Ginekologia estetyczna – fanaberia czy realna pomoc kobietom? Odcinek 96

26.03.2025
01:01:20

Czy wiesz, że ginekologia estetyczna to nie tylko kwestia wyglądu, ale często konieczność wynikająca z bólu i problemów zdrowotnych? W najnowszym odcinku „Po Pierwsze Pacjent” Monika Rachtan rozmawia z doktor Martyną Sikorą o zdrowiu intymnym kobiet, presji społecznej oraz edukacji seksualnej.

Ginekologia estetyczna

Ginekologia estetyczna często bywa mylnie postrzegana jako dziedzina skupiona wyłącznie na wyglądzie. Tymczasem, jak podkreśla Martyna Sikora, w jej gabinecie większość pacjentek to kobiety zmagające się z realnymi problemami zdrowotnymi. Dolegliwości bólowe, nietrzymanie moczu, urazy poporodowe czy dyskomfort przy codziennych czynnościach to kwestie, które znacząco obniżają jakość życia. Możliwości medycyny pozwalają jednak skutecznie im zaradzić.

Choć wciąż funkcjonuje stereotyp, że ginekologia estetyczna to jedynie „fanaberia”, wiele zabiegów ma na celu poprawę zdrowia i funkcjonalności kobiecego ciała. Korekta przerośniętych warg sromowych eliminuje ból i otarcia, a leczenie blizn poporodowych pomaga pacjentkom odzyskać komfort. Zbyt długo kobiety słyszały, że muszą się przyzwyczaić do bólu. Dziś już wiemy, że można to zmienić.

Kompleksy, wstyd i presja

Wiele kobiet przez lata zmaga się z kompleksami dotyczącymi swojego wyglądu intymnego, nie zdając sobie sprawy, że ich problemy mają podłoże medyczne, a nie tylko estetyczne. Społeczna presja i brak edukacji sprawiają, że pacjentki często wstydzą się mówić o swoich dolegliwościach nawet przed lekarzem. Jak zauważa dr Martyna Sikora, częściej wolą powiedzieć, że „boli je głowa”, niż przyznać, że odczuwają dyskomfort czy ból podczas codziennych aktywności czy współżycia.

Dodatkowym źródłem presji są media społecznościowe. Młode dziewczyny porównują swoje ciała do nierealistycznych wzorców i uważają, że „coś z nimi jest nie tak”. Problem ten dotyczy nie tylko nastolatek, dorosłe kobiety również doświadczają wstydu, często pod wpływem partnerów lub społecznych oczekiwań. Dlatego tak ważne jest, by normalizować rozmowy o zdrowiu intymnym i uświadamiać kobietom, że ich komfort i samopoczucie powinny być priorytetem, a nie tematem tabu.

Brak edukacji seksualnej

Wielu młodych ludzi w Polsce dorasta bez rzetelnej edukacji seksualnej, co prowadzi do zaskakujących braków w wiedzy. W gabinetach ginekologicznych lekarze spotykają pacjentki, które nie wiedzą, jak działa ich własne ciało, mylą podstawowe funkcje anatomiczne i mają błędne przekonania o seksualności. Martyna Sikora zwraca uwagę, że młode dziewczęta często mają braki w podstawowej wiedzy na temat swojego ciała i seksualności. Niektóre nie są pewne, jak prawidłowo używać środków higienicznych, inne mają mylne przekonania dotyczące różnych aspektów współżycia. Wynika to z braku otwartych rozmów zarówno w domu, jak i w szkole, co sprawia, że młodzież czerpie informacje z niezweryfikowanych źródeł, narażając się na dezinformację.

Rodzice często unikają rozmów o seksualności, bo sami wychowywali się w kulturze wstydu i tabu. Wielu nie wie, jak zacząć taką rozmowę, obawia się niezręczności albo błędnie zakłada, że im mniej dziecko wie, tym później zacznie podejmować aktywność seksualną. Tymczasem brak edukacji nie oznacza braku ciekawości, młodzież szuka informacji w internecie, gdzie często trafia na fałszywe i szkodliwe treści. Jak podkreśla gość odcinka, to właśnie rodzice powinni inicjować rozmowy o zdrowiu intymnym i budować atmosferę otwartości, by ich dzieci czuły się swobodnie, zadając pytania i rozwiewając wątpliwości.

Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

Wybór między porodem naturalnym a cesarskim cięciem budzi wiele emocji i wątpliwości. Współczesne kobiety, często rodzące pierwsze dziecko po trzydziestce, nierzadko mierzą się z dodatkowymi czynnikami zdrowotnymi, które mogą wpływać na decyzję o sposobie rozwiązania ciąży. Martyna Sikora zwraca uwagę na to, że każda opcja ma swoje konsekwencje. Poród siłami natury może wiązać się z ryzykiem pęknięcia krocza czy długą rekonwalescencją, z kolei cesarskie cięcie to operacja, po której powrót do formy może być bardziej wymagający, niż się powszechnie uważa.

Problemem jest nie tylko sam przebieg porodu, ale także wsparcie kobiet w okresie połogu. W Polsce wciąż brakuje kompleksowej opieki poporodowej, w tym obowiązkowych konsultacji z fizjoterapeutą uroginekologicznym, co w wielu krajach jest standardem. W efekcie kobiety często ignorują swoje dolegliwości lub normalizują ból, dopiero po latach szukając pomocy. Edukacja, świadomość i dostęp do specjalistycznej opieki mogą sprawić, że macierzyństwo stanie się mniej obciążające fizycznie i psychicznie.

Program „Po pierwsze Pacjent” jest dostępny na wielu platformach, w tym na Spotify oraz Apple Podcasts.

Transkrypcja

Monika Rachtan
Cześć Monika Rachtan. Witam Was bardzo serdecznie w kolejnym odcinku programu Po Pierwsze Pacjent. Kiedy mówimy o ginekologii estetycznej, często myślimy o tym, że kobiety mają problem z tym, jak wyglądają. Że to jakieś wymysły i coś, co nie do końca traktujemy poważnie. Dziś chciałabym Wam udowodnić, że bardzo często za ginekologią estetyczną. Rekonstrukcyjną stoją bardzo poważne problemy, które sprawiają kobietom ból. I to bardzo ważne, żeby miały dostęp do skutecznego leczenia. A rozmawiać będę z dr Martyną Sikorą. Cześć, witam Cię bardzo serdecznie. Jesteś ginekolożką, jak ustaliłyśmy przed tym programem, ale jak sama mówiłaś, nie zajmujesz się pacjentkami. Raczej w ogóle zajmujesz się pacjentkami na salach porodowych, zajmujesz się pacjentkami, które na przykład ucierpiały w jakiś sposób podczas porodu, mają dolegliwości i ty pomagasz im żyć normalnie?

Martyna Sikora
Tak, tak. Muszę rozwinąć tą wypowiedź. Tak, tak. Bo powiedziałaś tak dużo, że się zastanawiam o co zahaczyć. Tak, faktycznie mam specjalizację z położnictwa i ginekologii, natomiast już no odkąd urodził się mój syn, czyli ma 4 lata, w tym roku faktycznie nie pracuję w szpitalu. Niestety nad tym bardzo ubolewam, ale niestety stety niestety nie pracuję w szpitalu. Jakby swoją całą energię i swoje umiejętności wykorzystuję w gabinecie po to, żeby właśnie pomagać pacjentkom, które mają problemy bardzo różnego rodzaju i które zawsze jak ktoś mnie o to pyta, czym się zajmuję. No bo faktycznie w social mediach, w internecie utarło się, że ogólnie ten worek cały to się nazywa ginekologia estetyczna. Natomiast tak naprawdę, bo też jak prowadzę wykłady dla kobiet, że z estetyką to tak naprawdę ma mało cokolwiek wspólnego, jest bardzo mała grupa pacjentek. Powiedziałabym, że jednostkowa, która przychodzi i mówi pani doktor, mnie po prostu się nie podoba, jak wyglądam? Nic mi nie jest, wszystko jest ok, jestem ze wszystkiego zadowolona, nie mam żadnych dolegliwości, tylko po prostu nie podoba mi się mój wygląd.

Martyna Sikora
Dlatego, że to jest bardzo prosty powód, że za tą zaburzoną estetyką czy tą oceną najczęściej idą objawy, które wynikają z zaburzeń funkcjonalności tego narządu. Czyli na przykład jeśli mamy pacjentkę, no to to jest taki flagowy, o który zawsze wszyscy. Jak ktoś się chce przyczepić do ginekologii estetycznej, to wyciąga tutaj zabieg labioplastyki, czyli plastyki warg sromowych, mniejszych. Faktycznie, jak te 10 lat temu zaczynałam, to był to jeden z zabiegów takich, powiedziałabym sztandarowych. Wynikało to głównie z tego, że no ta medycyna estetyczna tudzież te urządzenia, wszystkie high tech i rozwiązania Faktycznie miały już coś do zaoferowania, więcej niż tradycyjna medycyna, ale jeszcze nie aż tak dużo. Czyli był laser, można nim było zrobić zabieg i tak dalej.

Monika Rachtan
Ale wiesz co wydaje mi się w czym przy labioplastyce tkwi problem tego słowa plastyka? Bo my bardzo często od razu przekładamy sobie to na medycynę.

Martyna Sikora
Trochę jak z nosa plastyka nosa to się to się kojarzy ludziom, że nie rozumieją, że to jest to samo. Podobny zabieg, że jak ktoś ma problemy, nie wiem, z chrapaniem, z oddychaniem, z bezdechami, to ten zabieg jak się wchodzi na salę operacyjną, to rozpiska jest, to też jest plastyka, korekta i tak dalej. I to też się kojarzy z czysto estetycznym i często są różne tam z gwiazd, bo to najczęściej gwiazdom się obrywa różnego rodzaju że że mówią właśnie, że miały plastykę tam nosa czy korekta nosa, to wszyscy mówią. Mhm, na pewno tak. Na pewno wskazania medyczne?

Monika Rachtan
Tak. Zmniejszyła sobie nos? Tak. Tak, bardzo często się mówi. Albo usunęła sobie jakiś tam miała taki wymysł A to właśnie bardzo często jest tak, że ta plastyka w jakimś obrębie, bo my dzisiaj mówimy o tym obrębie narządów kobiecych, ale ona często ma przywrócić normalną jakość życia. Ma przywrócić życie bez bólu, bo jak dobrze wiem, bardzo często trafiają do ciebie kobiety, które w wyniku porodu nabyły pewne uszkodzenia i one są zaopatrzone na sali porodowej, natomiast potem wracają do domu, kończy się połóg i zaczynają się dolegliwości bólowe. I to są dolegliwości bólowe, które nie tylko bolą, ale także wyłączają tę kobietę z życia seksualnego. To są problemy, o których my moglibyśmy sobie powiedzieć. Boli ją głowa, ale de facto te kobiety mają naprawdę bardzo silne dolegliwości bólowe, które uniemożliwiają im to praktycznie całkowicie możliwość współżycia.

