Chemia w piórniku i bezkarność marketingu. Dlaczego polskie dzieci masowo sięgają po e-papierosy?
Po wyroby nikotynowe w Polsce sięga rocznie ponad 180 tysięcy nieletnich, a łączna liczba papierosów wypalanych przez młodzież sięga przerażających 3–4 miliardów sztuk rocznie. W najnowszym odcinku programu „Po pierwsze Pacjent” red. Monika Rachtan rozmawiała z gremium ekspertów – lekarzami, psychiatrami, toksykologami i specjalistami zdrowia publicznego – o tym, jak rynek nikotynowy wyprzedził polskie prawo i jaką cenę za to płacą najmłodsi.
E-papieros to nie bezpieczna para wodna
Jednym z najbardziej niebezpiecznych mitów narosłych wokół inhalatorów nikotyny jest przekonanie, że generują one jedynie bezwonną i neutralną dla zdrowia parę wodną. Jak podkreśla dr n. med. Katarzyna Kozak, substancja, którą inhaluje użytkownik, to chemiczny aerozol powstający w wyniku termicznej degradacji płynu (liquidu).
Nawet jeśli płyn kupowany jest w legalnej sieci handlowej, wprowadzany jest do obrotu wyłącznie na podstawie deklaracji producenta – nikt na etapie rejestracji nie bada laboratoryjnie jego składu. Próbki losowo pobrane ze sklepów i poddane analizie wykazały, że skład chemiczny liquidów różnił się od tego podawanego na etykiecie. Dodatkowo w procesie podgrzewania dochodzi do reakcji chemicznych tworzących nowe związki toksyczne i rakotwórcze (m.in. formaldehyd, acetaldehyd czy acroleinę). Przy obecności ponad 10 000 mieszanek aromatycznych na rynku, ocena pełnego ryzyka toksykologicznego jest praktycznie niemożliwa.
Iluzja braku problemu i kryzys w zdrowiu psychicznym
Problem potęguje fakt, że nowoczesne urządzenia do inhalacji nikotyny projektowane są tak, by przypominać codzienne przedmioty: zakreślacze, pendrive’y czy kosmetyki. Dzieci bez trudu ukrywają je w piórnikach, a brak charakterystycznego przykrego zapachu dymu tytoniowego sprawia, że rodzice i nauczyciele bardzo długo nie zauważają nałogu.
Jak zauważa psychiatra Maja Herman, po nikotynę coraz częściej sięgają dzieci już w wieku 11 lat. Często są to tzw. „grzeczne dzieci” – wykazujące wysokie wyniki w nauce, ale zmagające się z ogromną presją i stresem. Nikotyna traktowana jest przez nie jako szybki regulator emocjonalny, co prowadzi do silnego uzależnienia psychicznego i fizycznego. Z kolei dr n. med. Zbigniew Król wskazuje, że na oddziałach psychiatrii dzieci i młodzieży problem używania substancji nikotynowych dotyczy nawet kilkudziesięciu procent pacjentów.
Najważniejsze momenty w 60 sekund
Jak powstrzymać epidemię? Doświadczenia międzynarodowe i konieczne zmiany
Eksperci debaty „Po pierwsze Pacjent” są zgodni: dotychczasowe egzekwowanie prawa w Polsce jest niewystarczające. Mandat za sprzedaż nieletnim (od 500 do 2000 zł) jest wpisywany w koszty działalności sklepów, a sprzedaż sieciowa w Internecie pozostaje poza realną kontrolą organów państwowych.
Rekomendacje ekspertów obejmują:
Radykalne ograniczenie aromatów: Wzorem innych krajów europejskich należy ograniczyć dozwolone smaki wyłącznie do tradycyjnego tytoniu lub mentolu, eliminując słodkie, owocowe warianty skierowane do dzieci.
Standard standaryzowanych opakowań (Plain Packaging): Przykład Australii pokazuje, że wprowadzenie jednoliczonych, nieatrakcyjnych wizualnie opakowań drastycznie obniża wskaźnik wczesnej inicjacji nikotynowej.
Restrykcje geograficzne: Wprowadzenie minimalnej odległości punktów sprzedaży wyrobów z nikotyną od placówek oświatowo-wychowawczych.
Bezwzględna weryfikacja wieku: Wprowadzenie systemowego obowiązku legitymowania i rejestracji dowodu tożsamości przy zakupie produktów nikotynowych i alkoholowych.












