takie wrażenie, czy jednak tak?

Anna Lucińska
Ale wiesz co, to też wydaje mi się, że to jest związane właśnie z tym, że skoro faceci myślą i mówią a pewnie baba za kierownicą, no to jakbyś się zachowała, to też byś była zła.

Monika Rachtan
Zła? No oczywiście.

Anna Lucińska
A ja powiem, że się trochę nauczyłam, bo kiedyś też byłam taka bardziej zdenerwowana, powiedzmy za kierownicą, a teraz mam totalny luz. Absolutnie się nie denerwuję, jeżeli ktoś puszczam. Nie mam z tym problemu, Naprawdę absolutnie mogę. Mogę kamerę zamontować. Możecie sprawdzić, bo po pierwsze stwierdziłem, że to absolutnie nie ma żadnego sensu, żebyś z kimś się kłócić to przejmujesz tą energię tej osoby, a ktoś krzyczy na Ciebie. Ja mówię po co? Człowieku, po co i tak zdążysz. Czasami ludziom się wydaje, że jak szybciej pojadą 3 samochody ominą to będą szybciej.

Monika Rachtan
A i tak potem się wszyscy spotykamy na tym czerwonym.

Anna Lucińska
Naprawdę? A poza tym też uważam, że czasami jak masz czerwoną czerwoną falę tak zwaną, czyli kolejne czerwone światła światła zatrzymujesz, a się spieszysz, to ja mówię tak ma być, bo na początku się denerwuję, że gdzieś tam mam być, nie wiem, na jakąś godzinę umówiona, bo nie lubię się spóźniać. Ale jak taka sytuacja się dzieje, to po pierwsze nie mam na to wpływu. Po drugie nic się nie stanie, bo mogę się spóźnić chwilę, mogę dać znać wcześniej, A skoro tak się dzieje, to może jest ku temu jakiś powód i to lepiej przekuwać to, a nie się denerwować, stresować, bo stres nikomu nie pomaga.

Monika Rachtan
No właśnie. Jesteśmy w programie. Po pierwsze pacjent, w którym dużo mówimy o zdrowiu psychicznym. I tutaj wielu gości było bardzo różnych, którzy o tym opowiadali. Okazało się, że to zdrowie psychiczne może zależeć od mediów społecznościowych, od naszej pracy, od różnych chorób współistniejących, ale może też zależeć od tego, że jeździmy codziennie na przykład do pracy samochodem i ciągle się denerwujemy. Jak wchodzę do pracy zdenerwowana po tym, jak jechałam samochodem, to automatycznie traktuję wszystkich w taki jakiś określony sposób, który pewnie nie będzie zbyt miły i zbyt przyjemny. A czy jazda samochodem, ten dojazd do pracy to może być też taki czas właśnie wyczilowania, że jakiś fajny podcast, fajna muzyka, podcast, podcast, pierwszy pacjent, wyjeżdżam 10 minut wcześniej, żeby sobie na luzie dojechała i żebym w ogóle nie stresowała się i nie machała rękami na tych ludzi.

Anna Lucińska
Ja zdecydowanie jestem tego zdania, które powiedziałaś, żeby tą jazdę samochodem, czyli dojazd do pracy, powrót do domu traktować jako medytację swojego rodzaju, czyli właśnie albo posłuchać sobie fajnej muzyki. Jeżeli ktoś lubi radio, może posłuchać radia. Ja akurat nie lubię. Jakoś zdecydowanie wolę słuchać podcastów i albo jakiejś muzyki specjalnej, która mnie relaksuje, bo gdzieś tam, żeby się nie nakręcać, bo jednak ta muzyka to gdzieś tam. Nie wiem, może niektórych energetyzuje.

Anna Lucińska
I sprawia, że budzi się człowiek. Ja wolę zdecydowanie po prostu się wyciszyć, bo faktycznie widzę, jak mnie to osadza. Tak, że po prostu jestem bardziej spokojna. Autentycznie. Naprawdę polecam wszystkim, bo lepiej za kółkiem być spokojnym niż zdenerwowanym i później przenosić to na cały dzień. Bez sensu.

Monika Rachtan
Ale też jest takie przenoszenie. Czasem pewnie kojarzysz taki obrazek, że stoi dwóch mężczyzn na dwóch różnych pasach, przed nimi czerwone światło i oni tam na siebie machają. W końcu jeden chwyta za klamkę, otwiera, wychodzi, zaczyna krzyczeć na tego drugiego. Widziałaś kiedyś taką sytuację na żywo na drodze?