Martyna Sikora
No, żeby było śmieszniej, to one częściej wolą powiedzieć faktycznie, że boli je głowa, niż że jest jakiś realny problem, nawet przyznać się przed partnerem i gdzieś tam to spychają. Natomiast tak samo ten zabieg plastyki już jak jesteśmy przy temacie tych warg może być konieczny. A mógł nie być konieczny przed porodem, bo na przykład dochodzi do pęknięcia w obrębie sromu, który powoduje, że robi się jakaś duża asymetria. Że ta warga później. Jest wydłużona, więc jakby dużo tutaj różnych jest aspektów. Natomiast tak naprawdę to się sprowadza tylko i wyłącznie do tego, że osoby, które nie mają przerostu warg, bo o dziwo w internecie częściej jakby tego tematu czepiają się kobiety, kobiety innych kobiet niż mężczyźni. Mężczyźni nie mają aż tyle odwagi, żeby tutaj komuś mówić, jak sami nie mają warg sromowych, czy mogą mu przeszkadzać czy nie. Ale chodzi o to, że jeśli ktoś nie ma przerośniętych warg, a to nawet nie chodzi o przerośnięcie takie wizualne. Bo może być na przykład tak, że pacjentka w pozycji stojącej. Te wargi sromowe, mniejsze tudzież wewnętrzne, wystają jakby przed te wargi zewnętrzne, czyli większe, ale nie daje jej to żadnych dolegliwości.

Martyna Sikora
Więc jeśli pacjentka przyjeżdża i mówi Pani doktor, ja nie mam żadnych objawów, tylko niech mi pani powie, czy coś ze mną jest nie tak. Ja wtedy mówię dla mnie to jest wszystko w porządku, bo każda wersja jest fizjologiczna. Pytanie jest tylko takie czy pani ma z tego tytułu jakieś dolegliwości? Bo jak ktoś na przykład idzie sobie do sklepu i kupuje sobie normalne majtki i się nad tym nie zastanawia, albo idzie na basen i się nad tym nie zastanawia, albo wsiada na rower i się nad tym nie zastanawia, albo idzie uprawiać seks z partnerem bądź partnerką i się nad tym nie zastanawia. To znaczy, że on nie ma tego problemu, dlatego, że o wargach sromowych nie powinniśmy myśleć, tak samo jak nie myślimy o uszach czy nosie. Tak jak ktoś myśli, to sobie robi korektę i znowu się sprowadzamy do tego samego. A tutaj jest tak, że wiesz, majtki sprawdzasz, czy pasek nie jest za wąski, bo może ci coś wyskoczyć, na basen się boisz z dzieciakami iść, chyba, że idziesz w spodenkach, bo zdarzyło ci się, że na przykład ta warga ci wyskoczyła i normalnie wystawała na zewnątrz.

Martyna Sikora
Tak. Na rower nie wsiadasz, bo na przykład już miałaś raz tak, że jak klepnęłaś pupą o siodełko, to warga ci pękła. Albo po jeździe na rowerze masz infekcję, albo masz jakieś urazy, albo cię boli. Seksu unikasz, bo jak jest na przykład trochę jeszcze dodatkowo za sucho, a czasami nawet to nawilżenie nie ma znaczenia. To ta warga w trakcie seksu, wiesz, zaciąga ci się do środka i masz takie szarpnięcie. No niestety, my mamy tak i chcemy się do tego przyznać czy nie, że nas jest dosyć łatwo wybić z tego rytmu często. I nie mówię, że zawsze. To zależy od wielu czynników. Czy mamy dużo stresu, czy myślimy o czymś innym jednocześnie i tak dalej. Ale zdarza się na przykład tak i to też mówią pacjentki. No i myślę, że każdemu się to przytrafiło w życiu, że jest ten seks. No i coś się takiego zadzieje, że na przykład bólowego, że na tyle cię to wybija z rytmu, że właściwie już do końca co tam planujesz, co tam jutro w Biedronce musisz kupić za zakupy, a nie na tym to wszystko się kończy i tak dalej.

Martyna Sikora
Dochodzi do końca tego stosunku, ale już o takiej przyjemności czy wogóle przyjemności nie tylko o orgazmie, ale wogóle przyjemności z seksu już specjalnie nie ma. Nie ma mowy. No i tak to niestety czasami wygląda. No i tu do tego dochodzą jeszcze właśnie te dolegliwości, o których mówisz. Czyli może być pęknięte krocze, może być nacięte, może być nawet otarte i wymagające zeszycia, które później boli, bolą blizny. Boli jakby ta zmiana tej anatomii i gdzieś tam jakieś niedostosowanie, mała elastyczność tkanek i tak dalej. Więc nad tym wszystkim trzeba pracować i nad tym oczywiście pracujemy. Współpracujemy z fizjoterapeutkami uroginekologicznymi, ale nie zawsze ta fizjoterapia jest skuteczna.

Monika Rachtan
Bo to, o czym ty mówisz, to mi się wydaje, że jeżeli jesteś kobietą, której dotyczy ten problem, to to jest turbo zrozumiałe. W ogóle wiesz jakby Spoko, rozumiem. Mam tak samo. Wiem o co chodzi. Jakby sobie usiadły dwie psiapsi i obie miały takie problemy, to one siebie totalnie potrafią zrozumieć. Ale w momencie gdy jest ktoś kto nie ma takich problemów, to nie potrafi sobie wyobrazić jakie to może być w życiu bolesne, krępujące, jak w wielu sytuacjach. Ja sobie wyobraziłam sobie, jak powiedziałaś o tym basenie z dzieciakami, wyobraziłam sobie sytuację pani prezes w firmie i robimy wyjazd służbowy. No i jest basen i basen i tam jest 50 facetów, ona, pani prezes, no i wszyscy idą na ten basen. No i ona też powinna pójść. I teraz jak, co masz w ogóle w głowie? Jak to twoją pozycję jako kobiety w ogóle gdzieś tam poniża, że Tobie może się coś takiego przytrafić, że będziesz narażona na to, że ktoś Cię wyśmieje albo będzie po prostu o Tobie mówił.

Monika Rachtan
I jeżeli kogoś nie dotyczy ten problem, to nie jest w stanie sobie wyobrazić, jakie historie w głowie może układać kobieta. I że problem, który dla mnie mógłby powiedzieć o wymyśla, bo sobie poszła przyciąć, to dla tej kobiety to jest być albo nie być.

Martyna Sikora
No ale to wyobraź sobie, że na przykład no właśnie chcesz albo musisz, albo na przykład lubisz, albo masz problemy z kręgosłupem i nawet ci ktoś to zaleca, że masz chodzić na ten basen. Nie wiem, odpręża cię to jest to część jakiejś twojej terapii i tak dalej, a nie robisz tego, no bo to się dochodzi do tego, to by można było powiedzieć, ale tam wymyśla ktoś Tak, ale wyobraź sobie, że musisz co chwilę tam włożyć sobie rękę w majtki i sobie zawinąć tą wargę, albo ułożyć ją inaczej.

Monika Rachtan
W ogóle myślę o pracy, o tym, że.

Martyna Sikora
Jesteś i siedzisz teraz tak. Albo na przykład byśmy siedziały teraz i któraś z nas, któreś z nas by dotyczył ten problem. I na przykład źle by Ci się to wszystko ułożyło i już byś nie wiedziała, co masz ze sobą zrobić. No bo nawet byśmy nie mogły się skupić na rozmowie.

Monika Rachtan
Ale zobacz, co ciekawe, jak facet sobie źle usiądzie i się tam poprawi, to w ogóle to jest społecznie jakby spoko. Nie no, facet to może, a kobieta to już nie?

Martyna Sikora
Bo my jesteśmy tak nauczone, że nam wiele rzeczy nam nie wypada, tak wiele rzeczy nam nie wypada. I stąd też jakby wiele problemów, które trafia do nas do do gabinetu. Teraz, dzisiaj. Ostatnio też jakąś rolkę widziałam chyba właśnie Kasia co z tym seksem nagrała? Właśnie, że tak. Z jednej strony są wobec nas oczekiwania, czyli tam wiesz, musisz, nie wiem, ona tam porównywała bardzo dużo różnych aspektów, tam musisz na przykład. Jednocześnie oczekiwania są takie, że jesteś dziewicą do ślubu, ale z drugiej strony od razu po ślubie masz być doświadczona tak.

Martyna Sikora
Tak, i w ogóle bardzo takie trafne, jakieś takie powiedziałabym rzeczy, o których się mówi faktycznie, że że to my mamy nasze oczekiwania wobec nas jako kobiet, jest bardzo dużo sprzeczności, Z jednej strony wiesz, facet by chciał, żebyś była partner partner, żebyś była taka bardziej wyuzdana, a z drugiej strony wiesz, masz nie przynosić mu wstydu i nie nosić dekoltów i tak dalej. Tak więc to jest wszystko.

Monika Rachtan
Czyli że możesz być sexy, ale tylko dla niego w łóżku.

Martyna Sikora
Natomiast na co dzień to jest dużo takich sprzeczności i z tego, i za tym idą kolejne rzeczy. No bo ja zawsze tłumaczę pacjentkom, że my w sensie jako kobiety sobie bardzo rzeczy bardzo wiele patologii normalizujemy. Czyli tak, no boli, boli seks. No ale rodziłam tak, sikam w majtki, no ale rodziłam albo miałam menopauzę, tak? No. Suchość pochwy boli seks. No ale już prawie mam menopauzę, bo już nie mam tam miesiączek. I tak dalej, i tak dalej. I to wszystko jest takie, że no to jest normalne generalnie z fizjologicznego punktu widzenia. Z fizjologicznego punktu widzenia to są pewne następstwa różnych rzeczy, które które się które następują i się dzieją. To ogólnie rzecz ujmując jest normalne w sensie takim, że to się dzieje. Natomiast nienormalne w tym wszystkim jest to, że biorąc pod uwagę możliwości, które mamy, walki z tym i zrobienia czegoś.

Monika Rachtan
Nie robienie niczego, nie.

Martyna Sikora
Nierobienie niczego nie jest normalne, albo mówienie, że no dobra, no ty sikasz, ja sikam, no to to jest normalne, no to to ogólnie z fizjologicznego punktu widzenia przebieg zdarzeń, przyczyn i skutków i tak dalej jest zachowany. I to jest konsekwencja rozciągnięcia tkanek. Przy czym tutaj nie wiem, czy czy zniszczę jakąś bańkę, bo to często się. Jak mówię, to to pacjentki nie dowierzają. Czyli że pacjentka, która nie rodziła drogami, siłami natury też może mieć luźną pochwę i może mieć wysiłkowe nietrzymanie moczu? No bo to wynika z samego faktu bycia w ciąży, szczególnie teraz, kiedy w ciążę zachodzimy. Później, o ile w ogóle, bo o tym rozmawiałyśmy poza kamerami, że jest dużo mniej.

Monika Rachtan
Sobie poduszkę przetniemy. Spokojnie sobie, bo widzę, że Ci przeszkadza. No mów dalej.

Martyna Sikora
I faktycznie tych ciąży jest mniej, ale teraz częściej jest tak, że no. Normą jest teraz pacjentka po 30 roku życia, która jest pierwszy raz w ciąży.

Monika Rachtan
Kiedyś to był taki okaz. Mama, która przychodziła po dziecko, taka powiedzmy 40 letnia, to często dzieci mówiło o, babcia po ciebie przyszła do szkoły, a teraz raczej taka mama jest normą, no nie?

Martyna Sikora
Teraz jest odwrotnie. Przychodzi jakaś młoda dziewczyna, wszyscy pewnie wpadkę zaliczyła. Nie, ona ma 20. Tam nie wiem, 5 czy 26 lat i nie ma żadnej wpadki, ale jest ich dużo, dużo. Faktycznie dużo mniej jest takich pacjentek i to albo na przykład właśnie takie stygmatyzowanie na zasadzie takiej a co ty opowiadasz, że masz nietrzymanie moczu? W sensie w rodzinie, że jak ktoś już tam powie a babcia czy mama mówią ja rodziłam tyle dzieci i nic mi nie było, No tylko że nasze. Zależy kto ma mamę w jakim wieku, ale nasze powiedzmy babcie.

Monika Rachtan
One startowały z pierwszym porodem w wieku 20 lat.

Martyna Sikora
One kończyły wtedy, kiedy my dopiero zaczynałyśmy myśleć. Najczęściej w ogóle o tym zachodzą w ciążę. Więc tak jak i to już tutaj, bardziej do dermatologów i lekarzy medycyny estetycznej. Ale tam pamiętam, że chyba gdzieś w okolicach tego 30 roku życia to już tak ten kolagen w sensie produkcji własnej i tak dalej. No to siada. I ja zawsze to mówię i jak ktoś może już gdzieś mnie widział moje wypowiedzi, więc powtarzam to do znudzenia, ale mam nadzieję, że to się wbije w głowę, że to jest trochę jak z odchudzaniem. Jak odchudzasz się mając lat 20 czy 25, to wieczorem myślisz o odchudzaniu, rano wstajesz i już jesteś chudsza. Ogólnie już się mieścisz w rozmiar, mniejsze spodnie i za tym wszystkim od razu idzie skóra. Tak. A odchudzasz się powiedzmy mając lat 35? I tak raz, że się namęczysz, dwa, że prawdopodobnie bez jakiegoś wsparcia to Ci nie pójdzie. Trwa to bardzo długo, a potem już jak ci się uda schudnąć, to stajesz przed lustrem i się zastanawiasz, czy lepiej było być trochę grubszym, ale jednak bardziej napiętym niż jednakowoż chudszym i wiszącym.

Martyna Sikora
I teraz to, że mamy tą wiotkość tych tkanek, no to dotyczy też okolic intymnych, więc jak sobie pomyślimy.

Monika Rachtan
Traktujemy te okolice intymne jako takie specjalne miejsce, Tak.

Martyna Sikora
Że tam się nic nie dzieje.

Monika Rachtan
Się nic nie dzieje, robią mi się zmarszczki, widzę, że mam już bardziej wiotką skórę, ale tam to na bank w ogóle się nic nie wydarzy.

Martyna Sikora
To są konsekwencje, jakby zwiotczenie tkanek. No to jest uczucie ludności w pochwie, dostawanie się powietrza do pochwy, czyli te tak zwane romantycznie internetowo gazy pochwowe, wysiłkowe, nietrzymanie moczu. Pacjentki przychodzą, mówią pani doktor, to ja miałam dwa cięcie cesarskie. Jak ja mam teraz to wysiłkowe nietrzymanie moczu? Skąd mi się to wzięło?

Monika Rachtan
Przecież dlatego.

Martyna Sikora
Dlatego miałam te cięcia załatwione, tak? No tak to niestety wygląda. A jakby nie słucha się tego? Uważa się, że my mówimy o tym, że że straszymy pacjentki tym wysiłkowym nietrzymanie moczu, straszymy pacjentki tą luźnością w pochwie, spadkiem satysfakcji seksualnej, bo jak pochwa się robi luźniejsza, to z orgazmem też nam jest trudniej. Także to jest wszystko tak naprawdę. Znowu łańcuch przyczynowo skutkowy i wszystko ma swoje konsekwencje. Więc tej estetyki tam de facto ok. Przy okazji może być tak, że pacjentka mówi mam to, to, to, to, to i to, no i nie podoba mi się, jak wyglądam przy okazji. Albo na przykład przychodzą z konkretnymi problemami i jak te problemy już są ogarnięte, tak to nazwijmy zabiegowo mniej lub bardziej inwazyjny sposób, to pacjentka przychodzi i mówi tak Nie no, pani doktor, no, no tam już nie sikam, tak? No ale to po to to robiłyśmy. Ale jak ja wyglądam? Jak normalnie 10 lat temu. Jestem zachwycona.

Monika Rachtan
No i zdarza się tak, że przychodzą kobiety i mówią przysłał mnie tu facet, bo nie może na mnie patrzeć.

Martyna Sikora
No zdarza się, zdarza się. Zdarza się. Powiedziałabym, że zdarza się, ale chyba mimo wszystko. Może zdarza się to częściej niż pacjentki mówią, bo myślę, że.

Monika Rachtan
Boją się.

Martyna Sikora
Dopuścić.

Monika Rachtan
W głowie.

Martyna Sikora
A poza tym wstyd im się przyznać do tego. Ja reaguję na takie rzeczy bardzo alergicznie i tak magluję te pacjentki. Ogólnie dlaczego to robią, jakie mają objawy, Czy faktycznie to jest ich potrzeba, czy w ogóle w zgodzie mamy wpisane Po to jeszcze, żeby bardziej uczulić te pacjentki, które mają wątpliwości, Bo wiesz, te zabiegi, które my robimy, szczególnie chirurgiczne, one nie mają łatwego przebiegu, jakby rekonwalescencji pozabiegowej, więc naprawdę trzeba być pewnym tego, że chce się to zrobić, żeby później jakby w spokoju przejść te wszystkie etapy, spokojnie się wygoić, przyjąć do wiadomości, Jakie są zalecenia pozabiegowe. Wszystkie, wiesz, obiekcje w kontekście kąpieli w basenach, tego, że nie można współżyć, że nie można ćwiczyć i tak dalej, i tak dalej. Więc to naprawdę po prostu trzeba chcieć zrobić i mieć swoją własną motywację. I to bardzo często widać u pacjentek.

Monika Rachtan
Nie może być tak, że stary mi kazał, a potem ja muszę się mierzyć z tymi wszystkimi konsekwencjami.

Martyna Sikora
No tak, a wiesz, a jeszcze takie tragiczne są historie poza pacjentkami dorosłymi, które gdzieś tam. Są sugerowane, mają przez mężów czy partnerów, no to to są często też około rozwodowe historie, gdzie na przykład po to, żeby jeszcze bardziej tę partnerkę gdzieś tam poniżyć w sądzie i tak dalej, to w sądzie jest omawiane na przykład, jak ona wygląda, albo że ma za luźno, albo że tam nie wiem, coś. Ale też wbrew pozorom to mimo wszystko zahacza trochę też o taki hejt, powiedziałabym młodzieżowy, bo ja mam bardzo dużo pacjentek, młodych, które na przykład zgłosiły się z rodzicami, bo właśnie taki przerost był widoczny gdzieś na basenie, w szkole albo na WF ie, albo coś. I wiesz, to są historie takie, gdzie na przykład to psychiatra czy psycholog kieruje na konsultacje do ginekologa, który zajmuje się takimi zabiegami. Tu oczywiście w głównej mierze mówimy o przeroście warg sromowych mniejszych, bo to najczęściej jest przyczyną. I to są takie historie, no wiesz, z jednej strony bardzo smutne, szczególnie jak się tego słucha na początku, przed zabiegiem, a z drugiej strony takie napawające optymizmem.

Martyna Sikora
Potem na przykład mamy taką dziewczynę, moją pacjentkę, która była w szkole baletowej i przestała i była bardzo dobra i przestała tańczyć ze względu na to, że dziewczyny się z niej naśmiewały. No i potem do tego tańca wróciła, chociaż już nie do takiego pewnie super profesjonalnego, ale normalnie w zespole tańczy. I tam dostałam nawet zaproszenie i w jakiejś grupie baletowej byłam, wiesz, tutaj w Warszawie na występie. No ale są też takie, które są okraszone gdzieś tam jakimiś takimi próbami, próbami samobójczymi, wiążące się z tym, że cała rodzina się przenosiła do innego miasta, że dziewczyna całkowicie zmieniła swój image. I tak dalej, i tak dalej. No bo była niszczona przez koleżanki z klasy.

Monika Rachtan
Ale to jest bardzo często. W ogóle w tym programie też rozmawiamy o takiej tolerancji, że jakby, że powinniśmy. Nawet nie wiem, co zrobić z tymi dziećmi, z tą młodzieżą, ale to chyba odpowiedzialność jest w nas, dorosłych, żeby ich odpowiednio wyedukować, żeby takie zachowania nie miały miejsca. No bo tak jak mówisz, to jest jakby tragedia całej rodziny. Ale czy zdarza Ci się czasem tak, że przychodzi matka z córką i to ta matka ją przyprowadza, bo jej się to nie podoba?