Anna Lucińska
Ale to bardziej, że coś się stało między.

Monika Rachtan
Nimi, że w ogóle źle się stało, że nie, że się zderzyli czy coś takiego. Tylko jeden popełnił błąd, Zajechał. Czy coś takiego.

Anna Lucińska
No tak, to wielokrotnie. Ja się wtedy dziwię. Po pierwsze to jest niebezpieczne na maksa, bo nigdy nie wiesz, co taka osoba zrobi. Czy jest na tyle impulsywna, że może podejść i naprawdę Ci zrobić krzywdę? Zawsze mi trzeba zamknięte drzwi.

Monika Rachtan
Zawsze.

Anna Lucińska
Ale to w ogóle ze względów bezpieczeństwa. Natomiast ja tego nie rozumiem, ale widzę, że faceci mają ogromny problem z agresją za kółkiem. Ogromny i mam kilku znajomych, z którymi jeżdżę czasami samochodem i jestem w szoku.

Monika Rachtan
Że są tacy porywczy.

Anna Lucińska
Tak jak ktoś mi mówi, tak i wielokrotnie i pytam ale to w ogóle dlaczego tak masz? To teraz? Co to jest Nic. Kiedyś to dopiero byłem porywczy. Autentycznie nie wiem o co chodzi. Może chodzi o charakter? Może chodzi o jakąś frustrację? Nie mam pojęcia, ale faceci są bardzo agresywni. Wiesz co.

Monika Rachtan
Może.

Anna Lucińska
Za kółkiem.

Monika Rachtan
Przydałoby się trochę więcej sportu? Nie wiem. Poszliśmy na kort. Wyżyliście albo na basen popływali. To by pozwoliło im te wszystkie emocje z siebie wyrzucić. Bo zobacz, żyjemy w stresujących czasach. Ciężka praca, jakby cały czas ta presja zarabiania pieniędzy, bycia mężczyzną, pilnowania ogniska domowego, jakaś kłótnia z żoną. Wiadomo, dzieci i kobiety.

Anna Lucińska
Też, tak naprawdę też ciśnienie cały czas. Tu dzieci tu odwieźć do przedszkola, tu. Absolutnie nie deprecjonuję tego, co mówisz.

Monika Rachtan
Ale dziewczyna sobie czasem po prostu albo krzyknie, albo sobie popłacze, albo sobie rzuci.

Anna Lucińska
Też różnie tak, No bo chowamy te emocje, też nie chcemy pokazać, że jesteśmy tu jakieś słabe, A teraz, w tych czasach, no to kobiety w ogóle te role zamieniają.

Monika Rachtan
Tak, ostatnio była u mnie tutaj Natalia Przybysz. Opowiadała o tym, jak rzuca kubkami, jak się wkurzy, że ma takie dni, że właśnie już nie wytrzymuje i mówi, że wtedy sobie jakieś naczynko bierze i wyrzuci ją. To odpręża, jakby ten najpierw trzask uczącego się naczynia, a potem rozsypujące się kawałki, że ona sobie wtedy tak po prostu uspokaja się. Znaczy wiesz, bo ja zastanawiam się właśnie próbuję odpowiedzieć na pytanie, dlaczego faceci są bardziej agresywni niż kobiety. I myślę.

Anna Lucińska
Że to biologia.

Monika Rachtan
Chyba tak myślisz?

Anna Lucińska
Tak, to jest biologia. No bo zobacz, to ten facet musiał kiedyś wyjść i zabić tego bizona czy jakiegoś tam słonia czy bawoła, A kobieta była ta, która pilnowała tego ogniska domowego. Więc my z natury jesteśmy bardziej spokojne i takie osadzone i spokojniejsze. A faceci mają jednak ten te hormony i większe niż my mocniejsze. Tak mi się wydaje. Nie jestem lekarzem, ale tak po prostu z obserwacji wynika i gdzieś tam z naszej biologii, że to facet jest, ten, który tam idzie, musi zawalczyć i tak dalej. Więc też wytwarzają się te hormony, które gdzieś muszą mieć ujście. A jeżeli tak jak mówisz, facet nie ćwiczy, nie ma gdzie tego stresu po prostu wypocić czy wykrzyczeć, czy pobić kogoś na macie, gdzieś.