Martyna Sikora
Tak, ale wiesz, ja najwyżej ktoś po prostu wyjdzie i nie wróci. Ale ja mam taką zasadę, że ja edukuję jakby i dorosłego, i i dziecko, nawet jeśli ten dorosły jest trochę doroślejszy ode mnie, nie mam jakichś oporów szczególnie, bo nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. I zazwyczaj wtedy proszę, żeby ta córka wyszła i tak dalej, i tam jakby otwieram temu rodzicowi oczy. To najczęściej niestety jest mama. Rozumiem taki argument, w którym na przykład wchodzi mama wcześniej i mówi Pani doktor, ja tutaj przyszłam z córką. Ja zauważyłam, że ona ma przerost warg, ja też mam albo miałam. Jestem po zabiegu i ja wiem, jak ja się bardzo z tym męczyłam. I to były lata, kiedy nie dało się z tym nic zrobić. I ja bardzo na tym cierpiałam, byłam wycofana i tak dalej, i tak dalej. I ja bym chciała mojej córce pomóc. Ja jej nie powiedziałam, że ja coś takiego zauważyłam, ale ja chciałam, żeby pani ją zobaczyła i ewentualnie z nią porozmawiała, bo może ona się wstydzi ze mną porozmawiać, tak?

Monika Rachtan
OK, to jest wtedy super.

Martyna Sikora
Ale to jest co innego. Jak wchodzi mama z córką i mówi siadaj na fotel, ja pani pokażę, co tam jest źle, no to ja już się wtedy gotuję w środku i ja nie zbadam takiej pacjentki, takiej dziewczynki przy tej mamie, tylko po prostu najpierw proszę tą córkę, a potem wyproszę mamę i zbadam ją sama i jej wytłumaczę, bo ta dziewczyna już ma pod górkę. Jakby z założenia ja potem poświęcam na to dużo czasu. Ja jej pokazuję w internecie. Mam taką książkę ze Stanów. Sobie ściągnęłam wielką różową książkę w galerii. I pokazuję jej po prostu setki zdjęć. I moich zdjęć też jakby oczywiście tych pacjentek, które wyraziły zgodę na publikację. Jak to wygląda? Bo one uważają, że nie są normalne i to im zrobiła własna matka. I to jest generalnie tragiczna. To są takie. Ja się bardzo źle czuję z tym, bo czasami to jest tak, że widzę, że do matki mówię jak do ściany i że to dziecko po prostu nie będzie miało najłatwiej, bo często to już jest takie narzucone też, że widać, że ta dziewczynka już możliwe, że miała jakieś zabiegi, albo wiesz, muszę trzy razy sprawdzać, bo widzę PESEL taki, który sugeruje, że dziewczyna ma 16 lat, a wchodzi kobita, wiesz, umalowana i tak dalej i tak dalej.

Martyna Sikora
To nie o to chodzi, bo oczywiście wiadomo, że teraz zupełnie jest inaczej. Dziewczynki się malują, ale. Można się malować i malować, więc my też jesteśmy umalowane. A mogłybyśmy się umalować i wiesz, takie paznokcie i tak dalej, i tak dalej też nie dyskryminuje. Ja muszę mieć niestety krótkie, bo żadna z pań chyba bym nie chciała, żebym takim paznokciami im cytologię pobierała albo badanie ginekologiczne. Ale chodzi mi o to, że no gdzieś tam jakby ładowane jest w to i później jak się porozmawia z tym dzieckiem.

Monika Rachtan
To się okazuje.

Martyna Sikora
Że to nie są jej jakby do końca decyzje, bo jak dziewczynka sama chce, to jest zupełnie inna rozmowa. Ale ja wtedy tłumaczę tym rodzicom, tej mamie, tej córce, jak wygląda okres rekonwalescencji, że to nie jest takie łatwe, że to może być obrzęk, może być krwawienie, że są szwy, że jest wyłączona z funkcjonalności i tak dalej. I często okazuje się tak, że one nie są jeszcze na to gotowe, pomijając, że w ogóle jest dyskusyjne. Bardzo często w naszym, jakby w naszym środowisku dyskutujemy na temat tego zoperować Generalnie teoretycznie można każdego. Tak. Natomiast staramy się, żeby jednak była ta odległość od pierwszej miesiączki do tej operacji, chociażby z tytułu takiego, że to jeszcze dalej jest okres dojrzewania, więc teoretycznie nie jesteśmy jaszczurkami, nic tam nie odrośnie, ale może być tak, że te wargi się zrobią troszkę dłuższe, troszkę bardziej masywne i tak naprawdę wyjdzie na to, że za parę lat ta pacjentka znowu może chcieć korektę. Albo na przykład jest kwestia tego, że jest duża asymetria, jedna warga jest dłuższa, ona wyrosła jakby od razu, a druga jest taka bardziej troszeczkę wycofana.

Monika Rachtan
Ale zaraz może się.

Martyna Sikora
Okazać, że może się okazać, że może próbować w którymś momencie dorównać. Więc dobrze by było te parę lat od tej pierwszej miesiączki zaczekać. Więc ja zawsze tłumaczę dzwonią czy piszą dziewczyny do mnie na Instagramie, bo ja sama obsługuję swojego Instagrama, więc tam często pacjentki do mnie piszą i wiedzą, że mogą napisać, że tam nie odpowie im pani z recepcji czy coś, tylko to będę ja. I jak rozmawiamy i się pytam słuchaj, ty masz 16 lat, okej, możesz przyjechać, możesz przyjechać z opiekunem prawnym. Ale kiedy miałaś miesiączkę? Pierwszą? Dopiero w zeszłym roku. Ja mówię Słuchaj, możesz przyjechać, możemy to obgadać. Ja ci powiem, jak to wygląda. Powiem ci, jak by to można było zrobić i tak dalej, ale no jak nie masz nawet jeszcze regularnych miesiączek, to ja bym na twoim miejscu się wstrzymała. No i wiesz, no różnie bywa. Tak czasami to jest naprawdę gdzieś tam jeszcze podłożem są zaburzenia endokrynologiczne. Bardzo często te pacjentki młode, z dużymi przerostami też mimo wszystko. Kierujemy na konsultację endokrynologiczną, do psychologa i tak dalej.

Martyna Sikora
No bo mówię no, cały czas sprowadza się to do tego, że to nie jest łatwy w rekonwalescencji zabieg. Wiesz, inaczej jest, jak robi go sobie kobieta, która miała cięcie cesarskie czy rodziła drogami, siłami natury i potrafi to ogarnąć umysłem, a inaczej dziewczyna, która jeszcze nie współżyje. Jedyny ból jakie się kojarzy to jest miesiączka i tak dalej. A tak de facto wiesz, no nie będzie potrafiła. I znowu co? Poprosić mamę, żeby tam zajrzała i powiedziała, czy tam jest wszystko dobrze, bo ona się boi, ale jest krew, szwy, obrzęki duże i tak dalej. Są dziewczynki, które są bardzo zdeterminowane i to widać już w rozmowie. Dlatego ja nigdy nikomu nie mówię nie od razu z założenia, tylko po prostu zawsze muszę porozmawiać, bo czasami młodsze pacjentki się prędzej nadają do tego zabiegu mentalnie i są psychicznie bardziej gotowe niż dziewczyny starsze, które mają po dwadzieścia parę lat.

Monika Rachtan
Martyna, Ty masz ogromny luz w rozmowie z pacjentem i to słychać, jak teraz rozmawiamy. Wiesz, to, że piszesz na Instagramie, zwracasz się do nich w taki, a nie inny sposób. Ale generalnie standard w Polsce nie jest taki, że lekarz jest taki otwarty i jest taki do pogadania. Zazwyczaj. Jak ja sobie myślę o wizycie u ginekologa, ustaliłyśmy, że w Polsce w miarę po równo i są i kobiety, i mężczyźni. Ale wiesz, że to jest taki pan, którego my się wstydzimy, boimy i boimy się, że powie nam coś złego. A właśnie, że ginekologia tak naprawdę potrzebuje tej humanizacji, tego człowieczeństwa, Że jakby to są takie problemy i sytuacje, o których ciężko jest mówić I oczywiście powiemy, że nie no, nie ma się czego wstydzić, no bo pochwa jest takim samym narządem jak ręka czy wątroba, czy nerka, więc możemy o nim spokojnie rozmawiać. Ale z drugiej strony wiemy, jak wygląda nasze społeczeństwo i pójście do ginekologa, który jest ginekologiem za stołem niedostępnym, gdzie w wielu małych miejscowościach naprawdę tak jest.

Monika Rachtan
Pójście do ginekologa, który potrafi z Tobą otwarcie przeprowadzić wywiad, ma 40 minut na to, żeby z Tobą pogadać jak babka z babką, jak koleżanka z koleżanką Z czym do mnie przychodzisz? Jaki jest Twój problem? To jest to, czego polska ginekologia potrzebuje dzisiaj mega mocno, dlatego, że my te tematy edukacji zdrowotnej i edukacji seksualnej mamy bardzo mocno zaniedbane.

Martyna Sikora
To jest temat rzeka. Nie wiem, czy zdążymy to wszystko obgadać na jeden raz. Generalnie nie ma edukacji seksualnej w Polsce i myślę, że każdy z seksuologów. Nie wiem, czy już tutaj siedzieli na tej kanapie, czy ginekologów. Przyzna to. Wydaje mi się, że chyba jest jeszcze gorzej niż było. W sensie takim, że ta wiedza, którą dzieciaki pozyskują z internetu, to jest w ogóle wiedza na temat seksu, wyobrażenie na temat tego, jak seks powinien wyglądać. I wszyscy tam krzyczący, rzucający się wszystko ma trwać dwie godziny prawie. I tak dalej, i tak dalej. Dziewczynki do mnie przychodzą, dziewczynki, dziewczyny, kobiety młode i się pytają, czy coś z nimi jest nie tak, bo ich seks trwa 15 minut, a na filmie jak widziały to tam po półtorej godziny. Ale jakby nie mają świadomości, co się kryje za tym półtorej godziny. Ile razy tam poszedł klaps? W sensie klaps przerywający film na ten, a ile razy, a nie jakieś inne klapsy. Klapsy też odchodzą. Może też to w jakiś sposób przedłuża, nie wiadomo, ale chodzi o to, że po prostu.

Martyna Sikora
Myślę, że ktoś, kto nie jest ginekologiem, to nie jest sobie w stanie uświadomić jak jest źle. Dlatego, że jak sobie wyobrazimy, że jest XXI wiek, a ja muszę tłumaczyć na np. Pacjentkom. A z drugiej strony cieszę się, że mam taką możliwość. W sensie, że są na tyle otwarte, że ja zawsze mówię tak. Szczególnie mówię słuchaj, ja wiem, że to wiesz, ale mówię muszę ci to wytłumaczyć, bo ja tak sobie. Ja mam taki ustalony, wiesz, przebieg tej wizyty i ja muszę wszystko po kolei powiedzieć, no bo widzę na przykład w oczach, że jest duże zdziwienie na przykład, który otwór służy do czego? Czym się sika, czym się robi kupę, a gdzie się uprawia? Seks można w różnych miejscach uprawiać. Ale chodzi mi o to, że generalnie jakie jest założenie w atlasie anatomicznym?

Monika Rachtan
Ale ty mówisz o kobietach, które są.

Martyna Sikora
No, mówię o kobietach, które mają, które są w przedziale między 16 25.

Monika Rachtan
No tak, no nikt.

Martyna Sikora
Nie rozmawia z nimi, nie rozmawia, no.

Monika Rachtan
Słuchaj, tu to tu, tam.

Martyna Sikora
Albo na przykład dziewczyna teraz ostatnio była 22 lata, Ja mówię czy tampony, No nie. Ja mówię okej, ale mówię, bo tak powiedziałaś, to mówię w sensie próbowałeś, coś boli i tak dalej, i tak dalej. Ona mówi nie no jak mam w tą małą dziurę wsadzić tampon? Ja mówię ale w taką małą dziurę.

Monika Rachtan
Ale ona współżyła czy nie?

Martyna Sikora
Tak. No i jest zagadka jak to się działo.

Monika Rachtan
Albo mówisz mi, że dziewczyna, która współżyła nie wie w którą dziurę tampon.

Martyna Sikora
No jakoś tak bardziej celowała w cewkę. No no.

Monika Rachtan
No. Czyli edukacja seksualna w Polsce leży.

Martyna Sikora
Albo na przykład wiesz, przychodzi dziewczyna, która nie może współżyć, ale mówi, że. No ale przecież z jej błoną dziewiczą to na przykład jest wszystko w porządku, bo ona ma miesiączkę. Ja mówię no dobra, no ale co ma jedno z drugim wspólnego? W sensie możesz mieć niepodatną błonę dziewiczą, możesz wymagać zabiegu chirurgicznego, ale jednocześnie ta błona dziewicza może mieć otwór, dzięki któremu wychodzi miesiączka. Bo jakbyś miała całkowicie zarośniętą błonę dziewiczą, tak jak sobie to wyobrażasz, no to wiadomo, że to się zazwyczaj wszystko, cały zabieg się dzieje przy okazji pierwszej miesiączki najczęściej. No bo nie ma ta krew gdzie odpłynąć. Robi się infekcja i tak dalej. I na przykład są dziewczyny, które po prostu jakby myślą, że tam jeszcze jest coś innego, nie tak, że nie mogą współżyć.

Monika Rachtan
No i mówimy o 16 17 latkach, osiemnastolatkach, czyli dziewczynach, które de facto może jeszcze naszymi córkami by nie mogły być, ale już mogły. Jakby patrzeć na to, że kiedy właśnie rodziły nasze mamy I powiedz mi, jaki jest problem, to z nami, kobietami w wieku powiedzmy trochę starszymi niż młodszymi, niż młodymi, niż nastolatkami w wieku nastoletnim, jest problem, że my nie potrafimy rozmawiać z naszymi córkami. Czy to my nie mamy wiedzy, czy w ogóle jesteśmy tak zarobione i zagonione, że totalnie nie myślimy o tym, żeby pogadać ze swoją córką, gdzie się wkłada tampona.

Martyna Sikora
Myślę, że jesteśmy zarobione i zabiegane. I myślę też, że. Myślę, że mimo wszystko jesteśmy nauczone, że raczej się nie powinno o tym mówić Jeszcze. Ja jestem 87 rocznik, który Ty jesteś. Bo 52 to muszę dobrze wyglądać skoro założyłaś. Mogłaby mieć 18 letnią córkę, ale i to nawet legalnie bym powiedziała wręcz. Natomiast. Natomiast mimo wszystko, bo teraz też kiedyś mi ktoś ostatnio powiedział ale pani musiała mieć frywolnie w domu, że tutaj w ogóle nie ma pani oporów, żeby o takich rzeczach mówić. Nie. A to nie jest tak do końca. Ja też nie miałam jakiegoś stricte. U mnie było normalnie. Tak, U mnie było po prostu normalnie. Pewne tematy się poruszało, a nawet jeśli się samemu nie poruszało, to przynajmniej moi rodzice zadbali w tym zakresie o to, żebym miała z kim porozmawiać na ten temat i żeby po prostu tą wiedzę w takim wystarczającym zakresie, żeby być bezpiecznym. Wiesz, bo na przykład zdarza się, że trafiają dziewczyny, które mają lat kilkanaście, niekiedy nie są pełnoletnie i na przykład się pytasz, czy one współżyją?

Martyna Sikora
One mówią, że tak, ale potem widzisz, że ta błona dziewicza jest. No i jak dochodzi co do czego, to się okazuje, że one sobie nie zdawały sprawę, że współżyją od paru miesięcy, ale że to jest seks analny, a nie pochwowy, no bo taka jest stan wiedzy w Polsce. I to nie mówimy o jakichś, nie wiem, przysłowiowych takich mniejszych miejscowościach, bo zawsze się gdzieś spycha na margines, tylko mówimy o Warszawie i o Łodzi. No to nie jest jakaś, wiesz. Ja wiem, że do mnie przyjeżdżają pacjentki z całej Polski i może niekoniecznie zaraz wszystkich po kodzie sprawdzam, ale no raczej to nie są pacjentki właśnie z jakichś takich małych miejscowości czy wiosek, tylko po prostu gdzieś tam to umyka.

Monika Rachtan
No, dziewczyny świadome, które funkcjonują w internecie, bo ja myślę, że większość pacjentek.

Martyna Sikora
Z internetu.

Monika Rachtan
Znajdujecie w internecie i właśnie.

Martyna Sikora
Wydawałoby się, że powinno być OK, no nie? Tylko że widzisz, no to jest tak, to jest kolejne znowu aspekt pewien pewnie, na który by starczył cały odcinek. Ja nie mogę wrzucić rolki edukacyjnej z odsłoniętym sromem, bo banuje mnie Instagram, ale ktoś, kto ma swój prywatnie prawie że odsłoniony w całości srom, bo prezentuje bieliznę i płaci za reklamę. Może tak, a mnie banują. Pomijając, że jakieś tam osoby, które mają w ogóle problem ze wszystkim, a najbardziej ze swoim własnym życiem i własną osobą, gdzieś tam siedzą w internecie i nic innego nie robią tylko blokuj, blokuj, blokuj gdzie tak naprawdę jest potrzebne. To wiesz, ja mam i chętnie zawsze tutaj zapraszam. Jeśli chodzi właśnie o takie wizyty dla młodych osób, bo to nie muszą być dziewczyny, tylko ja na przykład kiedyś. To jest akurat sytuacja, historia z happy endem, że kiedyś miałam rozmowę z synem mojej pacjentki, bo moja pacjentka do mnie przyszła, Już wiele lat się znamy i przyszła na wizytę i mówi do mnie pani doktor, ja nie wiem, może mi pani doradzi jakiegoś lekarza, ja muszę gdzieś wysłać mojego syna mówi.

Martyna Sikora
Bo on ostatnio odstawił taki numer. Już było wiadomo, że chcą współżyć ze swoją dziewczyną. No i on tam się chciał przygotować do tematu.

Monika Rachtan
Więc przyszedł do mamy.

Martyna Sikora
Przyszedł do mamy, jak już nabroił, bo powiedział, że chciał się przygotować do tematu, więc sobie tam różne filmy włączył, tak zwane Blue Films, tak? No więc jakąś sobie wizję wykreował na ten temat, tak. No i jak przyszło co do czego, do tego zbliżenia z tą dziewczyną, z którą tam był wiele lat, No ale pierwszy raz chyba jakoś tak widzieli się bardziej w świetle, nago i tak dalej. No i ta dziewczynka miała właśnie przerost trochę tych warg, no a on też już jakby był całą sytuacją zestresowany i tak dalej. No i wypalił, że on właściwie nie wie, co on ma zrobić, bo ona jakoś dziwnie wygląda i to nie jest tak jak on tamten, więc no.

Monika Rachtan
Ona się pewnie rozpłakała.

Martyna Sikora
A ona się rozpłakała i. No i zerwali. Ona zerwała z nim i w ogóle cała awantura. A on przyszedł do mamy i mówi Mama, ale ja ją kocham. Ja nie wiem, dlaczego ja tak powiedziałam, ale tam naprawdę było coś jakoś dziwnie, inaczej niż te dziewczyny na tych filmach mają.

Monika Rachtan
Masakra w ogóle, że my tą wiedzę, te dzieci, tą wiedzę.

Martyna Sikora
Ja mówię, mówię dobra, mówię Pani Danusiu, pani go daje tutaj do mnie na wizytę, mówię ja mu zrobię, mówię tutaj pokaże, pokaże jak to wszystko wygląda i z czego to wynika, i tak dalej, i tak dalej. Bo wiesz, zastanawiające jest to, że to jeszcze były czasy, kiedy było gimnazjum, no to teoretycznie ze trzy razy ta biologia w tym zakresie powinna być. No nie, nie ma takiej normalizacji tego. Wiesz, ja do dzisiaj też pamiętam, wiesz, te pręciki, pręciki kwiatowe, a nie pręciki męskie i tą budowę całą, i tak dalej, i tak dalej. Ja osobiście ja jestem pierwszy rocznik gimnazjum. Ja osobiście nie pamiętam, żebym ja przerabiała jakieś podstawowe wiesz. Genetyka, wiesz, muchy te co tam. Jakie oczy miały, mucha, którą mucha musiała mieć, dzieci, żeby mucha miała oczy czerwone i tak dalej.

Monika Rachtan
A nie pokazali jak.

Martyna Sikora
A nie potrzebowali podstawowej rzeczy. Wiesz co jest normalne? Właśnie, że sromy to są takie od takich do takich jak ktoś. Na przykład jak pacjentka ma od urodzenia praktycznie zanik warg sromowych mniejszych, to ona też. Dla kogoś, kto ogląda jakieś zdjęcia czy filmy, będzie wyglądała dziwnie. No bo ona nie ma tych warg praktycznie. No i to jest coś nienormalnego, no nie?