Monika Rachtan
To bije na ulicy.

Anna Lucińska
No tak mi się wydaje.

Monika Rachtan
Więc apelem do wszystkich mężczyzn, że jeżeli czujecie ciśnienie i po prostu nie potraficie sobie poradzić z emocjami na drodze, to może jakiś sport, może jakieś bieganie, coś takiego, że to pomoże. Albo sobie po prostu zamknijcie się w pokoju i pokrzyczcie sobie, ale nie na drodze na innych ludzi, bo to.

Anna Lucińska
Wielu moich znajomych facetów powiedziało, że na przykład miało problem z upustem tych emocji i na przykład pójście na basen czy na boks, czy na jakieś sztuki walki wschodnie. Bardzo im to pomagało. Powiedzieli, że to jest w ogóle inna jakość życia.

Monika Rachtan
Jeździsz po Europie, jeździsz po świecie. Powiedz mi, jak jest z tą kulturą na drogach w innych krajach? Czy w Polsce jest faktycznie najgorzej?

Anna Lucińska
Nie, ja nie mówię, że jest najgorzej. Nie, nie powiedziałam. Chodzi o to, że w tych dużych miastach mam wrażenie, że po prostu to się liczy. Zasada kto większy, ten ma pierwszeństwo i kto bardziej sprytny, ten pierwszy. Ale ja mieszkałam w Stanach, w Los Angeles przez prawie 5 lat i tam na drodze to dopiero jest ciekawie. A to z tego względu, że mamy tam różne narodowości, po prostu różne kultury. Czyli ludzie z całego świata przyjeżdżają i każda kultura jeździ inaczej. I na przykład zasadą było to i absolutnie nie chcę być rasistką, w ogóle nie o tym mówię. Ale każdy kraj ma inne, inną kulturę jazdy. I Azjaci jeździli bardzo wolno. Kiedy padał deszcz, to od razu było wiadomo, że aha, to Azjata. Autentycznie od razu, że kobieta Azjata.

Osoba mówiąca 4
I nieważne, czy kobieta, czy mężczyzna.

Anna Lucińska
Więc każda kultura ma swoje. Nie wiem. Ludzie bardziej z południa są bardziej tacy wyluzowani, a tutaj Zimny łokieć, tutaj gra muzyczka i tak dalej. Bez stresu, bez pośpiechu. A wydaje mi się, że Europejczycy właśnie tutaj ta Skandynawia jeździmy w ogóle. Im wyżej, czyli Norwegia, Szwecja, Norwegia, Szwecja, Finlandia, no i w ogóle Danię, to te wszystkie kraje skandynawskie jeżdżą bardzo ostrożnie, bardzo ostrożnie, wolno, ale to też jest spowodowane tym, że oni bardziej się tych przepisów trzymają. Ale oni to mają we krwi, od zawsze jeździli i też to jest związane z oszczędnością.

Monika Rachtan
Właśnie, Ale też wysokie mandaty tam są bardzo, więc tam się nie opłaca jednak jeździć szybko i w jakiś taki bardziej nonszalancki sposób. A znowu Anglicy pod prąd.

Anna Lucińska
Nie wszyscy tak mają po złej stronie kierunek jazdy, to ja naprawdę się nie dziwię.

Monika Rachtan
A byłaś w ogóle jeździłaś na drogach Anglii, jeździłaś pod prąd?

Anna Lucińska
Jeździłam i ostatnio właśnie miałam. Byłam na premierze, na premierze. To była po prostu wizyta w siedzibie McLarena i fajnie chodzimy, oglądamy to wszystko. Mega ciekawe. No i tak mówią no słuchajcie, no będą dzisiaj też jazdę modelem McLarena Artura. Model Artura tak się nazywa i będziecie jeździć. I myślałam, że będziemy jeździć na torze. Normalnie wyjedziemy na drogę, na drogę. I taki chłopak do mnie pyta, bo w parach jeździmy. Słuchaj, pojedziesz ze mną, Tylko jakbyś mogła jechać pierwsza, bo ja jeszcze nigdy nie jechałam po lewej stronie, a ty już pewnie miałaś doświadczenie, więc ja mówię o mega. Ja mówię zapomniał, że to jest po lewej stronie, więc McLaren mówi rany boskie, przecież niski, jakieś te hopki, jakieś rany, Ja nie wiem jak było. Było bardzo dobrze, dałam radę nawet o dziwo byłam, o dziwo byłam zdziwiona, że poszło tak dobrze, ale trochę strachu miałam. Jednak no wiadomo takie auto. No to jednak się jedzie. Tak, ale później już na spokojnie.