Monika Rachtan
Ale kiedy opowiadasz o pani Danusi, ja sobie przypominam taką sytuację, kiedy mniej więcej dwa lata temu, kiedy wchodziło szczepienie przeciwko HPV i była ta dyskusja, czy ona ma być dla dziewcząt i dla chłopców, i tak dalej, i tak dalej, i mówili ludzie, no ale to kto ma szczepić? I ja miałam wtedy taki świetny pomysł. Znaczy dobra, chwalę się, ale uważałam, że takie szczepienie powinny przeprowadzać położne i że przy okazji tego szczepienia, z uwagi na to, że mamy w gabinecie albo chłopca, albo dziewczynkę, to od razu jest prowadzona edukacja seksualna. No bo dziecko się zapyta mamy ale po co ja się szczepić przeciwko HPV? No po to, żebyś nie miał raka głowy i szyi, raka szyjki macicy, żebyś ty nie miała. No dobra, ale jak ja mogę dostać tego raka? W jaki sposób ten wirus się przenosi? No i wtedy pojawia się pierwszy raz słowo magiczne, czyli przez stosunek. No i wtedy można już z tym dzieckiem zacząć na ten temat rozmawiać. Uważałam, że to jest świetny moment, żeby zacząć rozmowę o seksie.

Monika Rachtan
Oczywiście, jak powiedziałam w którejś z debat, to oni mi powiedzieli Jezu, my tego Monika w ogóle nie możemy wyemitować, Przecież wiesz, co to będzie. Ty chcesz seksualizować dzieciom, Chcesz waginy w ogóle pokazywać penisy? A ja mówię No ale to jest normalna sprawa. I potem im szybciej dostaną tę wiedzę i im szybciej się z nią zetkną, tym dla nich lepiej. Bo to, o czym ty powiedziałaś, to była taka sytuacja bardzo emocjonalna. Ale wiesz.

Martyna Sikora
Dobrze się skończyła.

Monika Rachtan
Tak, ale na przykład wiele dzieci, dzieciaków czy dziewcząt wierzy w to, że jeśli uprawiają seks po raz pierwszy, to nie mogą zajść w ciążę. A czy mogą?

Martyna Sikora
Słuchaj, po pierwsze, to tam się dobrze skończyła ta historia, bo pojechałam tam kwiaty i w ogóle, i wszystko, i tak dalej. I wrócili do siebie. To jest jedna sprawa. Druga sprawa jest taka, że ja najczęściej mówię pacjentkom tak, że trochę zapomniał wół, jak cielęciem był. Bo nam się wydaje, że jak my z dziećmi nie będziemy rozmawiać o seksie, to one nie będą tego seksu uprawiać, bo one będą wiedziały o co chodzi. Tylko tak trochę nie pamiętamy swoich jakby tego, co się w którymś momencie w wieku pewnym ujawniało, że nasze potrzeby, że nasze zainteresowanie. Lepiej jest, żeby te dzieci dostały odpowiednią, dostosowaną do swojego wieku, do swojego wieku zakres wiedzy. Zlinczują nas za to, ale już nie ja jestem orędownikiem tego i trudno, mogą sobie tam coś gadać. Ale, ale taka jest prawda, niż dowiadywać się od kolegów i koleżanek, którzy na przykład mają większą wiedzę w tym zakresie, bo dowiedzieli się z internetu albo z jakiejś patologicznej sytuacji. Wiesz, ja też zajmuję się pacjentkami, które które mają dolegliwości bólowe i te dolegliwości bólowe nie tylko są związane z taką czystą jakąś nieprawidłowością anatomiczną czy chorobą typu.

Martyna Sikora
Typu nie wiem, właśnie jakieś zmiany zanikowe, około menopauzalne. Ciężko nazwać chorobą, ale chodzi o to, że jest po prostu atrofia i suchość i z tego tytułu jest ból. Tylko czasami ten ból to jest taki ból, który musimy opracować z fizjoterapeutą, z psychologiem, a często też z psychiatrą, który wynika z tego, że po prostu komuś się na którymś etapie życia przytrafiła krzywda. I to się ciągnąć może latami i to się najczęściej ciągnie latami. To są też często pacjentki, które jakby gdzieś tam wreszcie do nas trafiają, mają naciętą błonę dziewiczą, bo nigdy nie mogły współżyć, bo właśnie była ta podatna błona dziewicza. Całe życie im tam wszyscy mówili, że są dziwne, że mają się napić winka i się przestać wygłupiać i tak dalej. A tam po prostu widać w trakcie tego zabiegu, że nie było w ogóle absolutnie możliwości, żeby w warunkach takich niechirurgicznych się odbyło przerwanie tej błony dziewiczej. Normalny stosunek i one wtedy już są tak spięte i wtórnie. to, co pewnie tutaj z fizjoterapeutkami też było omawiane.

Martyna Sikora
Ten ból, czyli te wszystkie rozpoznania Volvo, Dynia, pochwica i tak dalej, to. Są to są bardzo trudne pacjentki, traumatyczne, traumatyczne i to są. To jest też jakby między innymi też jakby powód, dla którego ja się zaczęłam zajmować tym, czym się zajmuję. To jest to, o czym rozmawiałyśmy. I też powiedziałaś na początku, że ja często, żeby dojść do sedna sprawy, musimy mieć więcej niż 10 minut. Znaczy to jest w ogóle nie do zdiagnozowania i to nie jest niczyja wina tutaj w kontekście NFZ owskim i tak dalej, bo po prostu ja zawsze mówię, że ja w większości przypadków poza jakimiś tam no, zdarzają się różne przypadki, również w każdym zawodzie kogoś, kto nie dopełnia swoje obowiązki, nie robi ich prawidłowo. Ale generalnie ja podziwiam ludzi, którzy przyjmują na NFZ i którzy pracują w takich warunkach i którzy chcą prowadzić te pacjentki dlatego że z punktu widzenia osoby pracującej to jest dramat. Znaczy brak czasu, niedofinansowanie, brak możliwości zlecenia, badań i tak dalej, i tak dalej. Możemy jeszcze w kontekście ciężarnych mamy lepiej, ale takich pacjentek ginekologicznych i tak dalej.

Martyna Sikora
No to jest w ogóle już tak, że pacjentka przychodzi i pierwsze 20 minut to musisz przebić się przez ścianę płaczu i szlochów i tak dalej. No to taka pacjentka nawet nie pójdzie do takiego ginekologa na NFZ, bo ona wie, że ona po prostu musi wejść i powiedzieć, o co chodzi i załatwić sprawę i wyjść po 5 minutach, rozebrać się, dać sobie zbadać się i wyjść. A one często w ogóle dopóki nie porozmawiasz. A czasami jest tak, że na pierwszej wizycie się w ogóle nie da zbadać w żaden sposób. Tak jakby te wszystkie możliwości zabiegowe, które mamy, a których nie ma na NFZ. I myślę, że długo nie będzie, bo powiedzmy, że są bardziej palące potrzeby, też niestety tak jest uważane, chociaż ja uważam, że jakby faceci mieli te problemy co my, to już.

Monika Rachtan
Dawno były rozwiązane. W ogóle nie ma mowy, żeby oni się tak męczyli. Martyna A dlaczego kobiety boją się rodzić naturalnie w Polsce? Jakie jest Twoje zdanie?

Martyna Sikora
Bo na razie to się boją zachodzić w ciążę. Ale to chyba to chyba by trzeba było kogoś jakiegoś innego politologa wziąć do bardziej rozgryzienia tego problemu. Natomiast ja uważam, że jak rozmawiam z młodymi pacjentkami, bo mam z nimi styczność, że z tego, co się zadziało przez te lata wcześniejsze, to jeszcze długo się będziemy z tego wygrzebywać i z tego strachu o zachodzenie w ciąże, z tego strachu A co to będzie, jak coś z tą ciążą będzie nie tak? I tak dalej, i tak dalej i tego wszystkiego. Co obrosło dookoła tego stanu jakim jest ciąża. Natomiast czy jak one już są zdecydowane na ciąże, czy one się tak boją zachodzić? Nie wiem. Ja mówię ja już dawno nie widziałam pacjentki ciężarne i nie mam styczności z pacjentkami, które walczą z niepłodnością, chociaż to też jest rodzaj pacjentki, no bo one chcą na pewno w tą ciążę zajść, no bo leczą się w kierunku i tutaj diagnozują się w kierunku niepłodności.

Monika Rachtan
Natomiast jak zajdą, bo wiesz, jest taki odsetek, że 50, ponad 50% kobiet decyduje się w Polsce na cesarskie cięcie. I mi chodzi o te.

Martyna Sikora
Najbardziej problematyczne jest to, że w Polsce to tak nie za bardzo lege artis można się zdecydować na cięcie cesarskie, nie.

Monika Rachtan
Znaczy wiesz, no.

Martyna Sikora
Ale dzieje się tak w sensie takim, że te pacjentki gdzieś tam w jakiś sposób. Znaczy inna sprawa faktycznie jest tak, że pacjentki zachodzą w ciążę później, więc często zdarza się tak, że ze względu na wszystkie wszelkiego rodzaju choroby przewlekłe one faktycznie mają wskazania do cięcia cesarskiego. I tu już ten odsetek się zwiększa, bo my mamy dużo więcej. Nie wiem dokładnie, jakie są statystyki, ale z tego, co ja obserwuję przez ostatnie lata, jednak dużo więcej pacjentek, które zachodzą w pierwszą ciążę i w ogóle w ciążę później, później to znaczy, że po 30 roku życia często już mamy. No wiadomo, otyłość też jest taką chorobą cywilizacyjną, więc mamy pacjentki z nadwagą. Z otyłością, z nadciśnieniem tętniczym, Niczym z cukrzycami. No dużo jest tych różnych rozpoznań i one mogą też warunkować to, że takie cięcie cesarskie może być w ogóle planowane od początku. Albo może być tak, że taka potrzeba pojawi się w trakcie ciąży. Plus jakby wszystkie stany takie związane z ciążą, które również są wskazaniem do cięcia cesarskiego.

Martyna Sikora
No i później cały odsetek tego, co są cięciami z porodu, jakby nie wspominając o tych wszystkich wskazaniach od innych specjalistów innej specjalizacji niż ginekolodzy, gdzie po prostu tam pacjentki. Nie wiem, no po prostu w jakiś sposób organizują sobie te skierowania do cięcia cesarskiego.

Monika Rachtan
Czy słyszysz od swoich pacjentek, które na przykład, u których dochodzi do rozerwania krocza w trakcie porodu? I taką wypowiedź, że gdybym wiedziała, że to się tak skończy, to starałabym się o cięcie, bo już nigdy nie chcę rodzić naturalnie.

Martyna Sikora
Powiedziałabym, że chyba mimo wszystko częściej zdarza się słyszeć w drugą stronę. Może dlatego też, że tych pacjentek jest więcej po cięciu cesarskim, Że gdybym wiedziała, że tak wygląda, jakby dochodzenie do siebie po cięciu cesarskim, to zdecydowałabym się na poród drogami, siłami natury. Szczególnie jeśli to jest w konfiguracji takiej, że pacjentka wcześniej rodziła drogami i siłami natury. Potem ktoś stwierdził, że cięciem jest lepiej, to ona zrobi cięcie. No i doszło do tego, że było cięcie cesarskie i gdyby ją ktoś zapytał a trzecią ciążę, to jak by pani zrobiła? Tak. I jak by pani chciała, żeby to rozwiązanie wyglądało? I tutaj dosyć często pacjentki mówią, że. Że wolałyby chyba mimo wszystko poród. No, ja ci powiem z własnego doświadczenia. No ja akurat, tak jak już mówiłam, miałam poród przedwczesny, miałam stan przed rzucawkowy i rzucawkę. Tak naprawdę już w trakcie cięcia są stany zagrożenia i ja też miałam cięcie nagłe. Czyli to w ogóle jest praktycznie prawie że we własnych ciuchach i znieczulenie inne i tak dalej, i właściwie prawie że wydobywają to dziecko tak prawie, że na żywca, można powiedzieć, jak to mówią pacjentki, czyli średnio to znieczulenie weszła.

Martyna Sikora
Już się, już czujesz, że masz skalpel na brzuchu. I powiem ci, że ja. No. No musisz wstać, no bo masz to dziecko. No musisz wstać, musisz nakarmić, musisz wstać, bo dziecko płacze. Musisz wstać, bo się siusiało, zrobiło kupę, bo się obudziło. I tak dalej, i tak dalej. Ale jak mi dziewczyny przyszły, powiedziały na początku, po tej operacji, że po tej operacji cięcia cesarskiego, po 10 godzinach przyszły i mówią pani doktor, no to teraz kapetki, ręczniczek i pod prysznic zapitalamy. No chyba jesteście nienormalne. Ja nigdzie nie wstaję. W ogóle nie ma takiej opcji. Jak wstaniesz to się poczujesz lepiej. No i faktycznie wstałam i pod tym prysznicem nie wiem co tam się lało pod tym prysznicem, ale ja po prostu normalnie. Drugie życie we mnie wstąpiło. Natomiast faktycznie bolało. Ciągnęła mnie ta blizna. To był spory, spory, był ból I wyobrażam sobie, że tak jak patrzę na pacjentki, jak one się wstawały po porodach naturalnych, nie dyskutuję z pacjentkami, które były powikłane krwiakiem, gdzie było bardzo duże nacięcie, że poród bardzo długo trwał, że były kleszcze, że było vacuum i tak dalej.

Martyna Sikora
Jakby nie przebiegało to w rzeczywistości fizjologicznie. Ale oczywiście z drugiej strony pacjentki odbijają piłeczkę A zagwarantuje mi pani, że poród będzie fizjologiczny? Nie, nie zagwarantuje pani. Tak samo jak nie zagwarantuje pani, że po operacji, jaką jest cięcie cesarskie, nie będzie Pani miała czegoś z listy powikłań, które po niej występują. Więc dobrze by było w idealnym świecie.

Monika Rachtan
Jakby krocza nie pękały.

Martyna Sikora
Jakby krocza nie pękały, to nawet nie. Ale jakbyśmy faktycznie się przygotowywały do tego porodu, jakbyśmy mimo wszystko przygotowywały do porodu i szły z takim nastawieniem, że jednak poród. Bo ja myślałam, jak przyjechałam do szpitala, że jednak będzie to poród. Już nawet byłam taka zadowolona. To też ci mówiłam, że byłam taka zadowolona, że już właściwie trzy centymetry. A ja tak dobrze to w miarę przeszłam. Ale później się okazało, że to ciśnienie mam strasznie wysokie i tak dalej. Wszystkie te parametry i tętna nie było słychać i w ogóle, więc się zrobiło bardzo nerwowo. Natomiast no dobrze by było, żeby właśnie próbować tego porodu naturalnego wyjść i dać jakby wiarę temu personelowi medycznemu, że on to będzie wiedział, jak poprowadzić i że tam się, że jakby to, co robimy po kolei, to jest. Ja wiem, że ja też może teraz wiele osób się ze mną nie zgadzać, bo na przykład mają jakieś ciężkie historie swoje za sobą albo dookoła jakichś bliskich, albo ten poród nie przebiegał tak, jak sobie tego wyobrażały.

Martyna Sikora
Ale. Bo ja miałam to szczęście pracować w takim ośrodku, gdzie? W Łodzi, w centrum miasta duży ośrodek. Trzeci stopień referencyjności, wszystko blisko, sala cięciowa, noworodki i tak dalej, i tak dalej. No te warunki też wołały o pomstę do nieba. Mówię tutaj o takich warunkach lokalowych, o tym jaki mieliśmy.

Monika Rachtan
Sprzęt.

Martyna Sikora
I windy jeżdżące, a czasem nie jeżdżące i tylko wszystkim dziękować za sprzęt od Owsiaka. I tak dalej, i tak dalej. Ale. Mimo wszystko jakby fajnie by było sobie dać tą szansę, bo wbrew pozorom tutaj statystycznie jakby częściej wyjdzie jednak, że to się powiedzie i że ta pacjentka naprawdę tak jak to jest po fizjologicznym porodzie, że po prostu ona jest w stanie się zajmować tym dzieckiem, nic tam się nie dzieje, ono się goi, jak się goi, no bo znowu wstajemy, dźwigamy. Są odchody z macicy, są rewolucje hormonalne, bo była ciąża. Nagle bach, nie ma jej. Już jest dzidziuś na zewnątrz. Trzeba nagle się przestawić na produkowanie mleka, karmić i tak dalej i. I to wieczne niedospanie, bo to przecież ta deprywacja snu, baby blues, jakieś cięższe depresje i tak dalej. To wszystko gdzieś.

Monika Rachtan
Tam teściowej.

Martyna Sikora
Wizyta, teściowej, wizyta wszystkich. Każdy dzwoni się pyta jaki apgar, bo to już wtedy będzie wiadomo, czy to będzie geniusz, czy nie geniusz I tak dalej, i tak dalej. Więc wiesz. A są kraje, gdzie masz wizytę fizjoterapeutyczną, obowiązkowo po porodzie. Pacjentka nie wyjdzie bez edukacji przez fizjoterapeutki uroginekologiczną w ogóle z oddziału. Potem tak samo jak przychodzi położna do dziecka i teoretycznie ta połogowa, ta pacjentka musi się stawić na wizytę fizjo.

Monika Rachtan
Fizjoterapeutyczne słyszałam od koleżanki, która urodziła dziecko, żeby mi powiedziała Wiesz, przyszła położna, obejrzała dzidziutka, a potem zapytała się mnie, jak ja się czuję i czy może mogłaby mi w czymś pomóc w takim sensie, że by mnie zbadała.

Martyna Sikora
Że zdarza się, a czasami to nie jest nic dobrego akurat, bo mi tam wyciągają za wcześnie. Zdarza się, że za wcześnie są wyciągnięte albo coś. Ale faktycznie czasami jest tak, że mamy mówię znowu normalizacja patologii, czyli rodziłam, to mnie boli. Tak. I gdzieś tam dopiero jesteśmy w stanie sobie pomyśleć, że coś jest nie tak, jak zaczynamy mieć objawy takie, jakby nas grypa rozkładała, wiesz, gorączka, bolą nas kości i tak dalej, że już jest jakiś taki poważny stan infekcyjny. Albo na przykład jest któraś doba od porodu, a ta pacjentka dalej nie może usiąść, nie może leżeć, boli, coś tam się sączy, jest jakiś dziwny zapach i tak dalej. I my jakby w tej opiece nad tym dzieckiem nie myślimy do końca o sobie, tylko doprowadzamy się do takiego stanu, że faktycznie już jest źle. No i później mija ileś tam lat i pacjentka przychodzi do mnie i mówi no tam, to mnie źle zaszyli, tu jest wszystko źle zrobione. Widzi pani, nie wyszukuje u mnie tego takiego potwierdzenia, że ja powiem ja usiądę, a ja powiem ło matko, ale pani ktoś tutaj, to tu pani taką masakrę zrobił.

Martyna Sikora
A to nigdy nie jest tak, bo mówię zawsze pacjentkom, mówię dobra, to teraz robimy ten zabieg chirurgiczny. Załóżmy, że pacjentka się nie kwalifikuje ani do żadnych zabiegów z osoczem, ani z kolagenem, ani radio frekwencję, lasery, nici, w ogóle wszystko odpada. Takie mało inwazyjne tudzież niechirurgiczne. Jeszcze robimy zabieg chirurgiczny. Czy wie Pani jakie są zalecenia po zabiegu chirurgicznym? No nie wiem. No to proszę panią, 30 dni tam nie może pani dźwigać cięższego niż kilogram. Nie siadamy prosto na pupę, wietrzymy to krocze cały czas w miarę możliwości. Tam, kiedy miesiączka, to zaraz po miesiączce, żeby jak najdłużej było do następnej miesiączki, żeby tam nic nie wylatywało z pochwy, żeby nie rozmiękało tych szwów. Nie współżyjemy, unikamy zaparć i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Ona mówi no dobra, no to tam wezmę zwolnienie z pracy, tu dzieciaki tam już porobią. Mąż ugotuje. Ja mówię No dobrze, a które z tych zaleceń stosowała pani po tym, jak się urodziło dziecko i miała pani operację pod tytułem nacięcie krocza tudzież zeszycie krocza, kroczu pękniętej?

Martyna Sikora
Unikanie współżycia tylko unikanie współżycia, a cała reszta odchody z macicy lecą. Dziecko dźwigasz, a ono rośnie. Do tego jeszcze tutaj masz ten czynnik, że jest wariacja hormonalna, bo karmisz piersią, a nawet jak nie karmisz, to do decyzji pacjentki totalnie indywidualnie. No ale i tak jest jeszcze kwestia ustabilizowania się tych hormonów. Bo to, że się podejmuje decyzję, że się nie karmi, to następnego dnia się nie kończy. Tak więc te pierwsze newralgiczne dni, które są po tym zabiegu operacyjnym, no to mijają tak i później się różne rzeczy dzieją. A poza tym ja też mówię pani o, widzę, że tu ma pani bliznę na ręku i że ona jest taka właśnie ściągana. I ona mówi O, ja wszystkie mam takie blizny, no to to jest taka sama blizna.

Monika Rachtan
No właśnie, cały czas jakby traktujemy tę pochwę jako takie specjalne miejsce.