Monika Rachtan
Okej, czyli znowu dziewczyny górą. Udało się i fajnie. A powiedz mi, co byś powiedziała młodym dziewczynom, które zastanawiają się nad tym, czy jednak robić prawo jazdy, czy nie i mają taki wielki, ogromny strach przed tym, żeby wsiąść z samochodem, wsiąść do samochodu. Jeszcze sobie wyobrażam, że wsiadasz. Instruktor zazwyczaj jest facetem, czasem są dziewczyny, ale no to jest rzadkość. Jak to w ogóle przełamać ten strach, żeby ten pierwszy raz wsiąść do auta?

Anna Lucińska
Po pierwsze absolutnie tak. Zachęcam wszystkie panie, żeby zrobić prawo jazdy, bo to jest super. To jest trochę związane z wolnością. Ja chciałam zrobić prawo jazdy od samego początku, tylko skończyłam 18 lat, od razu pyk na kurs i zaczęłam jeździć. I to co na pewno może pomóc to jest po prostu praktyka. Czyli tak jak zawsze ze wszystkim ze sportami. Jak chcemy gdzieś zdać na dobre studia, musimy ćwiczyć, musimy trenować, musimy się uczyć. Tak samo i tu. Więc najlepszym sposobem jest po prostu praktyka, czyli albo wykupienie większej ilości jazd, jeżeli mamy problem i się po prostu boimy, bo to jest najlepsza opcja, Albo możemy poprosić kogoś, żeby z kimś jeździć i żeby zobaczyć, bo to też wbrew pozorom bardzo dużo się uczymy, czyli naśladujemy. Ja przez to, że jeździłam zawsze z rodzicami, którzy mieli od zawsze, od zawsze stoi prawo jazdy, ale od zawsze, od kiedy ja się urodziłam, byłam wożona i też przez to się szybciej nauczyłam jeździć, bo po prostu gdzieś tam mimowolnie, nieświadomie się obserwowało tych rodziców, jak zmieniają biegi.

Anna Lucińska
Chociaż teraz już mam automat. No ale dobra, jakie są przepisy ruchu drogowego, jakie są znaki? Więc ja już to wcześniej wiedziałam. Więc to jest super, żeby obserwować albo jeździć ze znajomymi i po prostu pytać A jak to robisz? A jak ty? A dlaczego tak jest, a jakie są przepisy? Ale przede wszystkim praktyka i się nie można bać, bo to jest super. A jeżeli się ktoś boi, to kiedyś uczyłam się nurkowania i miałam z tym ogromny problem, bo na początku w basenie się uczyłam te pierwsze próby i musiałam się zanurzyć. No i jakby zaufać temu aparatowi do oddychania. I nie byłam w stanie, po prostu się wynurzyłam. Powiedziałam, że popłakałam się oczywiście i dobrze, że miałam kobietę instruktorkę, bo ona mnie bardzo uspokoiła i powiedziała Słuchaj, to jest pierwszy raz na spokojnie, nikt cię tu nie bije, nie bije, nie ocenia na spokojnie, żebyś miała w swoim czasie. No i się pyta Jeździsz na rowerze? A ja mówię No tak, a jak się uczyłaś? Pamiętasz jak to było?

Anna Lucińska
Ja mówię No tak, trochę, ale musiałaś kilka razy się przejechać. Ktoś cię trzymał z tyłu tym kijkiem, później cię puścił i musiałaś zaufać sama sobie. Tak samo z jazdą samochodem. To nie dzieje się od razu. Trzeba trenować, ale i to nie jest łatwe na początku. Ale jesteście w stanie tego wszystkiego nauczyć, tak jak chodzimy. No nikt nam nie mówi na samym początku, że masz pełzać całe życie, tylko się uczymy naturalnie chodzić i to i to wychodzi. I zgubiłam myśl, bo chciałam powiedzieć, że się bałam, ale się w końcu z tym pływaniem. Ale się odważyłam, bo fajne dała mi ta Pani wskazówki, że na spokojnie, pomalutku i tak samo na jazdach próbnych. No po to są jazdy próbne, żeby się nauczyć. Jeżeli nawet coś tam z tyłu trąbi, nie można na to w ogóle zwracać uwagi. No bo po to są te lekcje, żeby się nauczyć.