Martyna Sikora
Ktoś zrobił coś, rozumiesz? Więc łatwo jest znaleźć tutaj winnego. Poza tym.

Monika Rachtan
Nie widzisz.

Martyna Sikora
Nie widzisz tego. A poza tym jest cały czas tak, że to jest też nasza wina w sensie personelu medycznego, dlatego że niestety, no, ja sobie czegoś takiego nie wyobrażam. Teoretycznie jest etos pracy i tak dalej, i tak dalej, jakby nasz kodeks i tak etyka zawodowa i w ogóle. Ale my bardzo łatwo oferujemy wyroki, wiesz, szczególnie jak się czegoś nie dotykaliśmy, wiesz, tak samo to jest to jest na zasadzie takiej, że właśnie są ludzie, którzy potrafią. Ale ktoś tu pani. No to teraz tutaj dobry wujek czy dobra ciocia pani naprawią, tylko to trzeba zapłacić, ja pani to zrobię. I tak samo jest jak coś się dzieje na dyżurze, a wszyscy rano przychodzą, wiesz, wyspani, po śniadaniu nie wyspali się w łóżku i przychodzą o, ja to bym zrobił inaczej i tak dalej. Nie wiesz jak byś zrobił. Nigdy się tak człowiek nie wypowiada w tym zakresie i myślę, że nie powinno tak być. Ale to niektórzy może mają taką mentalność, że nie wiesz, co byś zrobił.

Martyna Sikora
Później przychodzi kryska na Matyska, bo każdy z nas ma ten dyżur ileś. Co jakiś czas. Najczęściej im więcej dyżuruje, tym częściej mu się to przytrafia. Bo to jest statystyka, której się nie oszuka, no nie? To jest na takiej samej zasadzie, jak wiesz, ludzie mówią, że ja nie mam żadnych powikłań i jak nie masz powikłań i nic ci się nie dzieje, to znaczy, że nic nie robisz, bo powikłań nie ma Ten, który nic nie robi i to się w zabiegówce. To jest jedyna słuszna prawda. Albo o tym nie wiesz, bo na przykład coś jest tak, że po prostu pacjentka do ciebie nie wróciła, możesz mieć mniej i im więcej tego robisz, to masz mniej, ale statystycznie zawsze ci się coś przytrafi, no nie?

Monika Rachtan
Ja myślę, że ten zawód lekarza wielokrotnie w tym programie mówiliśmy, że jest w jakimś takim dziwnej bańce, w jakimś jakimś takim wyobrażeniu ludzi, że właśnie lekarze są bogami, że nie mają prawa do błędu. A ja bardzo często powtarzam to takim osobom, które spotykam na ulicy, mówię wiesz, zdarzyło ci się, że kasjerka wydała ci o 2 złote za mało? No tak. I co wtedy zrobiłeś? zrobiłaś? No powiedziała mi, że chce mnie oszukać. Przydarzyło ci się tak, że kasjerka wydała dwa złote za dużo. Przydarzyło mi się. No i co wtedy zrobiłeś? No ucieszyłem się, że wykonuje swoją pracę i popełnia błędy. Lekarz też jest w pracy i też mu się może zdarzyć. Się? Może zdarzyć. Też może być zmęczony. A dlaczego ona ci wydała dwa złote za mało? No bo była zmęczona. A co to, lekarz się nie męczy na 12 godzinnym dyżurze na 24 godzinnym.

Martyna Sikora
Dyżuru, żebyśmy mieli 12 godzinne. Wiesz, ja zawsze pracowałam. Nawet jak pracowałam na SORze czy czy. Czy na położeni na bloku porodowym, w ogóle na ginekologii, no to zawsze to było tak, że to zawsze było 24 godziny, no bo dyżur na papierze ma 16 godzin. Ale jesteś wcześniej od rana w pracy, tak? No nie jest tak, że przychodzisz na piętnastą, tylko jesteś od rana.

Monika Rachtan
Tak, rano masz przychodnię, a potem masz przychodnię.

Martyna Sikora
Oddział. Obojętnie co jesteś czy masz izbę przyjęć, a potem jesteś na tym dyżurze do następnego dnia rano, wiesz? wielokrotnie mi się zdarzyło tak już w którymś momencie, jak budowaliśmy z moim wspólnikiem klinikę i tych dyżurów, co też jest złe, było dużo. Ale dlaczego było dużo? Dlatego, że wiesz, my wielokrotnie mieliśmy tak zwanej Pipy, kontrole, ale nikt się nigdy do niczego nie przyczepił. Ja pracowałam normalnie na umowę o pracę w szpitalu, dyżurowałam i funkcjonowałam w pewnym momencie tak, że jakby przyjmowane było to, że ja w 15 minut przyjechałam z prawie 30 czy 40 kilometrów, bo na papierze one nie mogły na siebie nachodzić. Ale wiesz, no teoretycznie albo wychodziłam gdzieś wcześniej, albo gdzieś się spóźniałam. Tak, ale prawda jest taka, że gdyby zabrać się za to i wszystkiego tak pilnować, to to jest to system by nie wytrzymał. Narodowy Fundusz Zdrowia i te wszystkie oddziały i tak dalej, to by nie przetrzymał tygodnia, nie dałoby się zapełnić dyżurów, No może. Być, może większe ośrodki by przeciągnęły 2 3 tygodnie, a później by się okazało, że nie ma możliwości, bo nie ma ludzi do zapełnienia tych dyżurów.

Martyna Sikora
Więc ja dyżurowałam dużo i na przykład zdarzało mi się tak, że wiesz, to takie są memy, ale to jest prawda, że wiesz, wychodzisz po tym 24 godzinnym dyżurze, nie otwierają się drzwi od szpitala i wiesz, te promienie słońca, wiesz, ptaszki ćwierkają, a ty jak z takiej pieczary jak ten Gollum tam czy coś innego się wyłaniasz, Nie wiesz w ogóle, co się dzieje i tak dalej. I wiesz, na przykład szłam na parking. W samochodzie siadałam w tym samochodzie i mówię Dobra, mam do domu 11 kilometrów i wiem, że muszę się przespać, bo na przykład na 15 jadę na SOR i to ja zamknę na chwilę, bo nie jestem w stanie. Wiesz, mam zaburzenia rytmu, czuję, że mi wali ciśnienie, źle się czuję i poza tym oczy mi lecą i nie przejadę do domu w ogóle nie ma opcji. I na przykład to była godzina 9:00, a o 11:00 na przykład ktoś pukał w szybę. Ja w tej pozycji siedzącej za kierownicą dwie godziny przespałam w ogóle, wiesz, weszłam normalnie w fazę REM.

Martyna Sikora
Wyspałam się, coś mi się coś wiesz, ślina ci ścieka po prostu. No full wiesz. Potem jechałam do domu tak, jakbym miała jakąś wiesz, zespół, odstawienny, delirkę i tak dalej. Jechałam do domu, jadłam śniadanie, obiad, takie coś, kąpałam się, nastawiam budzik, żeby zdążyć i żeby wyjechać i dojechać na ten i na tym, że znowu od 15 do 7:15 i na 7:30 do szpitala na 8 godzin i w tym czasie operację studenci, poradnia, izba, wiesz. No i jakby wszyscy wiedzieli, że my tak funkcjonujemy, wszyscy wiedzą, że ludzie tak funkcjonują do dzisiaj. Bo wiesz, nikt się Ciebie nie pyta, tylko wszyscy.

Monika Rachtan
Robią.

Martyna Sikora
Robią i się ci dziękują. Znaczy nie dziękują, tylko po prostu są zadowoleni i nikt nie zadaje pytań, że bierzesz te dyżury i po prostu zamyka się grafik. Nie.

Monika Rachtan
Często jest tak, że my oceniamy lekarzy dlatego, że na przykład zaczynają wykonywać zawód lekarza medycyny estetycznej. Idą do swojego gabinetu, który jest piękny. Piękna pani recepcjonistka, piękne kwiaty. Ale dzisiejsza nasza rozmowa pokazała, że lekarze pracują w strasznie trudnych warunkach, a pacjenci są często oceniani i zupełnie niepotrzebnie mówi się, że ich problem zdrowotny jest ich wymysłem. Jak uzdrowić ten system? Jak zwykle nie mam odpowiedzi. Moim, ale przede wszystkim Waszym gościem była Martyna Sikora, ginekolożka, która zrezygnowała z 24 godzinnych dyżurów w szpitalu, żeby pomagać kobietom, które zmagają się z bólem. Bardzo Ci dziękuję za naszą dzisiejszą rozmowę.

Martyna Sikora
Ja mogę jeszcze na koniec powiedzieć, jakby ktoś się miał zamiar przyczepić, że ja jestem po studiach, za które płacili moi rodzice. Gdyby ktoś mi w komentarzach pisał, że mam to odrobić w polu, bo takie najczęściej padają komentarze, to ja mam to z góry załatwione.

Monika Rachtan
Ale słuchaj, urządzam ogród, więc jeszcze ponegocjujemy, czy może jednak w polu? To był program Po Pierwsze Pacjent. Ja nazywam się Monika Rachtan i zapraszam Was na moje i Martyny media społecznościowe. Do zobaczenia, do zobaczenia!

Poprzednie odcinki

19.03.2025
00:37:04

Skąd się bierze agresja na drodze? To emocje decydują jakim jesteś kierowcą. Odcinek 95

Czy jazda samochodem może być formą terapii?

12.03.2025
00:39:26

Fizjoterapia uroginekologiczna w walce z nietrzymaniem moczu u kobiet. Odcinek 94

Czy wiesz, że problem nietrzymania moczu może dotyczyć nie tylko kobiet w okresie menopauzy, ale także młodych dziewczyn, które nigdy nie rodziły?

05.03.2025
00:31:50

Fakty i Mity o Zdrowiu Jamy Ustnej: Rozmowa z Prezydent PTS – Prof. Marzeną Dominiak. Odcinek 93

Jak stan naszej jamy ustnej wpływa na zdrowie całego organizmu?

26.02.2025
00:42:36

Dlaczego Polacy boją się badań profilaktycznych? Odcinek 92

Dlaczego Polacy tak rzadko korzystają z badań profilaktycznych?

19.02.2025
00:20:46

Czy edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa? Odcinek 91

Czy nauka o zdrowiu może podzielić społeczeństwo?

12.02.2025
00:30:13

Jak chronić dzieci przed niebezpieczeństwami w sieci? Odcinek 90

Jakie zagrożenia czekają na dzieci w internecie i kto odpowiada za ich bezpieczeństwo?

00:00:00