Monika Rachtan
No właśnie, to jest taka trochę stresująca sytuacja, ale jednak. No trening czyni mistrza. A czy mistrzyni drogi miała kiedyś jakąś taką nieprzyjemną sytuację na drodze? Myślę tutaj o kolizji, wypadku. Czy zdarzyło Ci się?

Anna Lucińska
Miałam jedną bardzo nieprzyjemną sytuację, bo wjechał we mnie autobus. Może nawet nie to, że wjechał, ale było zwężenie, była wysepka, ja zjeżdżałam z prawej strony, autobus zjeżdżał z lewej i ja wiem, że autobus ma pierwszeństwo, aczkolwiek myślałam, że w momencie kiedy ja jestem z prawej strony to jednak musi mnie wpuścić. No i pan autobusiarz. Kierowca Przepraszam, Pan kierowca był naprawdę bardzo, bardzo niemiłe i po prostu na chama.

Monika Rachtan
Chciał ci pokazać.

Anna Lucińska
Mi cały samochód, a ja wtedy jechałam bardzo małym samochodem. I słuchajcie, ja się tak przestraszyłam. No straszne. Pierwszy wypadek to było. Ojejku. Myślę, że 7 8 lat temu pierwszy mój wypadek. I to też jest tak, że w momencie kiedy ma się wypadek z autobusem czy tramwajem, no to wiadomo, że musi być spisany protokół. W każdym przypadku jest tak samo, ale tu jest tak, że ten kierowca jakby skończy już swoją dniówkę, znaczy kończy swój dzień pracy. Czyli z jednej strony, jak to mi ktoś kiedyś powiedział, nie wiem, czy to jest prawda, ale ktoś mi kiedyś powiedział, że dla takich kierowców to jest plus, bo mają później wolne i mogą iść do domu. I powiem, że ten pan był straszny, straszny i ludzie, którzy wysiadali z autobusu też byli straszni. Nie byli. Mówili, że jejku, że widzieliśmy co pani tutaj, jak to się wszystko stało, że do tego kierowcy podchodzili, mówili, żeby jakby, że to jest pana wina? On w ogóle nie chciał ze mną rozmawiać, więc i policja i wszystko trwało to strasznie długo.

Anna Lucińska
No i bardzo nieprzyjemna sytuacja.

Monika Rachtan
Kolejnego dnia wsiadłam do samochodu bez problemu. Czy jednak.

Anna Lucińska
Miałam strach? Miałam strach. Miałam strach, bo to jest jednak nieprzyjemna sytuacja. Wiadomo, że to stresujące, gdzieś tam zapamiętujemy bardziej, więc ten stres był, ale stwierdziłam no ojejku, no raz się zdarzyło, Mam nadzieję, że się nie powtórzy i bardzo uważam na autobusy.

Monika Rachtan
Ja na koparki. Powiedz mi, wybrałabyś pracę aktorki, gdybyś miała wybrać jedną aktorki, youtuberki czy prezenterki prezenterki? Czyli jednak ten kontakt z publicznością. Ta scena to jest twój świat.

Anna Lucińska
Tak, ale nie byłabym prezenterką, gdybym nie była aktorką wcześniej. Bo aktorstwo to nie to, że ja teraz już nie chcę być aktorką. Absolutnie nie. Tylko doświadczenie i szkoła aktorska. No i w ogóle improwizacja. Nauczyła mnie. Przygotowywała do pracy prezenterki, bo w momencie, kiedy dostałam propozycję, żeby pracować, prowadzić śniadaniówkę na żywo właśnie z odsłuchem. Ja mówię rany boskie! W ogóle co to jest? I za pierwszym razem, jak już byliśmy na żywo, pierwsza emisja i byłam jakby kamera. Akcja zaczynamy trzy, dwa, jeden, wchodzimy na żywo. To się poczułam jak ryba w wodzie. Mówię o to chodziło. Czyli do tego musiałam dojść, żeby się nauczyć, żeby to móc wykorzystać.

Monika Rachtan
Świat mediów jest brutalny, prawda? Bardzo. Jak się w tym odnajdujesz?

Anna Lucińska
Tak, że ja jestem sobą i jestem naturalna. I zawsze tak robiłam. Czasami dostawałam za to po nosie. Bardzo często, ale trudno. Jakby ja powiedziałam, że nie będę łamać swojego kręgosłupa moralnego. Nigdy i nigdy tego nie zrobiłam. No i mówię jakby wielokrotnie gdzieś to szło na niekorzyść w moją stronę. W ogóle uważam, że nie wiem czy powinnam tak mówić, ale uważam, że ludzie, którzy pracują w mediach są bardzo specyficzni. Bo musisz być. Musisz mieć twardą skórę i musisz przeć do przodu. I to nie jest absolutnie dla wszystkich. To jest bardzo, bardzo ciężki biznes. I fajne jest to. Uważam z jednej strony teraz obecnie co się dzieje na rynku, że każdy może z nas zostać prezenterem albo aktorem w social mediach czy na YouTubie, czy na Instagramie i może siebie pokazać mimo wszystko. To znaczy mimo czy, czy czy by go wzięli do telewizji, czy nie. Bo czasy się zmieniły, że mówię. To są plusy i minusy, bo teraz każdy może być gwiazdą i nie do końca zasłużoną, że tak powiem.

Anna Lucińska
Ale fajne jest to, że mamy wszyscy takie same możliwości, bo naprawdę mamy. Uważam.

Monika Rachtan
A uważasz, że kobiety mają trudniej w mediach.

Anna Lucińska
Czy mają trudniej w mediach? Może kiedyś. Tak, teraz myślę, że to już nie jest aż ta granica taka gruba. Myślę, że o wiele łatwiej. Poza tym też kobiety potrafią bardziej stawiać granice. Ja też zaczęłam. Nauczyłam się stawiać granice, bo wcześniej kompletnie tego nie potrafiłam. Ja byłam za miła za ten nóż, by każdy mnie lubił. Super, super, super I to też nie do końca jest dobre.

Monika Rachtan
Myślę, że my dziewczyny często stawiamy siebie nie na pierwszym miejscu. Myślimy o innych, staramy się innych zadowolić na drodze, w pracy, będąc prezenterką, aktorką, zwykłą dziewczyną, mamą, córką. Ale warto postawić na siebie. Warto odnaleźć siebie zarówno w samochodzie, jak i w życiu. I o tym właśnie dzisiaj z Anią Lucińską rozmawiałyśmy. Bardzo Ci dziękuję, Aniu. A Wam dziękujemy za uwagę. To był program Po Pierwsze Pacjent. Ja nazywam się Monika Rachtan i zapraszam Was na moje media społecznościowe. Jeżeli szukasz więcej wartościowych treści, subskrybuj nas na YouTube i Spotify. Monika Rachtan. Zapraszam.

Poprzednie odcinki

12.03.2025
00:39:26

Fizjoterapia uroginekologiczna w walce z nietrzymaniem moczu u kobiet. Odcinek 94

Czy wiesz, że problem nietrzymania moczu może dotyczyć nie tylko kobiet w okresie menopauzy, ale także młodych dziewczyn, które nigdy nie rodziły?

05.03.2025
00:31:50

Fakty i Mity o Zdrowiu Jamy Ustnej: Rozmowa z Prezydent PTS – Prof. Marzeną Dominiak. Odcinek 93

Jak stan naszej jamy ustnej wpływa na zdrowie całego organizmu?

26.02.2025
00:42:36

Dlaczego Polacy boją się badań profilaktycznych? Odcinek 92

Dlaczego Polacy tak rzadko korzystają z badań profilaktycznych?

19.02.2025
00:20:46

Czy edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa? Odcinek 91

Czy nauka o zdrowiu może podzielić społeczeństwo?

12.02.2025
00:30:13

Jak chronić dzieci przed niebezpieczeństwami w sieci? Odcinek 90

Jakie zagrożenia czekają na dzieci w internecie i kto odpowiada za ich bezpieczeństwo?

07.02.2025
00:38:58

Przełomowe terapie – koniec z postępującą niepełnosprawnością? Odcinek 88

Stwardnienie rozsiane jeszcze niedawno kojarzyło się z nieodwracalną niepełnosprawnością, jednak postęp w medycynie otwiera nowe możliwości dla pacjentów.

00:00:00